Jump to content
Dogomania

konfirm31

Members
  • Posts

    12543
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by konfirm31

  1. Gratulacje, Malagosku . Dołączysz do klanu Babć Wędrownych
  2. Hiszpańska księżniczka, chociaż blondynka, we wspaniałej, delikatnej kryzie. Sam wdzięk
  3. Tylko pamiętaj, Martusiu, że trzmielina jest bardzo trująca. Chociaż jesienią - przepiękna "Wszystkie części trzmieliny pospolitej są silnie trujące. Zatrucie objawia się osłabieniem, wymiotami, biegunką, a także dreszczami i zaburzeniami w pracy serca. Może prowadzić do paraliżu, a w konsekwencji nawet do śmierci. Za śmiertelną dla dorosłego człowieka dawkę uważa się 35 owoców."
  4. Uparty Lilek! Dobrze że Ninek szybko się adaptuje, ale widać, że biedak też swoje przeżył....... Ale się bardzo stara być "dobrym psem"
  5. Trzymaj się Mari. Niestety, życie często bywa trudne, a jak do tego dojdą jesienne pluchy, to robi się jeszcze trudniejsze. Na szczęście, po nocy wstaje dzień, po jesieni i zimie, jest wiosna i lato i wszystko się staje łatwiejsze
  6. Mazowszanko, Agat, jesteście cudowne Dziewczyny . Podziwiam Was i cieszę się ogromnie ze szczęścia Szorstkiej, czyli... Czetki ( tak miała na imię podopieczna Nutusi, trochę podobna z wyglądu do bohaterki wątku, a to podobno szczotka po czesku).
  7. Ja też bym poszukała grosza, na stałą dla niuńka. Bardzo go żal..
  8. Nie do końca . Sonia, to subtelna panienka, a Ninek w schronisku po kastracji, przytył 4 kg ( w sumie, waży 14!!), ale na szczęście spacerki i dieta chyba działają, bo optycznie jest szczuplejszy. Za jakiś czas, go zważymy i okaże się, jak jest. Ale masz rację, mówiąc, że są podobni do siebie i może dlatego, wpadł mi w oko
  9. Ninek jest u nas od 27 września. To mały +/- dziesięcioletni kundelek, który przesiedział w pobliskim schronisku prawie 6 lat. Na jego ogłoszenie, trafiłam przypadkiem na fb i oboje z mężem, po wzajemnej dyskusji, postanowiliśmy dać mu dom. Wszystko wskazuje na to, że była to dobra decyzja
  10. A my już od połowy września w miasteczku, a na działkę dojeżdżamy co jakiś czas, coś jeszcze zawieźć/wywieźć/sprzątnąć przed zimą. Psów nie zabieramy, bo i tak ledwie się wyrabiamy, a domek mały, letniskowy. Może w drugiej połowie października, uda się nam pojechać tam tylko na spacer z psami. Na szczęście, Ninek nie ma (odpukać), lęku separacyjnego i oba psy, grzecznie śpią i czekają na nasz powrót. Obecność Ninka spowodowała, że Lerka, jak za czasów Bliss, przestała płakać, kiedy zostaje sama w domu. Bo już nie jest sama, a z Ninkiem .
  11. Ja teraz odchudzam Ninka i na oko, to trochę już schudł ( dieta, spacery). Lerkę, też co roku, odchudzam po zimie. Daję ilość jedzenia, na wagę należną ( Ninkowi na początek ciut więcej). Daję 1/2 należnej karmy mokrej ( u mnie Rocco z wołowiną i kurczakiem) i to jest obiad, a na śniadanie i kolację - 1/2 należnej karmy suchej, podzielonej na te dwa posiłki. U nas, to Bosch mini light dla dorosłych, małych psów. Dla Pongulca, pewnie lepszy większy ( midi) rozmiar chrupek. No i spacery. Ale na spokojnie, bez przesady, zanim pies nie odzyska formy Ps Do karmy mokrej, dolewam trochę wody, i ją trochę rozgniatam, żeby było " więcej"
  12. ONka Bliss, też była adoptowana ze schroniska 9 lat temu. Niestety, odeszła za TM w ostatnim dniu maja br. A obecnie ta nasza ukochana psia rasa (psy duże, ciężkie, kłopoty z tylnymi łapami i kręgosłupem prawie gwarantowane), nie są już dla nas.... No, to jest mała Lerka i mały Ninek, który koniecznie musi schudnąć przynajmniej 3 kg
×
×
  • Create New...