-
Posts
4954 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by bou
-
Nie jest to do konca prawda...Ale mam nadzieję,że babeszjozy nie dostanie,natomiast tego bąbla nie ruszaj,jeśli nie zejdzie za ok.10 dni - dobrze byłoby pokazać go wetowi,bo moze narobic niespodzianek. I jeszcze raz- obserwuj psa uważnie! Powodzenia,M.
-
Prawdopodobnie nie cały kleszcz został usuniety I powstał taki odczyn miejscowy.Obserwuj to miejsce,ale jeszcze bardziej obserwuj psa pod kątem babeszjozy. (apatia,brak apetytu,goraczka,krwiomocz - oczywiscie zawsze mogą być jakieś indywidualne zmiany w stanie psa). Czym zabezpieczasz psa p/kleszczom?
-
Natalio,forum to przecież nie gabinet weterynaryjny.Pies powinien być osłuchany I zbadany przez lekarza. zdecydowanie tak.
-
Nic nie "wygdybamy",niestety...Trzeba zrobic morfologie i wykluczyć m.inn babeszjozę.Najbardziej pasuje mi jednak zatrucie pokarmowe... I nie zabraniaj jej jeść trawy,pies wie,co robi. Dobra i 20 ta,byle ja zbadał wet.Trzymajcie sie I odezwij się!
-
Obawiam się,że wet okaże sie niezbędny...Od wczoraj od 16 tylko leży?Je coś,czy tylko pije?To na pewno nie jest skręt,wygląda natomiast na zatrucie pokarmowe.Dalej ma biegunkę? Nie dawaj jej NIC ! do jedzenia,niech tylko pije,nie podawaj tez zadnych leków,mozesz jedynie podać wegiel medyczny - 8 tabletek na raz.Jeśli się do wieczora nie poprawi,wizyta u weta będzie konieczna. Sąsiedzi zrozumieją,zwykle tak bywa,ze jesli prosisz o pomoc - ludzie miękną,a jak nie - szukaj innego srodka transportu.
-
Arnico...juz sie nie wypowiadam w tym wątku...szczerze mówiąc...mowę mi odjęło po tym wpisie. Twojemu psu potrzebna jest stała,uważna opieka lekarska,nie doraźne wizyty,(choć po nich stan psa sie poprawia na jakiś czas). Tyle ode mnie,powodzenia.
-
Do poniedziałku jest niebezpiecznie daleko... Obrzęk płuc to stan zagrażający życiu,dlaczego zdecydowalas sie czekać na waszego weta?Drugi weterynarz też moze psu pomóc,a ta pomoc jest niezbędna w jak najkrótszym czasie. Czy pies dostaje tylko Furo,czy jeszcze cos poza tym, np.Lotensin?
-
Twoj pies jest ciężko chory...kaszel prawdopodobnie nie był kenelowy,tylko był jednym z objawów niewydolności.To podstępne schorzenie,często daje znać o sobie w bardzo juz zaawansowanym stadium. Utratę apetytu być moze powoduje zastój (zaleganie) krwi w okolicach narządów przewodu pokarmowego,głownie wątroby I żołądka. NIE czekaj do poniedziałku,pies zginie z głodu!W jego narządach wewnętrznych zajda nieodwracalne zmiany. Działaj jak najszybciej,do pon.to bedzie 5 dni niejedzenia..Za długo. Wiele wyjaśni echokardiogram I opinia kardiologa,daj znać. Trzymajcie się,M.
-
Nie jest moim zamiarem napadać na Ciebie,nie doczytałam jednak o 4 wetach.Doczytalam natomiast o mozliwej weryfikacji sposobu podawania leku p/grzybiczego (przez Ciebie) (Ketokonazol ma olbrzymie skutki uboczne...) Trichofitoza leczy się b.opornie I leczenie trwa długo.Musi byc niezwykle konsekwentne,zeby przyniosło rezultaty.Powodzenia dla psa I dla Ciebie,pozdrawiam,M.
-
@malami1001 Nie zamierzasz skorzystać z podpowiedzi o konsultacji z innym wetem,a oczekujesz uzdrawiających porad na forum??Twoje pytania (sensowne,skądinąd) - powinnaś skierowac do psiego dermatologa."Leczysz" psa - jak sama piszesz- miesiącami I poprawy nie ma.Wnioski?Pora na innego lekarza.TUTAJ - specjalistów nie ma. Szkoda psa...
-
Suka urodziłaby np.7-10 szczeniąt.Tyle dorosłych owczarków będzie "ochraniać" firmę?Co jeśli firma upadnie po po 2,czy 5 latach?Brat weźmie do domu pozostawione psy? Kłania się myślenie,czucie I rozumienie..."najprawdopodobniej wysterylizujesz" Sonię...yhm,już to widzę.Być może dołączysz do pseuduchów I okrutnych rozmnażaczy psów,gratulacje. :]
-
Arkona - licz się z różnymi komentarzami,temat rzuciłas trudny.Nie oceniam Cię,NIKT nie ma do tego prawa.A czy piszesz o tym na wielu forach,czy na tym jednym - to Twoja sprawa.Wszystko co napisałaś dzieje sie w Tobie I Ty sama musisz się z tym rozliczyć,nikt Ci nie powie jak. Nie zakładam,że trolujesz.Wierzę Ci I współczuję.I jedyne co mam do powiedzenia,to rozważ wizytę u psychologa,traumy I demony z dzieciństwa łatwo nie odpuszczają,a ból po stracie psa moze spowodować u Ciebie znaczna dysfunkcję.Idz do psychologa,Arkona,uporaj sie z tym,co Cię dręczy. A psy...ich miłość I przywiązanie są bezwarunkowe.
-
Ale co "raczej nie"? Przecież piszesz,że "to nosi głównie". Sowa ma zapewne rację.Myślę też,że suka moze byc niespokojna,bo to duży miot,trudno jej moze wszystkie szczeniaki wykarmić? Mam nadzieję,że wszystko sie wyciszy,3 dni to niewiele,zeby ustabilizowaly sie hormony. Jednej rzeczy w Twoim poście nie rozumiem,piszesz,że "Od tej pory jej zachowanie sie diametralnie zmienilo."To znaczy od kiedy?I jak się zachowywała wcześniej?Nie karmiła,nie lizała?
-
USG. Kryształy - szczawianowe lub inne,mogły nie wydalić się z pęcherza.Badanie moczu nalezy powtórzyć za 2 tyg.A co było wskazaniem do diagnostyki?
-
dajcie spokój...szkoda klawiatury,przeciez to TROLL.
-
Kup obroże przeznaczone 'na miarę' psów,nic nie dziel.
-
Dziwna ta wolontariuszka (?),bardzo nadgorliwa jakaś... "Biorę nawet pod uwagę że nie wszystkim uda się znaleźć dom i część z psiaków zostanie z nami. Do schroniska za nic ich nie oddam" Skoro tak,to w ogole nie zawracaj sobie głowy kimś,kto chce zabierać psie niemowlaki,sam zdecydujesz gdzie I jak będą mieszkać, wierzę,że to będzie dobra decyzja. ps - Dom Tymczasowy,w tym wypadku,to absolutnie nie jest "konieczność"!
-
umowilabym się z wetem dermatologiem w Multivecie,mozesz tez sama "wyguglać' dobrego dermatologa w Warszawie,jest ich kilku,w lecznicy na Białobrzeskiej - też.Nowa opinia przydać się może,nowe spojrzenie,nowe badanie,nowe leczenie. Możliwe też,że to choroba autoimunnologiczna,ja poza tym - zbadałabym również poziomy hormonów tarczycy... W żadnym wypadku nie podaj mu Ketokonazolu!(samodzielnie,bez wskazań).
-
a kiedy ten pies miał zabieg? Jak proponowałam wyżej - poczytaj o temacie,dowiesz się wielu ciekawych rzeczy.To za obszerny temat,żeby go zawrzeć w poście. Jednoznaczna odpowiedz,to może byc dla Ciebie za mało.Weź się,Paastylko za czytanie,ok?
-
Jeżeli pies nie ma byc reproduktorem,to kastracja jest b.wskazana.Najlepiej ogrodzone podwórze I ogród,nie zatrzymaja psa,który się 'zakocha' w atrakcyjnej suczce.Nie dość,że pies może zaginąć,to jeszcze "uszczęśliwi" świat potomstwem,z ktorym nie wiadomo co się stanie.Poczytaj w necie o zaletach kastracji,pogadaj z wetem,materiałow jest mnóstwo. Dodam tylko,że nie bez powodu schroniska wydają tylko kastrowane psy,Domy Tymczasowe też.Doczytaj,Paastylka,warto wiedzieć,jeśli ma się psa...
-
co zamierzasz?od gdybania nie poprawi mu się...pytasz,a zupełnie nie odnosisz sie do odpowiedzi,tylko dalej spekulujesz,trochę to bez sensu,nie sądzisz? Był kiedys taki dowcip,ale pewnie go nie znasz..."a może poszli do lasu" :D
-
?? Napiszesz coś o psie?
-
Zdecydowanie powinien być na diecie,jeden dzień należałoby NIE dawac mu NIC do jedzenia,tylko picie,niech się uklad pokarmowy regeneruje.Możesz podać mu Taninal,2 razy dziennie.Potem ryż z mięsem.Jeśli po 4-5 dniach biegunka nie ustąpi - trzeba iść do weta.To może być problem z trzustką,z wątrobą,z karmą,albo z lambliami - te pasozyty są b.często odpowiedzialne za tego typu biegunki,a powszechnie stosowane leki p/pasozytnicze na nie nie dzialają.Poprosiłabym o zrobienie badania kału testem Elisa.
-
Bernarda?O jakiego psa chodzi?Jeśli suplementacja wapniem nie pomogła,to zmieniłabym weta - zdecydowanie,poprosiłabym o rozwiązanie zagadki - rtg,usg łapy,badania krwi.Jeśli ten 'bernard',to bernardyn,to trzeba się spieszyć szczególnie,psy ras wielkich mają opgromne problemy,jeśli aparat ruchu jest uszkodzony.