-
Posts
26836 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
90
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Nesiowata
-
No i niepotrzebnie go pochwaliłam, dziś musiałam wstać po 1. Dopóki szczekał Ptyś i neska-udawałam, że mnie nie ma. Ale kiedy dołączyła Lala- poddałam się. Uwzięły się na mnie czy co? Prawda jest taka, że rzeczywiście cała trójka błyskawicznie wyskoczyła z domu, dziewczyny momentalnie zrobiły siusiu i wróciły do domu. A hrabia Ptyś, jak zwykle, zdecydował się na spacerowanie. I nic go od tego nie odwiedzie, żadne wołanie gonie rusza. W końcu wyszłam i przyprowadziłam pana. Zachwycony nie był ale i wyjścia innego nie miał. Nie rozumiem tylko dlaczego tak si na mnie "uwzięły", za bardzo je rozpuściłam? Będę musiała, kiedy brata nie ma w domu, spróbować przetrzymać ten jazgot. Może wrócą do normalności. Bo przecież nie zawsze tak było. Teraz "psie aniołki" najedzone (za wyjątkiem Lali, która jeszcze nie zdecydowała się na jedzenie) śpią jak zabite i nic ich nie rusza.
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Oby tak się stało, chłopak czeka już tak długo... -
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Nie wiem co dalej przyniesie trzeci dzień roku ale teraz jest mokro choć 3 w miarę ciepło. Mimo wszystko - lepiej siedzieć w ciepłym pomieszczeniu. Coraz więcej tych "barowych" dni. A sen chyba najlepszym lekarstwem. Trzymaj się Czarnulku! -
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Już prawie za nami drugi dzień 2021 roku. I kolejny zwykły, bury dzień. Trzymaj się zdrowo Grzesiu. -
U mnie dziś jakoś (na razie) cicho. I oby tak zostało. Lala powoli dochodzi do siebie. Dzisiejszy dzień cały taki pochmurny, beznadziejny. Nic się człowiekowi nie chce robić, udało mi się trochę przespać,psy były bardzo zadowolone z takiego rozwoju sytuacji. Za chwilę zapadnie zmrok. I drugi dzień roku będzie za nami.
-
-
Ptyś zupełnie dobrze,nic mu nie przeszkadzało. Lalka jeszcze dziś trzęsie się, chowa po kątach a na dworze próbuje iść tyłem, byle bliżej do domu. Cały czas słychać wystrzały. Nesia niby odważna, ale wczoraj wieczorem po kilku wystrzałach zrobiła w tył zwrot i czekała na nasz powrót pod drzwiami. Mam nadzieję, że jutro już będzie normalnie. ,