Oj tak. Teraz Gajulka to już trochę starsza pani.
Nie było :/ Nie pomyślałem. Ale za to było tyle smaczków, ile Gajka chciała :)
Bardzo dziękuję za ciepłe słowa.
Na wiosnę, na początku pandemii było łatwiej, bo zostawiało się Gajulca w recepcji. Nasza pani doktor zabierała małą mordkę i po pół godzinie wracałem po odbiór.
Żarty żartami, ale nasza pani doktor zawsze mnie uspokaja podczas wizyty :)