Dziś byliśmy z Gajulcem na badaniu okresowym (jak ten czas leci). Podczas badania pani doktor nie zauważyła nic niepokojącego, ale żeby nie było za różowo trzeba znowu oczyścić zęby. Pewnie czyszczenie z kamienia zrobimy pod koniec miesiąca. Wyniki krwi będę odbierał i konsultował we wtorek po południu, a raczej wieczorem. I jak zwykle trochę stresu będzie. Po wizycie w lecznicy pojechaliśmy powędrować po naszym ulubionym lesie. Gajka mogła się wytarzać w śniegu
Po tarzaniu stres z lecznicy zniknął, a pycholek zrobił się radosny:)
Zmęczona Gajula wygląda tak
(Zdjęcie wczorajsze, dzisiaj mała mordka zasnęła po wieczornym spacerze na środku pokoju:)