Denis sie robi co raz bardziej towarzyski. Wszystkich zaskoczyło to, że na drugi dzień po przywiezieniu budy denis nikogo nie pytając wskakuje do niej i sobie śpi. Widac musial juz miec kiedys bude, w tych starych smutnych czasach, niesamowite ze to pamieta, po tak dlugim pobycie w schronisku... Łobuz jest bardzo zabawowy... co raz to nowe pomysły ma. O chowaniu misek juz pisałam. Lubi je gryść, a do tego nie moge dopuscic, bo pjde z torbami, zreszta i tak juz poszlam przez bude;p Teraz znowu z uporem wyciaga z budy podusie i szarpie je nie milosiernie. Mysle ze to nie ma zadnych psychicznych podtekstów, poprostu bawi się. Denis za duzo sie bawi jak na swój wiek. Moze nie ma tyle lat ile mi mówią? Być moze to z powodu jego niezinednyfikowanej choroby, ktora wedlug mnie zanika. W kazdym razie jego zachowanie przypomina mi ODIEGO z "Garfielda", takie duże ciocie mogą nie kojażyć, ale on jest wprost jego obdiciem, pod względem bezmyślności i szczeniakowego szaleństwa. W każdym razie jest słodki, wieczny szczeniak!!! To coś dla mnie, bo ja tez nie moge dorosnąć...;)