Jump to content
Dogomania

Radek

Members
  • Posts

    73304
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    341

Everything posted by Radek

  1. Refleksyjny dzień dzisiaj miałem. Zdjęcia trzymam w chmurze i codziennie o 9 pokazują mi się zdjęcia sprzed roku, dwóch i więcej... Dzisiaj pokazały mi się zdjęcia z ostatniego urlopu Saruśki Wszystko stanęło mi przed oczami jak żywe. Szliśmy wtedy śródpolną drogą o zmierzchu. Lepsza Połowa z Saruśką na lince, a ja z tyłu i nie mogłem powstrzymać się od zrobienia zdjęcia. Aż mi się oczy zaszkliły, gdy zobaczyłem to zdjęcie.
  2. Psiaki dalej w kłopotach finansowych?
  3. Dobrze, że wróciło.
  4. Mam nadzieję, że patrzą na nas.
  5. Wczoraj Dogo nie działało i pomyślałem, że gdyby przestało działać, bardzo by mi brakowało wątków pożegnanych psiaków.
  6. Żyjemy sobie pomalutku. Teraz dłużej pobyliśmy na działce. Gajulce nasiliła się pasja do kopania dołów Nie można małej mordki z oczu spuścić nawet na sekundę, bo się nowa dziura pojawi. Wcześniej tylko rozkopywała kretowiska, a teraz i na równym potrafi wykopać niezły dół. Podejrzewamy, że to efekt uboczny naprawiania tylnej łapki. Może teraz stabilniej stać to i kopie się wygodniej. Ogólnie pobyt udany, Gajka i Iguś jeszcze dziś odsypiają dłuższy pobyt na świeżym powietrzu. A na zdjęciach uśmiechnięty pychol.
  7. Kama jest nieduża.
  8. Nasza poprzednia sunia, kochana Saruśka, tak miała. W deszczową lub mocno wietrzną pogodę. Mimo prób wystawiała nosek za drzwi klatki i wracała. Załatwiała się w takich przypadkach raz dziennie. I to też na najbliższy trawnik i z powrotem do klatki schodowej.
  9. Nasza Gajka czasem dostaje takiej głupawki. Bardzo to lubię.
  10. Nie mogę nie zajrzeć tutaj w wyjątkowy dzień.
  11. Norasku kochany, dzisiaj rocznica dotarcia do nas Saruśki. Kiedyś dzień radości, świętowany jak urodziny, a dzisiaj dzień ze wspomnieniami. Tęsknię za pożegnanymi przyjaciółkami.
  12. 16 lat temu Saruśka dotarła do nas. Pamiętam, jak była niepewna. Z bezpiecznego miejsca dotarła do nas. Nie wiedziała, czy nowe miejsce będzie dobre. Na szczęście szybciutko się przekonała i spędziliśmy razem wspaniałe lata. Zawsze w ten dzień robiliśmy małpiszonkowi urodziny. Sporo czasu nie ma Saruśki z nami, a cały czas te chwile są w mojej pamięci. Tęsknię, czasem coś w sercu zakłuje, ale cieszę się, że mam te wspomnienia. Nie mam dziś dostępu do komputera i nie wstawię zdjęcia małpiszonka, ale wszyscy zaglądający pewnie wiedzą jaką była cudowną sunią.
×
×
  • Create New...