Jump to content
Dogomania

Karilka

Members
  • Posts

    6388
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Karilka

  1. jusia666 byłoby bardzo miło, myślę, ze maluszkowi przydałoby się także towarzystwo starszych psów ;).
  2. Co do smyczy niezrywalnej to polecam WOZĘ skórzaną. Kosztuje koło 60 zł ale u mnie już 2,5 roku żyje mimo, że gryziona, szarpana i używana na placu IPO - żyje i ma sie dobrze. Już pięknie nie wygląda ale posłuży jeszcze pare lat. Tak myśle. Co do obroży - również WOZA i wszelkie łańcuszki spawane ;). Nie udało nam sie jeszcze zerwać żadnego. Rogzowi już nie wierzę, po tym jak poszła nam XLka.
  3. Dziewczyny nie mogę pomóc ;(
  4. Dziękuję kochani za odzew, ;) jestem mile zaskoczona! Jak tak dalej pójdzie, mam nadzieję, że przy pierwszych promykach słoneczka i podmuchach cieplejszego wiatru spotka sie na prawde mocna, fajna ekipa, chcąca coś z psami robić. SUPER! Sonic z piłką jest flyball z tego co wiem, jednak nakręcenie na piłeczke możesz bardzo fajnie wykorzystać do nauki innych rzeczy, sztuczek, czy też do zabawy w agility ;). Na spacery - szkoleniowe pisze się jak do tej pory: [COLOR=indigo][B]yamayka [/B][/COLOR] [B][COLOR=indigo]rufus295 [/COLOR][/B] [B][COLOR=indigo]Sonic[/COLOR][/B] [B][COLOR=indigo]Karilka[/COLOR][/B] [B][COLOR=#4b0082]Katie[/COLOR][/B] [B][COLOR=#4b0082]Krystak[/COLOR][/B] [B][COLOR=#4b0082]jusia666[/COLOR][/B] [B][COLOR=#4b0082]teqquila[/COLOR][/B] [B][COLOR=#4b0082]mArGoSia[/COLOR][/B] [B][COLOR=#4b0082][/COLOR][/B] Jako, że jak na razie większość miała do czynienia z PT i uważam, że jest to dyscyplina sportu psiego bardzo przydatna w codziennym życiu, myślę, ze miło byłoby od tego zacząć, prawda? Bardzo sie cieszę, że temat nie zniknął w tłumie! Jesteście Super! Może jednak znalazłby się jeszcze jakiś chętny na taki spacer? ;)
  5. Wiesz, co do towarzysza człowieka to taka była pierwotna rola psa.. potem sie to troszke zmieniło...
  6. [quote name='gops']na zlocie widzialam tylko bardzo ladna obroze skorzana z cwiekami i rogza xxl zdeka brudengo ale nie bylo az tak zle ;D dla mnie poprostu wszystko musi byc czyste , moze mam jakas manie ale w widocznie brudnych zrezcach nie wyjde z psem[/QUOTE] Ale ten różowy komplecik Adeczki to nieźle upierdzieliliśmy. Mam dyskomfort psychiczny do tej pory. Na szczęście Motylki Riki jakoś przeżyły ale to i tak niezła nauczka, zeby szmaciaków na *******ca nie zakładać. Toż to jest tajfun - brudziciel. Rogz był świeżo prany!
  7. [quote name='gops']jesli pierzesz ja czesto to nie widze przeciwskazan zeby nie nosic jednej ale ja widzac psa na ulicy w starej brudnej i rozwalajacej sie obrozy mam ochote zwrocic uwage wlascielowi ;/ albo idzie pies na rogzie z tym ze ten rogz wyglada jak szmata bo jest brudny[/QUOTE] Gops no wiesz, a mój pies nie dość, że na poprzecieranej, pogryzionej smyczy, sciuranej z deczka obroży to jeszcze na 2 m "łańcuchu" i nikt sie nie pofatygował uwagi zwrócić.. ehh. ;) ;)
  8. dusje mam nadzieję, że troszke się wszystko wyjaśniło na PW. Dziewczyny, trzymam kciuki aby wszystko sie ułożyło a maluch w Nowym Roku mieszkał już ze swoją jedyną i ukochaną rodziną.
  9. dusje trudno zapomnieć. Na szczęście suczka jest bezpieczna i szczęśliwa u linki. Wiesz, do siebie nie zabieram i nie zabiore żadnego psa, sama jestem na wariackich papierach w już 3 wynajmowanym mieszkaniu, ale mam fajny tymczas u pani, która miała hodowlę owczarków szkockich. To osoba znana i lubiana w środowisku psiarzy. Tymczas płatny 10zł za dobe + karma. Opłaty jestem w stanie ponieść natomiast na karmie sie kompletnie nie znam. Stąd propozycja DT. Mogę opłacać, doglądać ale niestety sama sie nie podejme. Sąsiedzi dręczą nas przez 2 psy i kota. Znowu kot im miauczy a psy tupią... Ehh... Wierz mi dusje, tak duże rozterki i bitwy moralne zostają na zawsze. Cieszę się, że jesteś :). Pięknych świąt!
  10. Dziewczyny - jak będziecie coś wiedziały - proooszę o wieść na PW, ok? Dzięki!
  11. [quote name='gops']a ja mam teraz problem zapisalam sie na szkolenie z moja przejawiajaca agresje suka , nie zaplacilam jeszcze i sie zastanawiam wlasnie szkolenie PT zaczyna sie w marcu ale po kilku rozmowach z tereserka mam watpliwosci na wstepie powiedziala mi ze jak pies bedzie sie rzucal lub przejawial chec dominacji (a bedzie na poczatku napewno) to bedzie chodzic w kolcach (jakby mialo to w czyms pomoc) nie wiem czy zaryzykowac i isc na takie szkoelnie czy sobie darowac i czekac do jesieni na innego teresera az zjawi sie u nas w miescie co o tym myslicie? dodam ze szkolenie to nie male pienaidze 800zl u nas i chcialabym je spozytkowac dobrze a nie zalowac pozniej[/QUOTE] Wiesz, dla mnie od razu odpada. Skoro nie widziała psa i już chce kolce założyć... a jak widziała to jeszcze gorzej. Dla mnie to brak doświadczenia, wiedzy i stary typ szkolenia, który wiązał się wyłącznie z dominacją i zaszarpaniem psa. Te czasy mineły 30 lat temu. [quote name='Martens']Porozmawiaj więcej z tą kobietą. Kolczatka stosowana pod okiem specjalisty, w uzasadnionym przypadku, przykładowo do karcenia przy ataku na innego psa jest bardzo dobrą pomocą szkoleniową. Ale to instruktor musi dokładnie wyjaśnić - jak ma wyglądać kolczatka, jak ma być noszona, dopasowana, jak dokładnie szarpać i w jakich sytuacjach. Jak dostaniesz wyczerpujące fachowe wypowiedzi to bez obaw, idź. Ale jak usłyszysz tylko, że masz kupić kolcvzatkę i szarpać psa jak robic coś źle - zrezygnuj, bo jeszcze bardziej ci psa zmarnują i spalą kolczatkę jako pomoc szkoleniową.[/QUOTE] Słuchaj... nie wiem w czym miałaby pomóc kolczatka suczce gops.. To sunia przejawiająca książkową agresję lękową, ważąca może 15kg. Dla mnie to jedno wielkie nieporozumienie. [quote name='pawel_wrl']Metoda szkolenia to jedno, ale jest coś w kwestii, jakby to powiedzieć - "autorytetu". Podobnie jak u ludzi, jednych traktujemy bardziej, innych mniej poważnie. Pies idealnie czyta mowę niewerbalną, jeżeli chodzi o dźwięk to najbardziej istotny jest ton głosu, jego barwa. Nie jest to jakiś mój wymysł, ale zjawisko potwierdzone obserwacją. Zawsze podkreślam, że każda istota ma swój charakter, trzeba odpowiednio dobrać tok postępowania, dlatego warto obserwować i postarać się zrozumieć swojego psa.[/QUOTE] Jeżeli widzę postawę agresywną u mojego psa, przede wszystkim luzuję smycz - tak,aby nie czuł mojego poparcia w tym co robi, po czym mówię "zostaw. Idziemy!" Pies nie zmienia postawy, idzie na luźnej smyczy jednak nie atakuje. Charakteru nie zmienie, - mogę jedynie zniszczyć skutki - agresję samą w sobie. Odwracanie uwagi nie działa i ....nie chciałabym, żeby działało. ;) Uczymy się reagować na konkretne zachowania a nie od nich uciekać. [quote name='gops']to samo chcialam napisac ale stwerdzilam z enie ebde sie klocic heh np moja suka jak widzi psa ktorego ma ochote pogryzc to moge sobie cmokac,piszczec zabawka, dawac smakolyki ,robic z siebie debila a ona i tak zrobi to co zawsze dlatego i de na szkolenie[/QUOTE] gops Ty nic ze swoim psem nie zrobisz, jeśli nie nauczysz jej nakręcać się. Ona to umie, ale nie w sytuacjach stresowych. Mieliśmy taki sam problem z Dolarem. Teraz jest moment pracy i moment luzu. Moment pracy = świat nie istnieje. Moment luzu = róbta co chceta. Na pewno słyszałaś o metodzie klikerowej. Osobiście tego nie stosuje ale przy Twojej suce na pewno zadziała. Naucz się pozytywu. Poczytaj troszkę i się w to pobaw. Pamiętaj, zeby cały czas suczke chwalić. Może ją nawet przegłodź 1, nawet 2 dni jak jest niejadkiem. Pachnąca kiełbaska i kliker powinny otworzyć jej umysł na nową wiedze po tych 2 dniach ;).
  12. [quote name='GPooLCLD']Akurat pracuję nad genetyką trochę, więc może zostawmy ten temat, mozolne do tłumaczenia. A jego choroba nie ma podłoża genetycznego. ja swoim psom nigdy psiej karmy nie dawałam i mimo choroby Kuby - nadal nie będę. Ale nie mam też zamiaru chodzić po wątkach i besztać wszystkich ludzi karmiących karmą (jakąkolwiek). Trochę spokoju i kultury nie zaszkodzi. Chciałam, żebyś się odniosła do przeciwstawnego przypadku. Jak widzę argumentów nie dostałam.[/QUOTE] A czym ta choroba się przejawia? Mam sznaucerka miniaturowego z możliwe, ze podobnym problemem. Co do karmienia psów - jeśli ktoś uparcie twierdzi, ze 4% miesa jest idealne dla psa to mam mu przytakiwać? Wiesz moralność czy nie moralność... mnie obchodzi pies. Może jestem dziwna, chora czy z innym defektem ale na krzywdę zwierząt jestem uczulona. Taką czy też inną. gops, gotowanie wbrew pozorom nie jest trudną sztuką. Poszukaj, może masz ubojnię drobiu gdzieś (albo malutki sklepik) tam spytaj o możliwość drobnego mielenia porcji rosołowych. Wychodzi max. 3zł za kilogram a psy wcinają aż sie uszy trzęsą. Żadna z tego robota, żeby popakować po pół kilo i codziennie jedną paczuszke wyciągać z zamrażalnika rano, zeby dać wieczorem. Dobre są też serca wołowe. Koszt ok. 7zł /kg.
  13. Helga kombinuj, kombinuj. Pisz co z maluszkiem bo nie wiem czy nowe miski stawiać i obróżki szukać ;)
  14. Tylko potrzebny byłby transport, karma i pieniążki w razie gdyby psiak wymagał weterynarza bo nie dam rady finansowo z utrzymaniem kolejnego zwierzaka. Wymagający DT ;).
  15. majqa adoptuj nas wszystkie! Hahahaha! majqa to wszystko dzięki Tobie! Podarowałaś mu ŻYCIE! Jesteś cudowna!!! Nie mogę się doczekać zdjęć świątecznych... Oj.. zapowiadają się pierwsze piękne Święta Remikowi... Wszystkie wcześniejsze spędzał zapewne z myślą "aby przeżyć"...
  16. Dino, trixie i hilton nie polecam. Casia tym manmatem to mnie zszokowałaś. Co prawda mam jedynie szelki sportowe z tej firmy ale myślałam, że manmat jest porządny...
  17. U mojej mamy jest sznupek w nie szczekliwej wersji. Jedynie gadający ;). Ten ma podobną - nie szczekatą morduszkę. Potrzebujecie DT dla niego?
  18. [quote name='Mameczka']Przepraszam cie Karilka ale nie rozumiem zbytnio wypowiedzi.:roll: Ja uwazam ,ze pies potrzebuje duzo miesa ale nie tylko i tak sie go staram karmic , natomiast ty twierdzisz ,ze karmic psa trzeba miesem ale dajesz mu trociny z tesco? nie chce Cie urazic ale poprostu nic nie rozmumiem:lookarou:[/QUOTE] Tak. Mam w domu karme z tesco ze względu na to, że to jest jedyne jedzenie którego moje rozbestwione psy nie żrą tonami a jedynie wtedy kiedy czują sie niedożywone albo .. sobie chcą to zjeść.:evil_lol: Sucha karma ciut mniej trocinowata znika w każdych ilościach w mgnieniu oka. Karmie swoje psy dwa razy dziennie. Rano 50% mięsa wołowego 30% warzyw gotowanych i mielonych, 20% białka lub węglowodanów, Wieczorem - 100% miesa drobiowego. Te trociny z tesco stoją non stop i dzięki temu problem żebrania przy stole, zżerania wszystkiego co sie znajdzie na spacerze i na blacie w kuchni - odpadł sam. Nadal sie trzymam zdania: [CENTER] [B][U]PSY SĄ MIĘSOŻERNE a kto twierdzi inaczej - musi sie przerzucić na inny gatunek zwierząt domowych[/U][/B][/CENTER]
  19. Gops no podejrzewam, że tak ok. 55kg będzie miała taka sunieczka. Dolar w kompleksy by wpadł;). Zupełnie inny typ pracy niż lubię ale ile psa do przytulania i miziania :):):)
  20. Tak jest. Podstawą jest psa UCZYĆ... Jak dla mnie kolczatki powinny być sprzedawane jako profesjonalny sprzęt szkoleniowy a nie być dostępne w kazdym, pierwszym lepszym zoologiku... Makabra.
  21. [CENTER][IMG]http://images41.fotosik.pl/160/dda981740d025716.jpg[/IMG] [IMG]http://images41.fotosik.pl/122/f2e925edd5d64bc5.jpg[/IMG] Dobek - Dolar Sznaucerek - Iwaś [/CENTER]
×
×
  • Create New...