Jump to content
Dogomania

Isiak

Members
  • Posts

    11533
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    6

Everything posted by Isiak

  1. Jak w temacie - cocker spaniel, czarny chłopak, 1,5-roczny, z długim, nie kopiowanym ogonkiem. Bez rodowodu. Wychowany w bloku z dziećmi, nauczony czystości, przytulaśny pieszczoch. Zostaje w domu sam, nie niszczy. Właścicielka szuka dla niego dobrego, kochającego domu. Przyczyną oddania psiaczka jest alergia najmłodszego dziecka. Jeśli nie znajdzie domu, trafi do schronu. Wczoraj był przez 3 godziny u koleżanki (w jednym pokoju z kotem - dla kota okazał się zupełnie niegroźny, taka ciapa kochana) i strasznie już tęsknił za swoją rodziną... Nie wyobrażam sobie, co taki pies musi przeżywać, kiedy znajdzie się w schronisku :(
  2. Kochane biedactwo :placz:
  3. Przecudnej urody sunieczka, i charakterek też milusi :evil_lol: Uwielbiam tę rasę :loveu:
  4. Jest kolejny piesek w typi cavisia, nawet bardzo bardzo cavisiowaty ;) po prostu bez rodowodu. W umaszczeniu blenheim (biało-kasztanowaty). Kopiuję dzisiejszy post z forum cavisiowego: Witam, Chciałbym oddać w dobre ręce rocznego Cavaliera. Piesek bardzo przyjazny,posłuszny, bardzo ladnie sie prezentuje. Chcemy go oddać ponieważ, mamy obecnie male mieszkanie,niedlugo przyjdzie na świat nowy członek rodziny i trudno nam bedzie pomiescic sie wszystkim i poświęcić pieskowi wystarczająco duzo uwagi. Podrawiam i proszę o pilny kontakt! 0602538774 Olsztyn (woj. Warmińsko - Mazurskie) Jest też fotka.
  5. Witaj na forum :lol: Cieszę się ogromnie, że Kenia znalazła dobry dom i że od czasu do czasu będą wieści o niej. Bardzo polubiłam tę istotkę, chociaż znam ją tylko "wirtualnie". Życzę Wam szybkiego "dotarcia się" :evil_lol:
  6. I znów kolejne cudo szuka domu :-( Cudna jest...
  7. [quote name='MonikaP'] Obie z Gonią oraz każda z nas osobno, miałyśmy do czynienia z wieloma adopcjami rasowców i prawda jest taka, że chyba właśnie przy nich straciłyśmy najwięcej nerwów.[/quote] Fakt, przy adopcjach takich psów ludzie doszukują się ciemnych interesów, bo "rasowe" kojarzy się z "drogie". Na mnie naskoczono np. kiedy zgłosiłam tragiczne warunki trzymania setera angielskiego do TOZ-u (łańcuch przykuty do ściany budynku, brak budy, pies chudy, brudny i cały w dredach, żałośnie płaczący po nocach :-(). Ponieważ był to pies rodowodowy, oskarżono mnie, że chcę doprowadzić do odebrania go właścicielom, bo sama mam na niego chrapkę - bo to piękny rasowy pies, a ze schronu to dostałabym go za darmo :angryy: Dodam, że w tym czasie miałam dwie suki seterki irlandzkie i mieszkam w bloku, więc trzeci pies nie wchodził już w rachubę. A ostatecznie rozwaliło mnie stwierdzenie pani z TOZ-u, która była na interwencji... Stwierdziła, że psu się krzywda nie dzieje, bo przed deszczem to może się schować pod betonowymi schodami (łańcuch dosięgał), i ma nawet takie luksusy, jak porcelanową miskę :crazyeye::angryy:
  8. Oby to były tylko robaki i nic poważniejszego :roll: Kochana Kenia, ma szczęście, że trafiła na cioteczki ;)
  9. [quote name='Martens'] Moim zdaniem najlepsze byłoby opodatkowanie miotów oraz akcje darmowej sterylizacji na wsiach. [/quote] Idea wspaniała, pomysł współfinansowania sterylek pieniędzmi z miotowego podatku też, ale jak to wyegzekwować? Wsiowy naród w głowę się postuka na taką fanaberię jak sterylizacja, bo przecież od zarania dziejów suki się szczeniły po stodołach, budach i dziurach w polu - więc tak widocznie musi być i taki jest "wiejski porządek świata". Co do podatku od miotów: - po pierwsze nie zapłacą, bo nie będą wiedziec o takowym (albo nie będą chcieć wiedzieć) - kto ze zwykłych zjadaczy chleba śledzi nowe przepisy? - po drugie kto zgłosi niechciany miot - już prędzej pozbędzie się maluchów cichaczem :angryy: A na pomoc "życzliwych sąsiadów" nie ma co liczyć - pokazuje to chociażby historia zlikwidowanej hodowli pekińczyków pod Otwockiem.
  10. O niej nie można zapomnieć :loveu: To moja ulubienica na dogo :p
  11. Jaka ona piękna :loveu::loveu::loveu: a jak jeszcze troszkę przytyje, to będzie prawdziwa Miss Universum :evil_lol:
  12. Jako "cavalierkowa" też z niecierpliwością czekam na jakieś wieści :roll: oczywiście najlepiej pozytywne :p
  13. Kochana Kenia, oj potrafi ona czarować, potrafi :loveu:
  14. Czy udało się zabrać Kenię na badanie?
  15. Może byłoby dobrze rozwiesić ogłoszenia w lecznicach, sklepach zoologicznych, może w internecie na portalu lokalnym lub w lokalnej gazecie - o znalezionym cavisiu? Może rzeczywiście właściciel nie umie go znaleźć? Ja bym szukała swojej caviśki do skutku!
  16. Wkleiłam na cavisiwy portal: [URL]http://**************/php/viewtopic.php?p=40147#40147[/URL]
  17. Źle się wyraziłam z tym "dawaniem" - taki skrót myślowy. Chodziło mi o to, że jestem pewna, czy taki solo człek nadaje się :oops: Bo w razie choroby (mam na myśli np. szpital, nie zwykłą grypę) lub jakiegoś nieprzewidzianego wypadku pies zostaje bez opieki :-( Mam koleżankę, która właśnie z tego powodu (przeszła sporo ze swoim zdrowiem) nie bierze kolejnego psa, chociaż psiaki kocha baaaardzo! Wpłaca na adopcję wirtualną... a szkoda, bo u niej pies miał naprawdę dobrze i kolejny też byłby szczęśliwy.
  18. Tak, to prawda, podwójna radość, miałam kiedyś dwie seterki i było suuuper chodzić na spacerki taką "bandą" :evil_lol: Byłam członkiem sfory i było fajnie. Kiedyś - ale teraz jest inaczej. Do przyjęcia kolejnego psa musi być zgoda wszystkich domowników - a to odpada :shake: A co do szans adopcji psa przez dogo, to nie wiem, czy dogo daje psy osobom samotnym. A ja jestem w takiej idiotycznej sytuacji, że niby jestem sama, ale nie mieszkam sama, bo mam mamę pod opieką, która już od kilku lat w ogóle nie wychodzi z domu, mieszkanie mam malutkie, przejściowe pokoje, ciasno. Kiedy jestem w pracy, mamy dogląda w ciągu dnia sąsiadka, też mocno starsza już osoba, i ona wyprowadza też mojego Isiaczka na południowe siku. I nie zgodziłaby się na kolejnego psa, i to dużego, podobnie jak mama.
  19. Oby tylko Kenia zdrowa była! Sama mam sukę z problemami zdrowotnymi i u wetów zostawiłam już spory majątek... ale to się nie liczy, ważne, żeby kochanej mordce pomóc. Kenia szalenie mi się podoba :loveu: i gdybym nie miała mojej suczyny, to pewnie poważnie myslałabym nad zabraniem jej do siebie. Ale chyba raczej nie miałabym tutaj szans.
  20. Przelew już zrobiony, ale bank teraz śpi. Z zaksięgowaniem musimy poczekać do rana :roll:
×
×
  • Create New...