Jump to content
Dogomania

Nesiowata

Members
  • Posts

    26694
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    90

Everything posted by Nesiowata

  1. Dzień dobry baronie. Dotarłeś do mety i trzyma jtak dalej. Z okazji Świątt Wielkiej Nocy - mniej lęków, dużo zdrówka i błogiego spokoju.
  2. Witaj Grzesiu po ciemku. Zdrówka życzymy na Święta, spokoju i domku na horyzoncie.
  3. Lalcia z kumplami badzo dziękuje za życzenia i wzajemnie życzy wszem i wobec zdrowych, radosnych i spokojnych Świąt Wielkiej Nocy i mokrego (ale nie z nieba) Dyngusa.
  4. Kury chodzą wolno, wszędzie. Dlatego musze uważać na psy. ale jestem już przywyczajona. Onnych ptaków nie mam i chyba nie chciałabym mieć. Przy okazji i tak dokarmiam dzikie gołębie z okolicy, nie licząc wróbli, sikorek a nawet wron. A kury są naprawdę fantastyczne, zwłaszcza takie dziwadła. Broda, wąsy. mczubt, opierzone nogi, gołe szyje. Jest na co patrzeć. No i jajka są zupełnie inne.
  5. Wskazane jest aby ona ich zbytnio nie obserwowała. Ma mordecze zapędy.
  6. Wprost przeciwnie - ma ochotę pozbawić je życia. Stąd smycz na stałe, przynajmniej do czasu kiedy kury chodzą.
  7. raca na nie uwagi, Neska czasem pogoni kiedy kury uciekają (ale reaguje na odwołanie), a Lala niestety na smyczy - kury są jej wrogami.
  8. Nesia, Misiek i Lala życzą wszystkim spokojnych, zdrowych i błogosławionych Świąt Wielkiej Nocy.
  9. Dla Huzarka i jego opiekunów.
  10. Oczywiście Pelikan wiosny. Niezbyt przyłożył się do tych poszukiwań i dlatego mamy taką pogodę. Ale podobno po świętach to się zmieni.
  11. Dziękuję, ale pozostanę przy obecnym stanie.
  12. Moje nie mają imion. Jest ich ponad 20 szt, więc pewnie sama bym nie pamiętała. Ale przyjemnie jest popatrzeć jak towarzystwo pędzi na widok jedzenia, które im niosę. Mam diwe maleńskie kurki - karzełki, które kiedyś napędziły mi stracha.Jedna czarna, druga biała. W ubiegłym roku obcinałam żywopłot i coś przeleciało mi nad głową (żywopłot stosunkowo wysoki, bo wyższy ode mnie). Mignął mi czarny kolor, byłam przekonana że to jakiś ptak. Co prawda jak na ptaka to było nisko. No, ale wszystko możliwe. Odwróciłam głowę i akurat ptaszek lądował na trawie. Tyle tylko, że nie była do wrona ale mój czarny karzełek. Takie to małe, potrafi odbić się miejscu i przefrunąć przez płot do sąsiada. Trzeba pomaszerować i przegonić z powrotem bo wracać już nie chce sama. A sąsiedzi mają tam zawsze coś zielonego, więc przy okazji kura sobie podje. Na szczęście - sąsiadów mam wyrozumiałych, a ich pies jest od tej części odizolowany. No, ale dość o drobiu. Lala nie lubi tego towarzystwa.
  13. Chociaż one miały szczęście wyrwać się z piekła.
  14. Chyba nawet wcześniej. Pzecież takie maleństwa są zupełnie bez szans.
  15. Kolejny raz - dobrego dnia. Niebo zaczyna jaśnieć, towarzystwo nakarmione powyciągało się i dalej śpią. Mnie pozostało tylko "oblecieć dogomanię" i zabrać się za jakąś robotę.
  16. To nie kurczaki tylko dorosłe okazy. Prawda, że ładne? Małe to a jakie pocieszne.
  17. Tak - mam świeże pisanki, bez dodatkowych zabiegów.
  18. Silek akurat od kilku lat nie mam. Mam araukany (bezogoniaste, znoszące jajka w zielonkawych skorupkach), maransy ( skorupki jaj w kolorze czekolady), gołoszyjkę, czubatki dworskie, karzełki i parę zwykłych niosek. Całkiem kolorowe stadko.
  19. Chyba trudno to tak nazwać.
×
×
  • Create New...