Znowu była okazja pobyć na świeżym powietrzu. Oczywiście nie mogło się obyć bez drobnych wędrówek. Szkoda tylko, że śniegu nie było.
Oprócz wędrówek bliższych były też dalsze :)
Na zdjęciu to akurat pakowanie mokrych psów do samochodu.
I zamyślona mina Gajulca na chwilę przed ruszeniem ;)
Teraz Gajka z Lepszą Połową w domu, ale jest szansa, że jeszcze uda się na chwilkę ruszyć.
Na deser Iguś
I oczywiście pozdrowienia dla wszystkich fanów małej mordki :D