Jump to content
Dogomania

Isiak

Members
  • Posts

    11533
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    6

Everything posted by Isiak

  1. Ja myślę, że trochę źle się stało, że w artykule, który się w Myszkowie ukazał, nie ma wzmianki o nagrodzie Wilczurka. Być może osoby, które chcą mieć sąsiedzką zgodę i spokój, jakoś odżałują te 3.000 zł i przejdą nad tym do porządku dziennego, ale 100.000 to już lekki szok i pokusa bardzo silna, może się okazać silniejsza niż sąsiedzkie więzi.
  2. Wzór mam ściągnięty z netu od rosjanek. Podaj maila, to Ci prześlę. Mam jeszcze inne wzory, z dalmatkami i nie tylko. Mam bzika na punkcie haftowania.
  3. A ja dodam, że oprócz płyt na bazarku są też książki - może komus wpadnie coś w oko?
  4. Ale super, na Kinię czeka [B]DOM[/B]!!!! :multi::multi::multi: A specjalnie dla Kini i zakochanych w kropkach cioteczkach - kropki haftowane krzyżykami (praca nie moja, ale mam wzór): [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images10.fotosik.pl/530/334d0aadc3251c83.jpg[/IMG][/URL]
  5. Trochę mi ulżyło, że to nie u nas. Ale pomysłowość naszej "złotej młodzieży" także bywa bez granic... Strach się bać. Mam tylko nadzieję, że los odpłaci sprawcom. Czasem tak bywa. Pamiętam, jak na trzeci dzień po moim ślubie pojechaliśmy z mężem do jego rodziców. Przebywała tam wtedy jeszcze jego rodzina z Torunia czy okolic Torunia, jakiś wujek z rodziną. I przy stole zaczęli wspominać różne historyjki, m.in. jak kiedyś robili na działkach grilla i przyplątał się pies. I ten wujek dla zabawy siekierą odrąbał mu ogon. I wszyscy się zaczęli śmiać, z tego, jak ten pies uciekał. Dla mnie to był szok. Szok podwójny. Po pierwsze: niby normalny człowiek, a zrobił coś takiego? Po drugie: jak to możliwe, że weszłam do TAKIEJ rodziny? Pamiętam, że zrobiło mi się niedobrze, byłam wściekła na siebie, że jednak wyszłam za mąż, chociaż nawet jeszcze w dniu ślubu miałam poważne wątpliwości, wtedy wstałam od stołu, powiedziałam, że z potworami przy stole siedzieć nie będę, i sama pociągiem wróciłam do domu, po drodze życząc temu wujkowi sprawiedliwej zapłaty od Boga (chociaż jestem osobą niewierzącą). I wiecie co? Po kilku latach dostał wylewu i latami żył jak warzywko, a ja tylko się zastanawiałam, czy czasem mu się przypomni, co zrobił. Wcale go nie żałowałam. I nawet na pogrzeb nie pojechałam z mężem. Zresztą prawie nigdzie nie jeździliśmy razem, każde miało swoje życie.
  6. Zaglądam do kropka. Cudnie, że już próbuje chodzić. Strasznie mi przykro, że nie mam tyle kasy, żeby pomóc. Mogłabym zrobić bazarek ze swoimi pracami, ale na to potrzebuję czasu :(
  7. Nie mogę się otrząsnąć po obejrzeniu zdjęcia psa z urwanym pyszczkiem. Nie bardzo umiem się poruszać po facebooku, nie wiem, czy to w Polsce było? Im dłuźej jestem na dogomanii, tym bardziej nienawidzę ludzi, idąc ulicą patrzę na te dwunożne kreatury i zastanawiam się, który z nich jest czlowiekiem, a który potworem? Jak tak dalej pójdzie, to wyląduję w wariatkowie albo zacznę bomby podkładać. Sama siebie zaczynam nienawidzić, za swoją besilność, bezradność, za to, ża należę to tego samego gatunku, co ci oprawcy. Makabra jakaś...
  8. A czy hotelik wchodziłby w grę? Ale tam to kojce zazwyczaj, a ja ją widzę w ciepłym mieszkaniu :(
  9. Makabra :( :( Ona tuż po szczeniakach, może maluchy gdzieś same zostały?
  10. Pani Basia jest Aniołem :) i Jej Mąż też, bo pomyślcie, ilu jest małżów gotowych do pomocy? Ja wiem, co zrobiłby mój: postukał się w czoło, powiedział "odbiło ci, głupia babo?" i dalej leżał na kanapie przed telewizorem.
  11. Jako oszustwo zgłaszałabym też ogłoszenia, że za darmo, ale po kontakcie okazuje się, że nie ma za darmo, ale za kasę, a ogłoszenie ma taką treść tylko z powodu ustawy. Na policję bym takich cwaniaków chętnie podała! Można?
  12. [quote name='as_ko']Nie ma tam cavalierów.[/QUOTE] To prawda, pomylili cavaliery z czinami.
  13. O matko, poryczałam się na widok tego pierwszego zdjęcia :9 z żalu nad sunią i złości na takich "wetów" i takie "schronisko" :(
  14. Ale się nawalczyłam z kompem! Najpierw znikał mi tekst na zakładanym wątku bazarkowym (zresztą dalej go nie widać, chociaż w edycji - jest), a potem co kilka sekund explorer wywalał mnie z bloga podczas pisania posta :angryy: Zmieniłam przeglądarkę na Firefoxa i dokończyłam pisać apel o pomoc na blogu. Teraz tylko uruchomić "pocztę pantoflową".
  15. Zapraszam na bazarek: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/220387-Płyty-CD-i-książki-dla-pekinki-i-astki-do-14.01.-do-23.00?p=18312429#post18312429[/URL]
  16. Zapraszam na skromny bazarek: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/220387-Płyty-CD-i-książki-dla-pekinki-i-astki-do-14.01.-do-23.00?p=18312429#post18312429[/URL]
  17. Dziękuję - spróbuję raz jeszcze edytować i na nowo wkleić linki, bo tego nie próbowałam. Jeśli nie pomoże, to napiszę do Pianki.
  18. Też o tym myślałam, przecież jak facet kupił szczeniaka, to napewno go na początku szczepił, odrobaczał, dbał o nową zabawkę. W jakiejś lecznicy mogą być dane. A w Myszkowie to chyba za wielu wetów nie ma. Ale to było tak oczywiste, że byłam przekonana, że ktoś już w tym temacie śledztwo przeprowadził (mam na myśli ludzi z fundacji lub policję).
  19. Usiłuję założyć wątek bazarkowy: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/220387-robi-się-proszę-nie-pisać[/URL] Nie wyświetla się na forum pełna treść pierwszego posta - tylko początek. Jak wchodzę na edycję (nie działa mi przycisk normalnej edycji, tylko przycisk edycji zaawansowanej) to widzę wszystko, a po zapisaniu niby wszystko OK, a kiedy wchodzę ponownie na wątek - znowu jest tak samo. Czy można to jakoś poprawić? Próbowałam napisać do Viris, ale ma zapchaną skrzynkę, a ja walczę z tym już drugi dzień :( bez powodzenia. EDIT: pozostałe posty mogę edytować, wszystko działa i wszystko widać, tylko ten pierwszy nie, a tam są najistotniejsze informacje przecież :(
  20. Wiem, i wkurza mnie, że cwaniaczki próbują ją obchodzić (wystarczy spojrzeć na treść ogłoszeń). Ale teraz przynajmniej jest prawna podstawa likwidacji takich miejsc i pociągnięcia tych chodofcuw do odpowiedzialności. Jak się takiemu zamknie interes i jeszcze powłóczy trochę po sądach, to wielu takim odechce się tego biznesu. Każda taka zlikwidowana fabryczka to mniejsza "produkcja" wychodząca w świat (i do schronów), tylko najgorzej przetrwać ten okres przejściowy - nagle ogromna ilość psów w typie do umieszczenia w DT. EDIT: mnie ta czinka spokoju nie daje, ale mamy ni umiem urobić. Kurcze, mam już tyle lat, siwą łepetynę, a muszę sie ze zdaniem mamusi liczyć. No ale to ona siedzi sama z psem w domu przez większą część dnia, a jest niesprawna ruchowo. Gdyby mogła chodzić, to zgodziłaby się napewno.
  21. Na cavalier world jest już odzew i oferty pomocy, DT i finansowej. Też chciałabym wziąć jakąś sunię, np. tę czinkę, ale moja mama jest oporna, a to ona główną część dnia jest w domu z psem. Pracuję nad nią :)
  22. Po co sterylka, przecież po takiej ślicznej Tosi ślicne sceniacki będą, pójdą jak ciepłe bułecki :-D Trzymam kciuki za Tosię, aby wszystko poszło dobrze, bez żadnych komplikacji.
  23. Kolejna pseudo i kolejne grzywki: [URL]http://lodz.gazeta.pl/lodz/1,35153,10910569,Policja_znalazla_52_psy_w_nielegalnej_hodowli.html?fb_ref=su&fb_source=home_oneline[/URL] [URL]http://lodz.gazeta.pl/lodz/51,35153,10910569.html?i=8[/URL] [URL="http://www.facebook.com/notes/fundacja-niechciane-i-zapomniane-sos-dla-zwierz%C4%85t/szukamy-dom%C3%B3w-tymczasowych-dla-52-ps%C3%B3w-odebranych-z-pseudohodowli/324316494256809"]http://www.facebook.com/notes/fundacja-niechciane-i-zapomniane-sos-dla-zwierz%C4%85t/szukamy-dom%C3%B3w-tymczasowych-dla-52-ps%C3%B3w-odebranych-z-pseudohodowli/324316494256809[/URL]
×
×
  • Create New...