U nas (we wsi;)) umarł jeden Pan, co lubił sobie wpić. Miał on strasznie wiernego psa. Pies już jest okropnie stary... Kiedyś chciałam mu dać coś zjeść, to on nie chciał ode mnie... Dopiero jak ten Pan mu pozwolił, to jadł. I teraz się boję, czy ten pies będzie coś jadł... On taki strasznie wierny jest. Widziałam go wczoraj, jak szedł wzdłuż drogi... Nie rozglądał się prawie, jak przechodził. A ta droga jest przejazdowa, i dużo aut nią jeździ... Kurcze....