Jump to content
Dogomania

ewu

Members
  • Posts

    31408
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by ewu

  1. Może zaraz jechać , tylko anecik musi się zgodzić.
  2. Zaraz zadzwonię i poproszę.
  3. Tu widać jaka jest mała, to naprawdę okruszek i do tego chudzinka.
  4. Dziękuję za pomoc. Jestem w pracy i zdjęcia udało się wkleić z komputera ale filmik to już dla mnie wyższa szkoła:)
  5. Spróbuję , wkleić, jestem w pracy
  6. Jest w schronisku, szorstkowłosa mała chudzina może ma maksymalnie 10kg. Ma około roku, jest wysterylizowana, zaszczepiona. W kojcu strasznie zdziera sobie opuszki łapek, cały kojec był we krwi:( Dziewczyny zabrały ją do szpitaliku ale tam nie może być długo . Rozpaczliwie potrzebuje pomocy.
  7. No pewnie:) Juz proszę. dziewczyny . Tami juz u anecik. Jutro wyrusza do Kudowy .
  8. Limonka80 50 zl Anna G-R 70 zl Pani Agnieszka znajoma elik 20 zł Razem 140 zl Dunaj bardzo dziekuje
  9. Usuńcie proszę ogłoszenia:)
  10. Tami jutro ma jechać do anecik, tam przenocuje i w sobotę wyruszy do Kudowy. Ja dzisiaj zakupiłam wyposażenie i wszystko wieczorem przekażę do schroniska. Państwo wszystko pokrywają.
  11. No właśnie nie może.
  12. Musze zalatwic transport a wolontariuski juz nie daja rady. W ostatnią sobotę jechaly do Kikou. Szkoda że. Pani się wcześniej. nie odezwała byłoby prawie po drodze.
  13. Dunaj otrzymał od Anny G-R 70 zl Dziekuje bardzo. Przelałam do dt. W sumie 90zl do tej pory za listopad.
  14. Pani powiedziala , ze w tej samej klatce mieszka syn i ze Ona i maz są bardzo sprawni i cieszą się dobrym zdrowiem. Pani ma 70 lat , Mąż 68.Mają. działkę gdzie sunia będzie mogła się wybiegać . Państwo zwrócą za transport .
  15. Pani z Kudowy dzisisj dzwoniła. Dom jest rewelacyjny, wiem bo Państwo mieli sunie z Gliwic i wszystko bylo łatwo sprawdzić. Sunia to była staruszka i była tam prawie 4lata. To był wyjątkowo dobry i komunikatywny dom.
  16. Wczoraj późnym wieczorem znalazłam błąkającego się rodezjana. Przepiękny, ogromny, młody samiec. Bardzo trudno było go złapać ale udało się zwabić go go domu mojej Sąsiadki i tam już go zapielysmy i przestał się bać. Miał czip ale bez rejestracji, nie miał adresatki. Cudem okazało się że na sąsiedniej ulicy mieszkają Panstwo ze związku kynologicznego. Piesio w którym zdążyłam się zakochać pojechał do Pani od rodezjanow. Powiadomiłam schronisko gdyby ktoś go szukał. Akcja w mediach no i dzisisj rano odezwał się właściciel. Dopiero po 15 pojedzie po psa, ma przedstawić wszystkie dokumenty. Niestety to co powiedzial jest dla nas niepokojące - "pierwszy raz nie wrócił na noc do domu"!!!! Pani ze związku ma wszystko prześwietlić. Rodezjan ponad 40kg biega sam po mieście, ludzie są niepoważni. I tak usłyszałyśmy od Pani ze związku, że złapanie go wymagało sporej odwagi bo rodezjany to nie sa Kubusie Puchatki. Na szczęście nie miałam o tym pojęcia :) Teraz się zamartwiam czy to nieodpowiedzialni właściciele:( Cudny, jak się okazało mega miły pies.
  17. Jeśli wszystko będzie ok to przecież wszystko uzgodnimy. Jeśli Pani chciała jechać do anecik to chyba ma możliwość odebrania suni lub choćby spotkania np.w połowie drogi. Wszystko można ustalić. Może wysłać Pani same zdjęcia a resztę się dogada.
×
×
  • Create New...