Dzisiaj byliśmy na pobraniu krwi i ogólnym oglądaniu Gajulki. Na oko, ucho i stetoskop nie jest źle, jedynie słychać, że serce nie pracuje normalnie, ale to wiemy. W poniedziałek będą wyniki i będziemy się umawiać na konsultacje z naszą panią doktor. Dalej prosimy o kciuki.
Po wizycie w lecznicy, podczas oczekiwania na wsadzenie do samochodu, Gajulka wyglądała tak
Po południu pojechaliśmy z małą mordką w gości. Było żebractwo, szczekanie i dużo radości. Po wrażeniach Gajka zaległa. Teraz śpi i głośno chrapie