Też się boję, czasami bardzo. Szczególnie wieczorami, gdy patrzę na małą mordkę. I też proszę Boga o jak najwięcej wspólnych chwil.
Dlatego takie wątki są ważne. Można poczuć, że nie jesteśmy sami w swoich odczuciach.
Konsultacje z naszą panią doktor będą pewnie w drugim tygodniu lutego. Przed konsultacją zrobimy jeszcze raz krew, żeby pani doktor miała do oglądania coś więcej, niż tylko USG
Dzisiaj na porannym spacerku złapał nas wiatr połączony ze śniegiem z deszczem i Gajulka tak trochę zmokła.
Panie w recepcji znają dobrze małą mordkę i wiedzą, że przepada za kaczką. A mała mordka zawsze to wykorzystuje. Siada przed panią i zaczyna podawać raz jedną, raz drugą łapkę. Zawsze coś do pysia wpadnie.
U mnie też powietrze zejdzie dopiero po wszystkim.
Dziękuję za wsparcie.