Jump to content
Dogomania

Nesiowata

Members
  • Posts

    26704
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    90

Everything posted by Nesiowata

  1. Witam kolejną szczęściarę. Niech Nowy Rok będzie dla niej tym najlepszym w całym życiu.
  2. Bogusik pisała wcześniej, że wyjazd jest jutro.
  3. Nie ma czego zazdrościć. Fartu kotu życzę. Niech się goi jak "na psie'.
  4. No i mamy poniedziałek tylko jeden dzień do zakończenia roku. Czas jest nieubłagany. Najgorsze, że już od kilku dni strzelają. Wczoraj Lala miała już zupełnie dość, przy drugim wystrzale schowała się między samochodami na placu dealera, zupełnie ogłuchła. Na nic wołanie, gwizdanie - psa nie było.Długo naczekałam się aż wystawiła nos. Od dziś nie będę ją spuszczać wieczorem ze smyczy. Jakoś przetrzymamy te trudne dni. Ona chyba z dnia na dzień boi się bardziej. Biedaczka. Zdrowia życzymy nieustająco.
  5. Poniedziałek, kolejny dzień zbliżający nas do 2020 Roku. Gdyby można było wiedzieć jaki on będzie, może wtedy życie byłoby łatwiejsze? Ale to tylko nierealne marzenia, przyszłość jest białą plamą i tak już zostanie. Trzymaj się śliczny rudzielcu, jakoś przeżyjemy ten sylwestrowy i noworoczny dzień choć łatwe to nie będzie. Już od kilku dni słychać strzały mimo zakazu. No, ale policja nie reaguje więc oszołomy robią co chcą.
  6. Udanego poniedziałku czarny księciuniu. Nowy tydzień zaczynamy, za chwilę tez i Nowy Rok. Oby tylko nie był gorszy od mijającego. Trzymaj się zdrowo Grzesiu i zaczaruj w końcu jakiegoś ludzia.
  7. Z dnia na dzień bliżej do powitania Nowego 2020 Roku. Jeszcze trochę i będzie można odliczać godziny. Przywitam cudnego pluszowego psiaka z życzeniami nieustającego zdrowia.
  8. Czesiu - cudo. Nic, tylko zazdrościć opiekunki. I kumpela niczego sobie. Jednym słowem - ma chłopak szczęście w życiu.
  9. Napatrzeć się nie można... Szczęściarz. Ale lajków, jak zwykle, brak.
  10. Wszędzie sto słychać. Wczoraj wieczorem Lal zrezygnowała z penetrowania placu samochodowego (a codziennie obydwie z Nesią tam właśnie węszą w poszukiwaniu lisów), wróciła do mnie bez żadnego wołania i tak jak Misiek dreptała przy moich nogach. Wystarczył drugi wystrzał i pies już nie ten sam (po pierwszym tylko przez chwilę nasłuchiwała).
×
×
  • Create New...