Elu dzisiaj dopiero weszłam na ten wątek bo przyznam szczerze bardzo się tego boję. Mam potworna traumę z powodu Rafiego, nie moge się pogodzić z tym że nie żyje, że nie dało się go uratować. Dzisiaj się odważyłam i znowu płaczę. Rozmawiałam nawet z Limonka, nie umiem o nim myśleć spokojnie. Nie wiem czy dam radę. Chyba wolę założyc nowy wątek.