-
Posts
4945 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by bou
-
http://www.ta-bajka.pl/vademecum12.htm http://www.e-lecznica.pl/artykul/pierwsze-dni-szczeniaka-w-nowym-domu http://weterynarzalwernia.pl/index.php/kiedy-szczenie-lub-kocie-przybywa-do-naszego-domu http://psy24.pl/szkolenie,ac88/wychowanie-szczeniaka,ac126/jak-przygotowac-dom-na-przybycie-szczeniaka,2615 http://www.vetopedia.pl/article170-1-zywienie_szczeniat.html
-
Monieq,Nie,nie,nie jest jak piszesz.Autorka pyta w pierwszym poście o jedzenie I o rady odnośnie wychowania. Nie chodzi odpowiadającym o jakiś frontalny atak przecież,tylko o próby wyjaśnienia,co w jej postępowaniu jest oburzającego dla swiadomego 'psiarza'.Przeczytaj pierwszy post.(z resztą Twojego postu powyżej - się zgadzam).
-
tiaaaaaaaa.....I tyle w temacie,i tak jesteś jak ściana,głucha na wszystko.A Twoje tłumaczenie jakoś nie wydaje mi sie prawdziwe, (TO,nie "TE" - forum) ;) Pa!
-
Od trzech lat mieszkam na wsi I jakos nie widze kolejek po szczeniaki.Za to wiem,co sie dzieje z tymi już urodzonymi.Jak dwa uda sie oddać,to sukces. Pozostałe się - nie Beatrx - nie topi sie,czy wyrzuca w lesie...pozostałe się...............z a w a l a. Niech się każdy domyśli co to znaczy,ja jak juz sie zorientowałam o co chodzi,o mało nie umarłam z przerażenia.......... Tak własnie.To najpowszechniejsza praktyka I nikt sie tego nawet nie wstydzi I nie ukrywa,. Także - szyszuniu - nie opowiadaj bzdur i kupuj pieska od pseuducha,napędzaj ten parszywy biznes.
-
No wlasnie tak Ci doradzilam w Twoim poście w dziale Prawo.Dziwię się,po co jeszcze próbujesz sie kontaktować z babsztylem...Widzisz przecież,że nic nie osiągniesz.Szkoda nerwow...
-
Agnesja - pędz do weta,(o ile juz nie byłaś)a do Ewy odezwij się na priv,moze będzie skuteczniej.(kliknij na Ewa Zawadzka,albo kólko avatarowe,będziesz mogla wyslać maila).
-
mniej więcej? dla mnie ta enigmatyczność jest przedziwna...to troche jakby "no...gdzies w polach" :) Ale skoro masz nadzieję zlokalizować biedaka,to ok. Zdrowia Ci życzę,Madie,pozdrawiam.
-
Po prostu zmienić karmę...i zrobić podstawowe badania,oraz obejrzeć pyszczek w środku (zęby,ciało obce itp),Czyli - do weta trzeba iść.Szczeniak nie może nie jeść I nie powinien chudnąć. Poza tym - pozostawienie miski na cały dzień (I pewnie noc) - jest ogromnym błędem dość często popełnianym przez opiekunów psów. Jest jedzonko o okreslonej godzinie - nie chcesz - nie jesz- nie ma michy.W następnej porze karmienia - to samo.
-
Semik - moja miłość - 13 września o godzinie 16:20 pobiegł za TM
bou replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Ten wątek zawsze wzrusza...Pozdrowienia!M. -
Pomogę. Madie - dogadałas się z Trzcinką,wiesz,dokad jechać?Jaka to miejscowośc I który sklep? Myślę,że bez próby "normalnego' złapania psa - opcja z Jamorem jest zbyteczna.Poza tym - z Warki do Suwałk...to jak z Bytomia na Alaskę... A psina moze sama podejdzie.kto wie...
-
Jak się czuje szczeniorek?
-
To nie ten portal,szyszuniu.Tutaj ludzie próbują coś zdziałać dla dobra psów,a do tego pakietu na pewno nie należy rozmnażanie kundelków. Schroniska pełne są psiego nieszczęścia,bo "pani" ma sunię I pieska i nie chcąc ich "okaleczać" - czyt.sterylizowac/kastrować - co cieczkę raczy tę parę słitaśnymi szczeniorkami. Ile szczeniaczków było teraz?Ile pani hm..oddała?A co z resztą? Jak mi wyłożysz wiarygodne argumenty,że jestem w błędzie - to ładnie Cię przeproszę. A więc? p.s - wiedza o wychowaniu szczenięcia jest dostępna w necie w olbrzymich ilościach,także bez obaw,dasz radę :)
-
Ewo...eden,hodowla - jest zrzeszona w Federacji Kynologicznej w Polsce.To nie jest ZKwP. Kobieta opowiada farmazony,nie zawracaj sobie teraz nią głowy - pomocy nie uzyskasz żadnej.Skasowała xxx pieniędzy i to dla niej sie liczy,nie psy. Pytam o to i dociekam,bo powinnas domagac się od hodowcy zwrotu kosztów leczenia etc.W niektorych hodowlach jest taki pkt.w umowie.Ale to na 'potem'. Na razie - najważniejsze,zeby mały wyzdrowiał.
-
Ech..."pani z hodowli"...dostałaś metrykę,książeczkę szczepień?Jaka to hodowla,mozesz zdradzić?Gdzie zarejestrowana,w jakim związku?W 99% wszystkie szczenięta stamtąd chorują...Pewnie pozostałych wlascicieli zbywa tak jak I Ciebie.Masz umowę kupna psa? A jeśli chodzi o malucha - tak jak powyżej pisze Ulv - zdobądz surowicę,to znacznie poprawi rokowania,piesek będzie miał szansę...
-
Rita- uwolniona z łańcucha. Wreszcie znalazła swój dom.
bou replied to doris66's topic in Już w nowym domu
cały czas podczytuję I kibicuję Ricie w znalezieniu domku. :) -
Pies boi sie jeść w obecnośći człowieka, posikuje
bou replied to cherryspecial's topic in Strachliwość
A byłeś w tej hodowli?Widziałeś warunki w jakich chowają sie psy?Widziałes rodziców? Opisane przez Ciebie objawy wskazują na to,że szczeniaczek był b.źle traktowany...dużo pracy przed Tobą,żeby przekonać malucha,że ludzkie ręce są od dawania michy I miłośći. Biedny maluszek...A jak do pozostałych psów?Boi sie rownież ich?Jak go przyjęły? -
Nie ma na rynku preparatu chroniącego przed kleszczami w 100%. Domyslam się,że ilu opiekunów,tyle opinii.Po przebytej babeszjozie 3 lata temu,za radą wetki,stosuję Kiltix,z tym,ze skracam okres działania z 6 m-cy,do trzech,tzn,po trzech m-cach kupuję nowe obroże.Przez ten czas zdjęłam z psa trzy kleszcze,(statystyczne - jeden w roku) a z drugiego czwornoga - ani jednego.Zadnych innych spot-on'ów nie stosuję,bo mozna przedobrzyć.
-
W porządku,za bardzo sie uniosłam,również Cię przepraszam. M.
-
@Luka... psa nikt już nie przywróci do życia...jest mi przykro,że czytasz takie słowa jak powyżej.Jest oczywiste,że idąc do lekarza,czy weta,mozna pozwolić sobie na zaufanie mu,nikt nie musi weryfikować wiedzy lekarza z pomocą wszechwiedzącego "doktora googl'a" I jest oczywiste,że trzeba by być 10 letnim dzieckiem,zeby nie rozroznić kaszlu od wymiotów...Zenada. Zrobiłeś dla przyjaciela wszystko:zareagowałeś na chorobę,poszedłeś do wet,podales zaordynowane leki... Trafiłeś na partacza...Naprawdę szczerze Ci współczuję.
-
A to co za absurd?! NIC takiego nigdzie nie napisalam,jakim prawem przypisujesz mi nie moje słowa??Wskaż mi post z takim tekstem,napisanym rzekomo przeze mnie.
-
Nie umiem skasować proby cytatu,sorry.
-
Do weta.Jak najszybciej.Kolejnego ataku moze nie przezyć.
-
Na sekcję to juz za późno,minęły przecież 3 tygodnie.Zbierz dokumentację,niech wet Ci da wszystko,co Psa dotyczyło.Idz do Izby Weterynaryjnej (musi być w twojej okolicy) - pokaż dokumentację,napisz pismo I podkreśl,że zdajesz sobie sprawę z tego,że 4 (CZTERY) TABLETKI FUROSEMIDU dziennie prawdopodobnie przyczyniły się do zgonu 25 - 30 kg psa.(nie wiem,obstawiam,ze tyle ważył).Zagroź sprawą sądową z powództwa cywilnego o odszkodowanie za śmierć psa - (rasowego,rodowodowego) z powodu podejrzenia popełnienia błędu w sztuce lekarskiej.
-
Przerażające...poraża dyletanctwo weta I jego niewiedza...Dla mnie to niewyobrażalne prawie,to błąd w sztuce.Każde stworzenie,które wymiotuje (człowiek,pies,kot,chomik itp) .wymaga nawodnienia...wyrownania płynów i elektrolitów. Mógłbyś żądać zadośćuczynienia za śmierć psa,weta podać do sądu i zgłosić do Izby Lekarsko Weterynaryjnej. Makabra,.
-
Chyba coś pokręciłeś,Luka...Wet prawie na pewno nie dał wymiotującemu psu tabletek na odwodnienie!Poza tym - jest b.mało prawdopodobne (choc nie niemozliwe),żeby 9 letni pies zachorował na parwo.A jeszcze tak przy okazji - Twoj piesek nie został zaszczepiony przeciwko parwowirozie?To jedno z podstawowych szczepień ,przecież. Współczuję utraty przyjaciela...Poniżej lektura o parwo. http://psy24.pl/zdrowie,ac86/choroby-psow,ac123/parwowiroza-biegunka-u-psow,2758 http://www.e-lecznica.pl/artykul/parwowiroza-psow