nie, dla odmiany siadły jej nóżki :evil_lol:
ona z kopytami ma meksyk od niepamiętnych czasów, ale teraz ma dobrą opiekę, sucho w stajni i łażenie, więc nie wiem, czemu jej łapsko spuchło od stępu do łopatki :shake:
wczoraj moczyła nogę w wodzie z octem, więc jej zeszło opuchlizny sporo, to tego cała masa zastrzyków, dziś też, i jest o niebo lepiej.
powiedzcie mi, czemu zwierzaki chorują zawsze w niedzielę, święta albo w środku nocy? :evil_lol: