Jakie to smutne, pamietam, jak Psi Los pisal, ze te psy nigdy nie trafia do schroniska... Zycie zezarlo... Kiedys zyczylam panu Orzechowskiemu, zeby to sie nigdy nie stalo, zeby ogrom nieszczescia nie przerosl Psiego Losu... Wiedzialam, ze tak bedzie, niestety przewidzialam, ze Psi Los zostanie zasypany ofertami, a komercyjna dzialalnosc nie bedzie na tyle oplacalna, by utrzymac te czesc charytatywna.
Wielka szkoda, wielki żal...