-
Posts
1474 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Fauka
-
Patrząc na te obroże nie mogę jakoś skupić się na psach :evil_lol:
-
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
Fauka replied to evel's topic in Foto Blogi
Poszaleliście z tymi fryzurami dla psów :shake: a na pudlach psy wieszacie :lol: Ja swojemu blabladorkowi 2 dni temu postanowiłam poprawić ogonek, podcięłam końcóweczkę ale ręka mi się omsknęła, w efekcie czego ogon wygląda jakbym kawałek mu ucięła i przypomina grubą, krótką parówke :evil_lol: Także ten, skopiowanego mam laba tymczasowo i modlę się by szybko odrosło. Ale ogona już nie poprawiaj bo sama pójdziesz do piekła :diabloti: -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
Fauka replied to evel's topic in Foto Blogi
Cóż takiego mądrego pan behawiorysta ci prawi? :lol: Nie banujcie! Fajnie było. -
Problem w tym że szanowny ekspert nie miał nic do powiedzenia, odpowiadał wymijająco, krótko albo wcale :lol: A najśmieszniej było gdy sam się gubił w swoich teoriach.
-
To smutne, nie umieć liczyć i pisać. Ja chociaż na humanistycznych nadrabiałam braki w ścisłych, zamiast się spierać nad słusznością bycia nieukiem i pisania tutaj kocopołów, idź i nadrabiaj bo jak nie zdasz matury to naprawdę bedziesz płakać. Nie wiem czy wiesz ale jak poprzeglądasz ogłoszenia na gumtree, to nawet do inwentaryzacji potrzebują pełne średnie, a na kasy najlepiej studentki :roll: Chyba że załatwisz sobie orzeczenie o stopniu niepełnosprawności... Ale dysleksja, dysortografia, dyscalculia się nie liczą.
-
Zawsze byłam noga z matmy, i to konkretnie! Jakoś nawet przez głowę mi nie przeszło by zrobić sobie badania na dyscalculię a pewnie by stwierdzili, bo nawet znaki potrafiłam mylić. I co? I maturę się musiało zdać, i poświęcić najpiękniejsze dni życia na naukę i jak walnę byka w jakiś obliczeniach to nie zwalam winy na to że mam problem, tylko po prostu walnęłam byka i trzeba poprawić.
-
Powiem ci szczerze że teraz już nie tylko wątpię w to, że żadnego psa nie wyszkoliłeś, ale i w to czy kiedykolwiek jakiegoś miałeś :lol:
-
Ja sobie czasem tak myślę, jaką frajdę sprawiłabym psu decydując się na potomstwo, po czym dociera do mnie jak bardzo bym tego żałowała :lol:
-
Ja tu się znęcam przecież :evil_lol: a co się dzieje gdy łapie się za obrożę warczącego psa powiedz mi?
-
Piotr Kaszuba w psiarskim wątku :lol: z tego co kojarzę to evel olałeś.
-
Przychodzisz na forum, przechwalasz się czego nie dokonałeś, krytykujesz metody innych, potem piszesz że w sumie są spoko, potem znowu krytykujesz, nie masz na to żadnych dowodów i liczysz że ktokolwiek uwierzy i bo tak? Idź lepiej bajki pisać ;) Prawda jest taka, ze gdyby tak było nie wdawałbyś się w bezsensowną dyskusję na forum tylko napisał jaki pies dla świętego spokoju i tyle. Nikt ci tutaj łechtać ego nie będzie.
-
Imię rodowodowe psa sprawę załatwia, można wtedy sprawdzić czy coś tam ma :razz: Prawda jest taka, że gdybyś mówił prawdę to bez problemu znalazłyby się dowody, bo nie wierzę że po wyszkoleniu 200 psów nie pamiętasz ani jednego.
-
[quote name='motyleqq']nie wiem jak jest w Łodzi, ale w Warszawie kierowca nie może się czepiać, że pies jedzie, bo jest to zgodne z regulaminem. no ale wiadomo, że ludzie są różni ;) ja też mieszkając w Wawie musiałam korzystać z komunikacji[/QUOTE] W wawie chyba jeżdżą też wam autobusy co 5 minut jakoś nie? Przyjedź do łodzi, u nas komunikacja powinna jeździć co 10-20 minut, jeździ co 40 a nie przyjeżdża co drugi, a kierowców po nogach należy całować za to że są :evil_lol: Rzadko bo rzadko ale zdarza się że komuś pies nie pasuje, w tym kierowcom. Ale na szczęście żadnego z psów nie zmuszam do jeżdżenia, uwielbiają to, Larego na początku wnosiłam i wynosiłam (a kawał sceniacka był bo już podstarzały) ale szybko sam załapał, Ajs jak był malutki też na rączkach był wnoszony i tak się pryzwyczaił że również bez problemu wsiadał. Jedyny problem Larego to ruchome schody, przekonałam się o tym na warszawskim dworcu kiedy pociąg nam spierniczał :roll:
-
[quote name='pshemcod']Gratuluję.! czy ty w ogóle kochasz swoje zwierzę .? Agresja rodzi agresję. Przywództwo bierze się od dołu . Jak można dusić własnego psa .[/QUOTE] Kocham! To drugie też dlatego fajnie gdy przeżywa taki atak :lol: Zawsze możesz podać dane ostatniego psa któego szkoliłeś, lub tego któego szkolisz obecnie. Nie mówiąc już o tym że powinieneś się rozliczać za takie szkolonka i sporządzać umowy :razz:chyba ktoś tu robi na czarno...
-
Ale kurde, takie rzeczy się wie, a skoro przygotowujesz takie psy zawodowo to na zleceniu powinieneś mieć dane :razz: Uważam mojego psa za dobrze wychowanego, w jego wypadku tego typu agresja to nic nazdwyczajnego i gdy nie zaniedbam pracy nad nim i socjalu jest naprawdę fajnie, ale po co ja to piszę? Przecież wiesz :diabloti:
-
Mój puszcza dopiero jak musi zaczerpnąć oddech bo za długo wisi na obroży w powietrzu. Widzisz, dużo gadasz jak to się znasz, na połowę pytań osób z tego wątku nie odpowiadasz, nie jesteś w stanie wskazać psów które przygotowałeś. Jesteś mało wiarygodny. Jak dla mnie jesteś kolejną osobą która zachłysnęła się metodami pozytywnymi na fali ich popularności i myśli, że to jedyna słuszna metoda. Owszem, jest bardzo skuteczna ale korekty czasami bywają niezbędne i nie można zarzucać im kompletnego braku słuszności. Jak podduszam? proste. Zaóżmy że mój lab łapie mojego mini kundla i gryzie, kundel się nie stawia tylko piszczy. Podnoszę laba za obrożę tak, że przednie łapy ma w górze a obroża jest na gardle, nadal trzyma mojego kundla w pysku więc trzymam z tak ściśniętą obrożą przez chwilę, aż mojemu labowi zaczyna brakować powietrza więc puszcza kundla, wtedy ja puszczam jego. Póki co to najlepsza metoda.
-
Ależ pies jest dobrze wychowany! Jako znawca powinieneś wiedzieć, że czasem wystarzy jeden atak ze strony obcego psa by pies stał się histerykiem. Ale podnoszenie za obroże czy skórę jest mało pozytywne. A jak pies ma w pysku drugiego psa i nie chce puścić? Ja wtedy podduszam w powietrzu, zabraknie tlenu to puści ale pozytywne to to nie jest.
-
Załóżmy że mój słusznych rozmiarów pies (cavalierek razy 8 ) zaczyna rzuca mi się na psa, jak odwrócisz jego uwagę?
-
Serio nie pamiętasz imienia ani jednego psa któego przygotowałeś? Jesteś taaaaki wiarygodny :razz:
-
[quote name='motyleqq']można pójść np na pętle autobusową i sobie ćwiczyć wsiadanie na długo przed odjazdem ;) nie każdego psa da się wziąć pod pachę. [/QUOTE] Też racja, chociaż czasami z kierowcami bywa różnie, parę razy czepiali się że takie bydle wożę :roll: Niestety nie jestem zmotoryzowana i musimy korzystać z kominikacji, nawet Larego po narkozie trzeba było wsadzać do tramwaju i nieść potem do domu.
-
[quote name='motyleqq']przepraszam, ale chyba jak nasz pies właśnie gryzie drugiego, to ignorowanie jest nieco niestosowne? znaczy, mam stać i czekać, aż skończy?[/QUOTE] Kalkulować przez ten czas ile wyniesie nas szycie ofiary naszego przyjaciela i mieć nadzieję, że na szyciu się skończy :roll:
-
Zawsze można wziąć psa pod pachę i wsadzić do tramwaju/autobusu, ja tak na początku robiłam z moim labkiem, potem zam zakumał że w sumie może sam wskoczyć. Dla psa najczęściej przerażające jest samo wsiadanie, a nie ma przecież czasu na zachęcanie bo nikt nie będzie na psa czekał. Ale nie wyobrażam sobie strzelić psu w łeb za strach przed wsiadaniem.
-
[quote name='klaki91']Konieczny jest wtedy sygnał "braku nagrody" czy jakoś tak :cool1:[/QUOTE] A poradzi sobie z tym emocjonalnie?
-
Ja swojego kundla wrzuciłam do wody na chama 9 lat temu, pies do wody nie wejdzie do dziś za nic w świecie, natomiast Lary za młodu brodził w wodzie, lekko mu pomogłam wpaść do glębszej wody i od razu mu się spodobało :lol: Trzeba znać swojego psa i wiedzieć co przejdzie a co nie, dzisiaj takiego Ajsa do wody bym nie wrzuciła.
-
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
Fauka replied to evel's topic in Foto Blogi
[quote name='motyleqq']COAPE jest też w formie zjazdowej, nie tylko korespondencyjnej :eviltong: nie wiadomo, co kończy owy pan. ale tak czy siak, średnio inteligentny mi się wydaje, bo niby odpisał co należy zrobić z psem właśnie wyjętym ze schroniska, ale jakoś tak jakby zupełnie o czym innym pisał... :evil_lol:[/QUOTE] No przecież od wielu lat jest wolontariuszem w schronisku, nie wystarczy ci ta wiedza?