Pięknej niedzieli Grzesiu. Widać, że zaczyna się robić jasno. Muszę dać śniadanie zwierzyńcowi, bo towarzystwo bardzo, bardzo zagłodzone zagląda mi w oczy, a przynajmniej stara się to robić). Za chwilę zaczną koncert, a trochę szkoda mi własnych uszu.