-
Posts
4954 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by bou
-
Myślę,że nikt nie ma co do tego wątpliwości.Przecież wszyscy chcą dobra Czesi.A jeśli nawet posty nie popierające decyzji proponowanego DT są dla pań decydentek wkurzająco-irytujące,to przecież wypada się do nich ustosunkować,może coś dopowiedzieć,cos wyjaśnić,czy nawet zamknąc temat,a nie unikać i udawać,że nic się nie dzieje. ps.sama mam wykastrowanego psa i wysterylizowaną suczkę - wcale nierzadko zdarza się,że pies na nia wskakuje...(w przypadku Czesi na pierwszym miejscu jest troska o łapę,bo podany jest termin sterylki,więć niekoniecznie o ciążę chodzi.) Mogę również powtórzyć kolejny raz pytanie: dlaczego ten "piękny,zdrowy i zadbany pies" nie moze byc wykastrowany?(Uxmal dała bardzo sensowna propozycję.) Mogę też dołączyć do obaw Rozi, dotyczących rozmnażania tych konkretnych psów.
-
Świta dopiero ;).do wieczora dużo czasu,ale to...nie nowość na tym wątku,któraś z Kolezanek wyjaśniała,że ma ogromnie duzo na głowie i się nie wyrabia...(po co zatem tyle sobie brać na głowę?) .
-
Ale milczenie jest zgodą,przyzwoleniem na praktyki,które sa naganne,sądziłam,że tutaj decyzje są podejmowanie wspólnie,a przynajmniej większością głosów...I podejmowane są z myślą o najlepszych opcjach dla psów.Bardzo chciałabym się mylić w ocenie sprawy Czesi.
-
Anulko...produkować się można,a nawet trzeba.Nawet jak jest jakieś 'drugie dno' w sprawie Czesi,to taka decyzja budzi zdecydowany sprzeciw wielu osób,bo fakty mówia same za siebie - sunia idzie do jednego pokoju z samcem - zdrowym,silnym i sprawnym seksualnie.Pies nie będzie niańczył suni,nawet chęc zabawy,czy pokazania "kto tu rządzi" - może (z ogromnym prawdopodobienstwem) skończyć sie dla Czesi dramatem. Klamka zapadła?Takie doświadczone dogomaniaczki?...niewiarygodne...
-
Moim zdaniem ta decyzja jest sprzeczna z podstawowymi zasadami (dogomaniackimi),gdzie do przekazania psa warunkiem sine qua non - jest sterylizacja lub kastracja psa.Zdaję sobie sprawę z tego,że Murka choćby stanęła na rzęsach nie daje rady z psem tak wymagającym jak Czesia,ale nie trzeba wielkiej wyobraźni,żeby wykreować obrazek dwóch dorosłych malinois (suki i psa) w jednym pokoju,bez zagrożenia ciążą.I jeśli nawet dojdzie do szybkiej sterylizacji Czesi,to wystarczy,że pan pies choćby raz wskoczy na Czesię...Będzie wtedy koniec rehabilitacji i nadziei na sprawną łapę.Najlepszy nawet opiekun bez odpowiednich warunków nie może sprostać wymaganiom opieki nad niesprawną,niewysterylizowaną suczką. To być może byłby doskonały dom dla Czesi,ale nie teraz! Oczom nie wierzę czytając wpisy dotyczące najbliższej przyszłości Czesi...
-
Poza tym - " jego stan nie pozwalał na to.do tej pory." (Ala123) Co w takim razie teraz stanowi przeszkodę w szybkiej kastracji przed przyjęciem suni??Czesia jeszcze kilka dni w lecznicy... ?
-
Są przepiękne!Latałaby po wybiegach dla modelek,a Ty zaraz z psychiatrykiem wyjezdzasz,a fe;) p.s widziałam kiedyś "karka",skinheda - z malutkim ratlerkiem.Na przeciwko szedł pijaczyna urąbany jak autobus...Zatrzymał sie i wybełkotał -"alllleee masz pan bryttanna,nooo".I "kark" i ja ryczeliśmy ze śmiechu,a balam się,że pan barczysty może dać w mordę pijakowi :).
-
Joanienko...Twój pies bardzo cierpi.popiskuje z bólu,ataki gromadne to tortura...zastanów się w którym momencie Yoru jest szczęśliwym,zadowolonym psem,kiedy korzysta z zycia...Zastanów się...pomóż mu,on Ci ufa,zabierz mu cierpienie,skróć.
-
Zyczę Psinie pełnego powrotu do zdrowia :) Mam nadzieję,że teraz juz będzie tylko lepiej .
-
Gdyby to był mój pies - zdecydowałabym się na chirurgiczne usunięcie tej zmiany.Można też poprosić o biopsję i wysłanie materiału do badania,wtedy byłoby wiadomo co to jest.
-
Wiesz...wygląda na to,że jesteś uważna i rozważna,myslę,że akurat Tobie mozna powiedzieć,że nie przegapisz tego momentu,kiedy trzeba bedzie mu pomóc odejść ,to nieuniknione.Znasz swojego psa,wiesz jak się zachowuje,"odczytasz go" jak zrobi mu się ciężko... Dopóki cokolwiek je z wlasnej woli,to znak,ze nie zrezygnował.Bardzo Ci współczuję,to taki bolesny czas...Ale ufam Ci,on na pewno też... a wolowina i żóltko - to sporo kalorii,bardzo dobrze,do powtórki:) Poza cbd - jak z p/bolowymi - nie odpowiedzialas.Pisz,Ania...czekam na wiadomości. Trzymaj się,jesteś mądrą przyjaciółką Seniora.
-
Aniu...jeśli jestes pewna,że senior nie cierpi,to sprobuj dac mu np.surowe,zmielone mięso,mogą być i frytki,wszystko - byleby jadł...Po kilku dniach niejedzenia pies zacznie odchodzić...Wtedy będziesz musiała mu pomóc.Probuj więc wszytkiego,zeby wąchał - może na cos sie skusi.Żóltko jajka (surowe) - też nie chce?Puszki z mokrą karmą?Cokolwiek...Nie mogę dać Ci nadziei..choroba jest wyrokiem,ale wiem,że liczy się każdy dzień...Byleby nie cierpiał. Dajesz mu leki p/bólowe?Dawaj. Napisz jak w weekend,może coś jednak podje...(jakbys chciala,pisz na maila forumowego,spamy zakrywają posty,znalazłam Cię tylko dlatego,że zajrzałas na mój profil...) Trzymam za Was kciuki,czekam na wiadomość.
-
Umiesz czytać? Gdzie wyczytałaś w mojej odpowiedzi o gotowaniu lnu? Zacytuj. Reszty Twojej wypowiedzi nie skomentuję.
-
No ale co z tą rehabilitaCJą w Krakowie?Byłby to cud dla Czesi,Alu123, uważasz,że to wykonalne,zgadzasz się?Dobrze byłoby wiedzieć,skoro rehabilitantka szuka na czas zabiegów DT.Wow...są jednak ludzie o wielkich sercach. Sowa - dzięki!
-
Nie ma nic specjalnie niepokojącego w wynikach badań,opis gastroskopii tez nie wskazuje na proces chorobowy,choć śluzowka żoładka nie jest prawidłowa. Zacznij od najprostszej rzeczy.Podawaj karmę rano i na noc,w międzyczasie podawaj mu kilka razy zmielone siemię lniane (pół łyżki na pół szklanki,czekając aż napęcznieje,ma mieć konsystencję gęstego kisielu.).Wlej to do miski jedzeniowej,myslę,że chętnie zje,jeśli nie - to daj odrobinę chrupek i polej tym siemieniem.To mały piesek,łyżka stołowa siemienia wystarczy na jeden raz. Możesz też podać mu na noc 20 mg Controlocu (bez recepty) - nie martw się,nic mu sie nie stanie,to zupelnie co innego niz Ranigast. W tych poczynaniach chodzi głownie o to,żeby żołądek psa nie był pusty,a śluzowka osłonięta przed dzialaniem soków żołądkowych. Daj znać co Ty na to i jak sie miewa (będzie miewał?) pies. Moim zdaniem jest prawdopodobne,że pies ma reflux i to,co Ci proponuję może pomóc rozwiązać problem,a na pewno w żadnym wypadku nie zaszkodzi,
-
A co z tą kontrolą u weta?Przymierzaliście się w tym tygodniu,tak? Napisz ,Murko,czy byliście no i oczywiscie ja,kie wieści. A kiedy ewu jedzie na te wizytę p/a? Dobrego dnia Wam :)