Trochę czasu mi zajęło ale w końcu dotarłam do wątku Benity. Po najnowszych udogodnieniach nie działa "szukaj'.
Witam wszystkich w niedzielny poranek. Za oknem pięknie biało, pod nogami skrzypi śnieg i trochę szczypie w nos. Trochę przypomina dawne zimy. Na szczęście nie ma wiatru. Moje psy nie mogą nacieszyć się białym puchem pod łapami,Wczoraj Lala poszła sobie w pole i choć zapadała się w śniegu - dzielnie szła do przodu, na moje wołanie nie zwracała uwagi. Wróciła z mokrym brzuchem ale bardzo, bardzo zadowolona. Nesia, nispokopołogowa, za każdym razem ma mokry brzuch bo przecież łażenie po polu to najfajniejsza rzecz. Ptysiek chodzi, a właściwie biega, po podwórku z podniesionym ogonem i kompletnie nie słyszy mojego wołania. Jego nie wypuszczam na pole bo sama musiałabym tam brnąć a zapadanie się w śnieg nie należy do największych przyjemności.
Trzymajcie się zdrowo, odpoczywajcie.