Jump to content
Dogomania

Fauka

Members
  • Posts

    1474
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Fauka

  1. Dobry pomysł z tym wystawianiem o na gończych :diabloti:
  2. Przede wszystkim zwracaj uwagę na badania, u labków najważniejsze jest HD (stawy biodrowe) ED (stawy łokciowe) i PRA (postępujący zanik siatkówki). Na drugim miejscu zwróć uwagę na warunki trzymania psów (nie tylko szczeniąt) dobrze gdyby był to dom lub czysty, przestronny kojec (choć u labków preferowany jest dom). Szczeniaki, rodzice muszą być czyste, zadbane, radosne i lgnąć do człowieka, nie mogą być strachliwe, labrador to rasa mało strachliwa i bojące się psy są złą wizytówką hodowcy. Powinny być również karmione czymś z wyższej półki, wszystkie chappi, pedigree i tym podobne świństwa odpadają. Zapytaj hodowcę o karmę i jeżeli jej nie znasz, to sprawdź o niej opinie w internecie. Co do koloru nie przejmujcie się, jak będziecie mieć tego konkretnego to spodoba wam się inny ;) ale fakt faktem, czarne mylą z rottweilerami :) Labradora obecnie można kupić w naprawdę niewygórowanej cenie bo to rasa dosyć popularna, ceny oscylują gdzieś w granicach 900-2000zł. Ja bardzo lubię hodowlę Kociokwik i Sodalis. Wbrew pozorom ta rasa nie jest tak myśliwska, te czasy już minęły a labradory są bardziej rodzinnymi psami, choć bardzo lubią ruch, zabawę w aportowanie, pływanie i bieganie po polach, ale myślę że godzina lub troszkę więcej biegania dziennie wystarczy. Dużo labradorów jest również do adopcji, to ofiary leniwych ludzi którzy myślą że mądra rasa sama się wychowa, otóż nie, labradora trzeba wychować :) to kawał psa który jest przekupny i naprawdę łatwo się układa ale potrzeba czasu. Labrador tak przez pierwsze 2 lata może skakać, ciągnąć na smyczy i robić głupie rzeczy ale myślę że większość psów tak ma. Często do adopcji są psiaki rodowodowe albo szczeniaki lub młode psy. Szukaj wśród hodowli zarejestrowanych w ZKWP lub PKPR, unikaj innych stowarzyszeń bo po 2012 roku sporo pseudohodowców je założyło by legalnie prowadzić "biznes". Labki to strasznie fajne psy rodzinne, lubią długie spacery, mogą biegać przy rowerze albo spać na kanapie, pchają się do łóżka, myślą że ważą 3 kilo i są mega cierpliwe. Na paradzie labradorów dwie dziewczynki zajrzały mojemu psu w każdy otworek, wytarmosiły za uszy, posiedziały na nim, dotknęły każdej łapy (czego psy nie lubią) a mój pies dy miał dosc po prostu wstał i położył się za mną dając do zrozumienia że ma dość. Ale przez pierwsze 2 lata był głupkowaty, skakał na ludzi, ciągnął na smyczy, kradł jedzenie. Ale to nic takiego, mogło by gorzej :) Mimo wszystko dla dzieci zawsze był delikatny choć pilnowałam go bo nigdy nie miałam pewności że nie skoczy i nie przewróci, o dziwo nigdy tego nie zrobił, nawet jak maluch pokał mu piłkę. Mogą być też trochę upierdliwe jeżeli chodzi o czułości, potrafią łazić cały dzień za swoim ukochanym panem, mój za mną włazi nawet rano do kibla, a jak zaśpi to słyszę jak leży pod drzwiami i zrywa się na nogi gdy tylko usłyszy że zbliżam się do klamki.
  3. Labrador ma krótką sierść, ale wcale nie zrzuca jej mniej niż goldeny. Mój labrador gdy linieje zrzuca jej naprawdę tony, i gdyby nie odkurzać 2 dni to pewnie latalaby w powietrzu. Labki mają bardzo gęsty podszerstek i dużo go wyłazi niestety, i to przez cały rok 2 razy w roku mocniej dlatego trzeba przynajmniej raz dziennie psa przeczesać. Ale większość ras linieje. Jeżeli chodzi o dzieci to labrador z pewnością się nada, to rasa dosyć odporna i cierpliwa, należy jednak pamiętać że sa też duże i silne i młody labrador niechcący może dziecko przewrócić albo na nie skoczyć, bo to takie masywne pokraki. Ale z wiekiem i wychowaniem labrador staje się delikatniejszy, z moim dzieciaki robią co chcą. Godzina aktywnego ruchu dziennie dorosłemu labradorowi wystarczy, młody może wymagać troszkę więcej biegania. To psy rodzinne, labrador sam w ogrodzie nie będzie chciał siedzieć, woli być przy ludziach. Stróżować też na swój labradorzy sposób potrafią, za siatką szczekają, gdy ktoś wejdzie kochają :) Z tą obroną trzeba uważać, bo pies nie zawsze jest w stanie dobrze ocenić sytuację, i może zaatakować kogoś kogo nie powinien. Myślę że w zupełności wystarczy szczekanie za siatką. Przy dzieciach lepiej o psa łagodnego, bo wystarczy że dziecko nie zamknie furtki jak należy i lepiej gdyby pies nie zaatakował np. przechodnia. Panuje taki mit o psie idealnym - niańce, obrońcy kiedy trzeba, tylko właśnie pies nie do końca wie kiedy trzeba. Zobacz może dużego psa szwajcarskiego?
  4. Jeżeli masz ochotę poczytać ciekawe książki o psach to zajrzyj tutaj - [url]http://zdaniem-psa.blogspot.com/p/kacik-czytelnika.html[/url] Szczególnie polecam książki Patrici McConnell, trochę naukowe ale naprawdę po takiej lekturce człowiek jest mądrzejszy. Myślę że większość psów alarmuje szczekaniem, mój labrador który na codzień nie szczeka jak widzi kogoś obcego za oknem w pobliżu domu to szczeka :) Pomyśl jeszcze o bokserach bo to też bardzo fajna rasa, ze stróżujących hovavart ale wymagają nieco więcej pojęcia i wychowania.
  5. Niedawno wyadoptowałam sukę o krótkiej, łatwej do pielęgnacji sierści, bardzo łagodną i przyjazną dla dzieci, uwielbiającą ruch i zabawy ale nie pracoholiczną. Może warto przeszukać dział adopcyjny z psiakami w domach tymczasowych? :) Psom wszelkich ras często uaktywnia się stróżowanie, i przy siatce straszą obcych. Dobrze gdyby pies jednak nie atakował intruzów bo nie zawsze rozróżni kto jest mile widziany a kto nie, a jednak nad psem stróżującym trzeba panować, to wymaga jakiegoś doświadczenia. Bo byłoby źle gdyby ugryzł jakiegoś przyjaciela twoich dzieci, prawda? Jeśli musi być rasowy to pomyśl o jakimś retrieverze może? Curly i Chesapeake mają dystans do obych i są trochę twardszymi z retrieverów. Taka fajna dziewczynka na przykłąd czeka w Zgierzu (w rzezywistości jest piękniejsza!) - [url]http://medor.org/pl/adopcja/adopcja-hau/category/2742-sonia[/url]
  6. Czasem jak oglądam animal planet to ci amerykanie mają paskudne te grzywki, a tutaj takie cuda mogę pooglądać. Chociaż na ulicach też nie mają takich okazałych grzyw, czasami są takie wyliniałe, to od czegoś zależy? Moja mama kiedyś była zakochana w grzywkach i takiego chciała, ale stanęło na labradorze.
  7. Ale Kiss ma grzywę :loveu:
  8. Imponujące stado, zapisuję sobie wątek :razz:
  9. Błagam, zacznijcie nagrywać swoje psy w klatkach pod waszą nieobecność, chciałabym to zobaczyć :diabloti:
  10. To może weź kogoś ze sobą na spacer, zabierz smycz i pewnego pięknego dnia złap takiego psa i odwieź do schroniska. Tam będzie mu lepiej, może trafi do normalnego domu.
  11. Nas na wstawie nie będzie, zapomniałam że mam targi foto w łodzi :( Ale daj znać kiedy i gdzie to może się uda, mnie się marzy pojechać na 3miejską wystawę w wakacje :loveu:
  12. Ja w życiu nie miałam tak dosyć śniegu jak w tym roku, a mam ochotę zabrać nasze zabawkowe agility do parku i zaprosić do zabawy innych :roll: Klatki powinni robić z tytanu, mój pies pewnie grubą dupą by to powyginał, ale my klatki nie używamy bo nie ma takiej potrzeby.
  13. Bo takich trzeba piętnować publicznie tak żeby wstyd im się zrobiło. Pewnie ja też zostałabym olana gdyby nie ludzie na przystanku. Ale opieprzać trzeba, zawsze jest nadzieja że zadziała, niech delikwent wie że jest durniem.
  14. [quote name='Hej']ostatnio ciągle spotykam w parkach ludzi, którzy biją swoje psy :( najczęściej to jest podstarzały facet, który swoją męskość wspomaga "tresowaniem" psa. wygląda to zazwyczaj tak: woła psa, kiedy ten się bawi z innymi psami, kiedy pies nie przychodzi to: a). idzie do niego i go uderza/ciągnie za ogon, pies się kuli b). woła go "chodź, masz" wsadza rękę do kieszeni i udaje, że coś wyciąga, kiedy pied podchodzi zapina go na smycz, uderza za nieposłuszeństwo i śmieje się, że pies dał się nabrać Uświadomiłam tego faceta, że zrobi jest jeszcze parę razy i pies w ogóle przestanie do niego przychodzić. Ale co tam, przecież jak nie przyjdzie to oberwie :([/QUOTE] Mnie w takich przypadkach puszczają nerwy. Raz widziałam faceta z ogarem, pies na wielkiej kolczatce, wącha coś w trawie a facet z całej siły szarpie go na tej kolczacie i tłucze. Podbiegłam i opieprzyłam równo bo nerwy mi puściły, na przystanku obok stali ludzie i w bardzo wymowny sposób zmierzyli wzrokiem tego faceta, zrobiło mu się głupio. Jakiś miesiąc później spotkałam go z psem na szerokiej skórzanej obroży :) Myślę że podziałało.
  15. Unbelievable, uczęszczacie do "Na Fali"? :) Wyadoptowałam pewną sukę i nie wiem czy już jest w klubie, czy jeszcze nie ale wiem że miały się zapisać, taka fajna chudzinka, piąta woda po amstaffie, cała pręgowana ma na imie Kuki.
  16. Dzięki, poszukam czegoś. Ceny teraz wszędzie są kosmiczne ale trzeba grzebać w internecie, jak pare miesięcy temu szukałam canona 60D to w saturnach, media marktach i innych sieciówach chcieli za niego 6000zł, ostatecznie kupiłam w skierniewicach za 3000... Nie mam pojęcia skąd te ceny i czy ktokolwiek tyle chce przepłacać, ale widocznie tak.
  17. [quote name='Unbelievable']ja mam statyw z głowicą z goldphoto, zapłaciłam jakoś koło 150zł za cały zestaw, i jest do takiego sporadycznego używania idealny ;) z tym, że mega ciężki[/QUOTE] Podziel się linkiem gdzie kupiłaś :razz: ja szukam statywu do domu, taki by coś nagrać czasem, sporadycznie w plener. Miałam statyw miniaturke, taką tanizne ale jak prawie zabił mój aparat to wyleciał do śmieci. Dobry statyw to ciężki statyw :)
  18. [quote name='Anecioreczek']jesus maria dostałam zawalu jak to zobaczyłam :D Ja mam 50-ke ale nikona 1.8 ;p uwielbiam ją, jednak muszę w końcu dorobić się czegoś na sportowe reportaże bo portetówki to jednak za malo dla mnie ]:->[/QUOTE] W Canonach jest fajny 70-200 f/2.8 L IS USM :loveu:tylko 8500zł kosztuje, prawie tyle co puszka 5D.
  19. Ja też za młodu obrywałam, czasami narozrabiałam tak że mama nie mogła się opanować i czasem przesadziła. Nie mam jednak żalu, w zasadzie mama bardziej żałowała a ja byłam wybitnie złośliwym i mściwym dzieckiem, były ciche dni z tego powodu więc rzadko dostałam po głowie :eviltong: Gdybym miała dziecko to też pewnie raz czy dwa by oberwało, w ekstremalnych sytuacjach. Nie jestem zwolenniczką bezstresowego wychowywania, bardzo niepopularnie powiem że klaps to nie bicie :D I pies też czaem oberwie, w prawdzie nieco inny sposób bo klaps nie działa ale nie mogę nazwać tego pozytywną korektą. Póki co ani ja, ani moje psy nie mamy traumatycznych przeżyć. Jednak jestem przykładem że klaps nie na każdego działa, bo ja po klapsie byłam jeszcze gorsza niż przed bo moja duma była mocno urażona, a dzieci najlepiej wiedzą jak dokuczy rodzicowi by poczuł.
  20. O! takiego właśnie do 3 stówek właśnie szukam :)
  21. [quote name='Buszki'] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/802/resizeofpsiaki11032.jpg/"][IMG]http://img802.imageshack.us/img802/7562/resizeofpsiaki11032.jpg[/IMG][/URL] [/QUOTE] Jakie czółko :loveu: Zimno w łapki było?
  22. Polecam, kosztuje trochę ponad 400zł i pięknie maluje, ma małe wady bo jest plastikowy, ostrzy od przyszłony 2.2 i łatwo go zepsuć (mimo wszystko) ale za tą cenę można robić naprawdę super zdjęcia. A za tysiąc więcej jest jaśniejsza 50tka (1.4) i trochę lepiej wykonana, ale to jednak tysiak :eviltong: Generalnie stałki robią lepsze zdjęcia niż zmiennoogniskowe i dają ciekawszy bokeh.
  23. [quote name='Aleksandra95'][URL]http://i169.photobucket.com/albums/u214/fauka/hiphip_zpsc16a6b32.jpg[/URL] ja cieee, ale wielkie oczy :D jaki masz obiektyw ? :)[/QUOTE] Wydmuszkę czyli najtańszą 50tke Canona 1.8 Powiem szczerze że taka wydmuszka z niego wcale nie jest, bo 2 dni temu zrobił hyc o podłogę i był w dwóch częściach, ale żyje :lol:
  24. Jak ma się dobry statyw to nie powinny takie rzeczy się dziać, ja korzystałam z taniego, teraz inwestuję w porządny :P
  25. Psy mają gorsze dni, pewnie miał problemy z zachowaniem przy misce, złe miejsce, zły czas i nagle dochodzi do takiej tragedii. Ja bywam cierpliwa ale czasami mam taki dzień, że za głupie pytanie mój chłop może oberwać (ah pms :lol:). Ja swoim psom do końca nie ufam bo wiem że to zwierzęta, bo nie zawsze jestem w stanie wyczuć co w danej chwili czuje pies więc dmucham na zimne. Wiem że dla Larego świńskie ucho to świętość, i że może się nie opanować choć trudno mi to sobie wyobrazić więc koty trzymane są z daleka. Nawet na mnie potrafi warknąć kiedy je ucho a ja głupia postanowię go wytarmosić, i myślę że nawet mógłby mnie dziabnąć gdybym nie uszanowała tego, że łaskawie powiedział mi "spadaj" warknięciem a nie zębami. I piszę tutaj o spokojnym, opanowanym i naprawdę tolerancyjnym psie, a przecież nie wszystkie takie są.
×
×
  • Create New...