Jump to content
Dogomania

akucha

Members
  • Posts

    19364
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by akucha

  1. Słuchajcie, nie chce mi się szukać wątków, ale przeciez to nie jest nowy temat na dogo. Najróżniejszych wpadek i dziwnych przypadków było sporo. Wywalanie ich tutaj byłoby przyczynkiem do kolejnej awantury. Pamiętam, ile dostała PM i maili od najróżniejszych wolontariuszek, gdy na dogo pisano o sprzedawaniu schroniskowych psów prosto z samochodów, stojącym zimą na niemieckiej drodze transporcie polskich psów, psach rezerwowanych w schronach na zamówienie i czekających w wydzielonych boksach na transport, próbach wydarcia psa podstępem - sama mam sukę, po którą pojechałam po takiej próbie - i o psach zaginionych, jak Perraszek i pewnie inne, o których nie wiem.. To wszystko już dawno było i już nigdy nie powinno się zdarzać. Trzeba pomagać tak, aby adopcja była na 100 % bezpieczna i wiarygodna. Można to zrobić, Sopot ma bardzo dobre doświadczenia z adopcjami niemieckimi dzięki Tundrze. Nadzaieja Dobermana tez pokazuje, że można robić to uczciwie i odpowiedzialnie. Ucieczka psa może zdarzyć się zawsze, ja to rozumiem i szanuję ludzi, którzy mówia o tym wprost. Dla nich to tez dramat, mimo to informują na bieżąco. Moim zdaniem nie może być tak, że ludzie, którzy ratowali psa, zakładali mu watek, ogłaszali, wpłacali na niego pieniądze, zostają odcięci od informacji o jego dalszym losie. Czują się potraktowani na zasadzie " Murzyn zrobil swoje..." To psuje klimat wokół takich adopcji i budzi nieufnośc u wielu nowych użytkowników i darczyńców. Zwróćcie uwagę na statystyki dogo, ilu jest na stronie zarejestrowanych uzytkowników i ilu gości. Tych drugich znacznie więcej, oni czytają i wyrabiają sobie opinię. Na watku psów zamojskich napisałam post o tym, co sadzę o pogróżkach wysłanych do jednej z osób upominającej się o psa, który wyjechał i nie wiadomo, co z nim jest. Oczywiście zaraz moje i tej osoby posty zostały wyczyszczone przez Piankę, podobno były nie na temat, chociaz pisałam tam też o tym, co sądzę o zniknięciu psów z Zamościa. Po tej wypowiedzi dostałam maila od oburzonego mężczyzny, który proponował wynajęcie detektywa i gotów był dołożyć się finasowo. Nie jesteśmy na forum sami, zastanówmy się nad tym, co myślą sobie postronni czytający o pogróżkach? Jak czuja się ludzie uczestniczący w takich adopcjach? Jak budować zaufanie? Funia, ja nie napisałam, ze mój kolega widział usypiane psy. Napisałam, że opowiadał mi o takim przypadku. Słyszał o tym od kogoś. Postaram się zdobyć więcej informacji, jesli to możliwe.
  2. Proszę, oto kajtusiowy tekst: MAM TALENT! O Kajtusiu na krzywych łapkach. 5 lat temu do schroniska trafił mały, rudy ,niepozorny kundelek na krzywych jamniczych łapkach. Dostał na imię Kajtuś. Trochę niesforny, nieprzyciągający uwagi. Jak wobec tego się stało, że ten właśnie rudasek stał się największą psia osobowością schroniska? Pewnego dnia Kajtuś znalazł w schronisku zagubiona przez innego psa piłeczkę. Gdy wrócił z nią w pysku do boksu, jeszcze nikt nie podejrzewał, że oto mamy do czynienia z prawdziwym talentem. Od tamtej pory nie rozstawał się ze swoim największym skarbem. Gdzie Kajtuś, tam i jego piłeczka. Po kilku dniach zniecierpliwiony niedomyślnością ludzi, rudasek na silę wcisnął zabawkę w rękę człowieka i tak zaczęła się dla niego nowa era w schronisku. Czasem odwiedzający schronisko mogą zobaczyć ruda strzałę, która biegnie z uszczęśliwionym pyskiem, raz po raz aportując piłkę. Często zaczepia nieznajomych ludzi, aby pobawili się z nim, ci o bardziej miękkim sercu rzucają... To nie jest zwykle aportowanie piłek-to jego życie, jego pasja, jego obsesja .Jeżeli nie wykazujesz chęci do rzucania lub zagapisz się albo nie reagujesz na kajtusiowe szczekanie, piesek delikatnie wciśnie Ci piłeczkę lub subtelnie połozy na stole, abyś na pewno zauważył! Kajtuś nie potrzebuje długich spacerów, ot wyjście trzy razy dziennie, z piłeczką, na piętnastominutowe spacerki, piesek wybiega się aportując. Potrzebuje uczucia i zrozumienia dla jego pasji, ludzi z poczuciem humoru. Ten pies został niedawno okrutnie potraktowany -jego adopcja musi być przemyślana, nie można mu robić wody z mózgu... JEST SUPER! PIES OBOK KTOREGO NIE DA SIE PRZEJSC OBOJETNIE. Wykastrowany, w domu zachowuje się bardzo grzecznie. Schronisko w Sopocie: tel. (058) 551 24 57 Zapraszamy! Kontakt z wolontariuszką: 605 325 725
  3. Głupie, skaczace posty... Sama widzisz, jak to się dla niego skończyło. Ten policjant to bojowy chłop widać był. Aresztowanie takiego psa to prawdziwy akt odwagi! Na medal zasłużył.
  4. Ależ wypiękniala!!! :multi:, a jaka radosna. Aż się do jej fotek gęba człowiekowi smieje!
  5. Trzymam kciuki za dziewczynę! Niech wam się uda! :thumbs:
  6. Boże, jakie piekne te białaski!!!! Zdrówka suni życzę, bo szczęście już ma.
  7. Temat jest poważny. Brązowa ma rację, każdy pies, to odrobina serca wolontariusza. Psy znikające ze schronisk, wypatrzone na dogo to dramat dla ludzi, którzy się nimi opiekowali. Nieudana adopcja to też nie błąd statystyczny. To pies, który w swoim życiu przeszedł już gehennę i jechał po lepsze zycie. Nie mówmy: pomyłka, błąd, nie udało się. Dociekajmy, dlaczego tak się stało. Zaoszczędzimy cierpienia innym psom, to nasz obowiazek. Mam kolegę, który pracuje na przejściu granicznym z Niemcami - zamiłowany psiarz. Opowiadał mi, jaki kilka miesięcy temu Niemcy uśpili na granicy kilkanascie polskich psów, które nie miały wymaganych zaświadczeń i szczepień chyba. Nie mogę przestać o tym myśleć i pogodzić się z tym faktem. Niewiedza, beztroska czy zaniedbanie osób organizujących pomoc bywa też powodem prawdziwych dramatów. Cierpią tylko psy, nawet nie wiem, czy odpowiedzialni za taki transport zostali w jakiś sposób ukarani. Muszę zapytać. One sa bezdomne, potrzebujące, wiele znajduje domy. Nie moze być jednak tak, że gloryfikując szczęście jednych, zapominamy o bezimmienych, którym to się nie udało z winy człowieka. Co one przeżywały... Epe, no co z takimi adopcjami? Są pokrętne. Chyba ze opiekun napisał zrzeczenie się psa i pojechało ono z psem.
  8. Zwiewać trzeba, gdy się jest tchórzem ;) tam pod konarami siedziały bobry. U nas jest ich mnóstwo, w lasach, na łąkach, podtapiaja gospodarstwa nawet. Cały las jest posiekany niteczkami rzeczek i rzeczółek: Ludzie to podłoty. Te 5 martwych bielików znaleziono własnie u nas :shake: Do czapli strzelają jak do kaczek. Wnyków pełno... a w nich sarny, łosie, lisy, wilki, jenoty, borsuki, psy. Dramat. Belak i Tolka bobrują na całego. To wsiowe dzikusy. A tchórze. Wczoraj Tola spłoszyła dużą łanie, blisko nas, pewnie ze 20 metrów. Nie wiem, która z nas miała wiekszego stracha. Dziwne, ale niektóre zwierzaki zupełnie nie boją się ludzi. Idąc leśna drogą musiałam ustapić miejsca borsukowi, bo jemu ani się sniło zboczyć ze szlaku. Troche boję się lasu, za dużo w nim zwierzaków. To dzikie warmińskie lasy, stare, ciemne, zdziczałe i ogromne.
  9. :placz: O rany, jaki knypek kochany!!! Czemu takie malutkie, bezbronne pieki maja takich beznadziejnych własciceli?! On obrońą? To za duzo na takiego malucha...
  10. Dziękuję Wam dziewczyny za Życzenia :loveu:. WZAJEMNIE!!!! Brązowa, klimat czuję, Lepper fajny pies, może go ogłosimy, co? Starszy jest, charakter nicazego sobie, spróbujmy.
  11. Piękny pies, bardzo mi go szkoda. Jedna z osób adoptujacych psy do Niemiec pisała mi kiedyś o mieszańcu boksera - wyciągniętego z polskiego schroniska, którego Niemcy uśpili w czasie transportu na granicy, ponieważ stwierdzili, że to mix DA. Podobno tam te rasy sa zakazane. Czy to prawda? Jesli potrzebne byłyby fundusze na powrót psa do Polski, to chętnie się dołożę.
  12. Jakim cudem przegapiłam te fotki? Pozdrawiam sedecznie, uściski dla małego dogomaniaka :loveu: i piesków. Prosimy o nowe fotki!
  13. Nie mogę się na niego napatrzeć :loveu: Cudo!!! Brązowa, wrzuć trochę fotek na 1 stronę.
  14. [quote name='Maupa4']Za to pojawili się nowi lokarorzy jeziorka-bajorka ... Tak więc kolejny rok nici z przydomowego kąpania się w przydomowym jeziorku ale za o mamy nowych sąsiadów ... :multi: Bobry ... bobry zamieszkały koło nas ... :multi::multi: Nie ma regeneracji i rekultywacji jeziorka za to będą tamy i podtopienia ... i zalewiska ... :multi::multi::multi: [/QUOTE] Ależ dlaczego Maupo? Żeremia bobrowe są świetne do pływania. Tworza wiele super kąpielisk. Trzeba tylko szybko zwiewać, gdy coś się między konarami poruszy. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images48.fotosik.pl/102/7b28aca63d652174.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images36.fotosik.pl/99/c4fd129ffff09cbf.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images38.fotosik.pl/98/d2b1ec989bb27ec7.jpg[/IMG][/URL] W ubiegłym roku ściągałam bobra z wnyków :shake:
  15. Maja wygląda jak "czarna owca" :evil_lol: , przewodniczka stada. Widze, że "korespondencję" pozostawiono im bogatą. Lubią sobie poczytać. Ale macie super na tej wsi!!! U nas takiej wiosny jeszcze nie ma, jesteśmy kilka tygodni opóźnieni.
  16. Sama nie wiem... on z tych pewnie, co kotów nie polubią. Łańcuch to bezpieczeństwo dla kotow, trudno, z Fixem inaczej się nie da. Tego samego kota zaatakował?
  17. I dalej, bawimy się! [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/99/7b8285a12a118929.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/99/f7fadabfaf0145c1.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images45.fotosik.pl/103/9bf1caaf23c60e52.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images37.fotosik.pl/98/e6bbba2613862da9.jpg[/IMG][/URL] Czas do domu... [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images38.fotosik.pl/98/45498245563149ae.jpg[/IMG][/URL]
  18. Radosne szkolenie. Ależ ona to lubi, ma potencjał. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images36.fotosik.pl/99/87a279507c0082e7.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/102/50c2ff333d1a5733.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/102/ddb56d0e5524a0b6.jpg[/IMG][/URL] Widzicie ten gest u włascicielki? :evil_lol: To ze wzruszenia: [I]No co tam piesek znalazł?[/I] ha ha ha... [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images45.fotosik.pl/103/e992aabc5e28ef39.jpg[/IMG][/URL] Tu widać, jaka ona maleńka :loveu: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images38.fotosik.pl/98/e459be9b17199b22.jpg[/IMG][/URL]
  19. Zdjęcia mam do kitu, nie ustawiłam dobrze aparatu, zresztą rudzielca nie było widac wśród tych rudości, słoneczności i szarości. Ale wklejam, zobaczcie, jaka ona teraz rozbrykana jest. Zbiera szyszki, patyczki, aportuje, skacze, bawi się. Cudna! [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images37.fotosik.pl/98/cad7e642f3976943.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images44.fotosik.pl/103/0430848fbbe61f9f.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images37.fotosik.pl/98/a5cd6c106f7c5515.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/102/22d54bb1233239fe.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/99/32f0fe09325d9cc3.jpg[/IMG][/URL]
  20. Dziękujemy ciociu Ponko :loveu:, wzajemnie!!! Tofi została wywieziona do lasu. To tak w ramach światecznej rekreacji. Byla lekko oszołomiona [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images36.fotosik.pl/99/e571208c77aecaec.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/103/99f6c429a05b58f9.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images45.fotosik.pl/103/3d91f3dadd55e726.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images40.fotosik.pl/98/60ece324de7417ae.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/102/480ac2cbfd96df7b.jpg[/IMG][/URL]
  21. [quote name='Bila']Tola na zimową kąpiel się wybrała?:evil_lol::evil_lol:[/QUOTE] Tak, raz o 10 w nocy. Dlatego musieliśmy staw odgrodzić. Ide o zakład, że Debisia będzie nimfa wodna. Terrierka bedzie szaleć!!!! Wody jej tylko dajcie!
  22. :evil_lol: To jednak Bilbo jest wielki labrador król!!! My, z TZ-etem, już też 2 razy Tolkę zimą z wody wyciagaliśmy. TZ-et ze środku stawu, kapał się cały :evil_lol:, ja tylko po pachy. Maupo, wchodziłas za swoimi do wody?
  23. Labki niezmordowane są! Biszkoptowy też zima próbuje do wody włazić?
  24. Maupa zgadła :lol: Tak, one się najnormalniej w swiecie drapią. Od wiosny do jesienie tak po ogrodzie spacerują najczęściej. Tola lubi też w pachu, jak Groszek.
  25. Dobra, zdjęcia mam wczorajsze. Pytanie: co robią prosiaki? Zauważ Maupo, że Groszek robi to z większym wdziękiem, a chłopak :roll:
×
×
  • Create New...