Żuczek dzisiaj rano miał wyjechać do Wrocławia. Pani postawiła warunek ,że tylko do 16 jest dyspozycyjna.
Niestety wczoraj wyadoptowany z hoteliku psiak uciekł z ds. Karolina z mężem pojechała rano szukać biedaka. Zadzwoniła do Pani żeby dać znać ,że nie zdążą do 16 bo wyjazd się opóźnił. Niestety Pani stwierdziła, że to zły znak a jest przesądna w związku z tym musi się zastanowić nad adopcją Żuczka. Nie chciała się umówić tylko da znać czy go jeszcze chce...