Jump to content
Dogomania

ulvhedinn

Members
  • Posts

    13288
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ulvhedinn

  1. Ja ostatnio spałam w namiocie z trzema psami prosto z lasu ;) Fajnie było i ciepło przynajmniej.....
  2. Warto też pamietać, ze prawdopodobnie zbytnia "dbałość o higienę" u dzieci i w efekcie izolacja od czynników stymulujących rozwój układu immunologicznego jest jednym z powodów powstawania alergii. Po ludzku- dziecko ma układ odpornosciowy nierozwinięty w pełni. Jesli ten układ poprzez kontakt z róznymi bodźcami się nie nauczy poprawnego reagowania, to łatwiej o patologiczne reakcje a w efekcie alergie ;)
  3. A co jest dobermance, bo wygląda rozpaczliwie..? :-(
  4. Pozostaje mi wziąć fizjologa od bernardyna (mam takie) i wsadzić Żubra. I będzie pies w kagańcu, a co!!! ;)
  5. I oczywiscie pies został zabity, prawda? Bez próby leczenia, bez porządnej diagnozy?
  6. Nie ma takich kagańców ;) Najwyżej mozna kupić kolorową tubę z filcu z kokardką... P.S. LadyS, żubiemu ten kaganiec z linka wchodzi na głowę :evil_lol:
  7. Ale to już jest kwestia "brzydliwosci"- taka cecha własna ;) a to czy ktos ma psy zadbane i czyste, czy nie to sprawa dbałosci o zwierzę. Ja sie tam swoich psów nie brzydzę, czyste są, zadbane są, odrobaczone i odpchlone też. Śpią ze mna w łóżku, czasem jemy coś razem. Że juz nie mówię, że na ostatnim wypadzie BARDZO byłam zadowolona z psów w śpiworze i w namiocie, przynajmniej nie zmarzłam ;)
  8. Owszem, znam stronę Jamora i nie tylko ;) Owszem, piszę na podstawie konkretnych przykładów. .....a do "sentymentalnej kobitki" to mi jest bardzo, baaaardzooooo daleko....... ;)
  9. Leki : Polfilin 19,20 zł Aescin 2x12,90 = 25,80 Wit. B (?) Collaflex ok 30 zł Arthrofos, wcześniej Arthroflex - miałam. Puszki, chyba ok 10 sztuk, z jagnięciną, bo te jej najbardziej służą, a same suche jej nie smakuje. Puszki to Rinti 800 g po ok 11 zł. Zaraz jedziemy do weta, Lena wygląda bardzo niefajnie :( Jedzenie ledwo skubnęła, siusiu zrobiła na leżąco na trawie, dopiero kiedy jej pomasowałam pęcherz.....
  10. Gdyby chodziło o psa dominujacego, twardego, to bym była pierwsza za tym, zeby go do Jamora oddać. ale Ksenia jest psem lękowym, a to juz gorzej. I nie oceniam umiejętności Jamora, tylko jego nastawienie do takich psów.
  11. A ja proszę o trzymanie kciuków za moją Lenkę, jest bardzo źle :(
  12. Lecytyna też pomaga ;) (powiedziała ta, co potrafi szukać miesiąc w mieszkaniu rolki wykładziny 1,3 x 4 m) ...
  13. Moim (i nie tylko moim) zdaniem, Jamor to nie jest najlepszy pomysł w przypadku Kseni. Boję się że to się skończy spisaniem psa na straty. Być może będzie miejsce dla Kseni w poleconym hoteliku ze szkoleniem (i doświadczeniem) , ale MUSZĄ byc w tym celu zebrane deklaracje.
  14. Dotarło :) Ślicznie dziękujemy!!!! A teraz gorsze wieści- Lena z dnia na dzień czuje sie gorzej. Dzis jest słabsza i bardziej obolała niz wczoraj :( Prawie nie chodzi.... Na dokładkę krwawiła dzisiaj z noska. Dostała leki, pobrano krew - chcemy zrobić morfologię i biochemię. Niestety nie wygląda to zbyt optymistycznie :(
  15. No przeciez kotek musi mieć wolność, bo inaczej będzie nieszczęśliwy.... (owszem, zdarzaja się koty, które koniecznie MUSZĄ wychodzic, ale sporadycznie). Ile razy odmawiam wydania kota do "wychodzącego" domu, to słyszę "że męczę zwierzę". Jakby mi kto zaczął machać kijem przed Krą to by się zdziwił... Kra uwielbia patycki, a najbardziej przeciąganie patycka ;) A delikatna i słaba nie jest ;)
  16. Ja używam ;) Wprawdzie głównie ze względu na niepełnosprawność psicy, ale myślę, że dla innego psa "dla bezpieczeństwa" to jak najbardziej dobra rzecz. Mamy Ezydoga użytkujemy go bardzo intensywnie i nic się złego z nim nie dzieje, pies zadowolony. Polecam :)
  17. Dziadzio już w domu. Obszedł dookoła mieszkanie, przegonił kota ze SWOJEJ budki i poszedł spać ;)
  18. A myślisz że ja to ją uwiązuję na cienkim łańcuszku...?
  19. Wyjść chciało biedactwo? ;) Kra była ze mna w Bieszczadach. Po rajdzie musiałam na chwilę odejść do auta, a Kra miała odpocząć, więc ją uwiązałam na długaśnym łańcuchu (wiem, wiem, ale linki mają trwałość kilku sekund). 15 minut później łańcuch się urwał. Następnego dnia chciałyśmy pojechac szybciutko po zakupy do Cisnej, więc znów Kra została uwiązana.... Tym razem rozwaliła namiot Dieslowej (stał w zasięgu), a puszczona zaczęła natychmiast wiać tak, że ją trzy osoby łapały ;)
  20. Funia, masz mój telefon od Agi, prawda? Zadzwoń w wolnej chwili, proszę...
  21. Dziewczyny, kto jest za Ksenię tak naprawdę odpowiedzialny i decyzyjny i ile ma deklaracji?
  22. PRZYJACIELE W POTRZEBIE!!! Filinka i Maciej, niezwykły dwupak. [FONT=Arial Black]Imię: [/FONT][FONT=Arial Black]Filinka [/FONT][FONT=Arial Black]Plec:[/FONT] suczka [FONT=Arial Black]Wiek: [/FONT][FONT=Arial Black]3-4 lata [/FONT][FONT=Arial Black]Waga: [/FONT][FONT=Arial Black]ok 4 kg [/FONT][FONT=Arial Black][/FONT][FONT=Arial Black]Miejsce: [/FONT][FONT=Arial Black]Łódź [/FONT][FONT=Arial Black][/FONT][FONT=Arial Black]Sterylizacja: [/FONT][FONT=Arial Black]nie, ale istnieje mozliwość zrobienia sterylki [/FONT][FONT=Arial Black][/FONT][FONT=Arial Black]Stosunek do dzieci: [/FONT][FONT=Arial Black]nieznany [/FONT][FONT=Arial Black][/FONT][FONT=Arial Black]Szczepienia, odrobaczenie: [/FONT][FONT=Arial Black]TAK [/FONT][FONT=Arial Black]Stosunek do innych psow: [/FONT][FONT=Arial Black]jak widać;) [/FONT][FONT=Arial Black][/FONT][FONT=Arial Black]Stosunek do kotow: [/FONT][FONT=Arial Black]jak widać ;) [/FONT][FONT=Arial Black][/FONT][FONT=Arial Black]Dodatkowe informacje: [/FONT][FONT=Arial Black][/FONT][FONT=Arial Black]szukamy wspólnego domu, bo zwierzaki są bardzo zżyte - kiedy Maciuś zachorował i kilka dni był w lecznicy, Filinka płakała i nie jadła… [/FONT][FONT=Arial Black]Charakter: [/FONT][FONT=Arial Black]grzeczna, troche nieufna, ale bardzo spragniona towarzystwa [/FONT][FONT=Arial Black] [/FONT][FONT=Arial Black]Kontakt: [/FONT][FONT=Arial Black][SIZE=3]42 670 99 59 [/FONT][FONT=Arial Black][/FONT][FONT=Arial Black]Wątek: [/FONT][FONT=Arial Black]http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=21&t=141483&p=8818250#p8818250 [/FONT][FONT=Arial Black]Wielki niegdyś zakład pracy, teraz prawie opustoszały. Puste hale, mały ruch, cisza i spokój, prawie sielanka.. I w te „sielskie” warunki trafiają wyrzucane z domów zwierzaki… W dawnym biurowcu jest przychodnia lekarska, dwie starsze Panie korzystające z niej półtora roku temu zaczęły karmić Macieja - domowego kocurka, który podszedł do nich płacząc i żebrząc o jedzenie.. Panie mieszkają daleko, zdrowie nie pozwala na codzienne przyjazdy. Więc co dwa dni Maciek je do syta, w pozostałe musi radzić sobie sam. Od wakacji nie jest sam - towarzyszy mu maleńka sunia, Filinka. Spotkał ją podobny los - też wyrzucono ją z domu… Szczuplutka, maleńka sunia spragniona jakiegokolwiek towarzystwa i ciepła przywiązała się do Maćka, nie odstępuje go na krok. Dzięki niemu przeżyła zimę, dzięki niemu nie umarła z głodu.. Bo przytulali się i ogrzewali w mroźne noce, bo z nim przyszła do karmicielek, bo on wystraszonej kruszynce pokazał, że te Panie nie robią krzywdy…. Maciuś i Filinka codziennie czekają na swoje opiekunki - Panie przyjeżdżają co dwa dni, ale zwierzaki zawsze mają nadzieję. Ukryte za pniem drzewa obserwują bramę, czekają …. Niestety jedna z Pań jest zbyt chora, by zaopiekować się zwierzakiem na stale, druga już ma kilka własnych… Więc pozostaje czekanie - Filinka smuci się całą sobą, Maciuś stara się zachować godność… Kocurek jest wykastrowany, kocurek i sunia odrobaczone. Panie karmicielki o to zadbały. Nie wiadomo, czy sunia jest wysterylizowana - jeśli nie, pomożemy w sfinansowaniu zabiegu. Lekarz weterynarii wiek zwierząt ocenił na ok.3-4 lata, stan zdrowia określił jako dobry. [/FONT][FONT=Arial Black] [/FONT]
  23. Kurcze ileś wizyt PA przeprowadziłam i raczej zgrzytów nie było... ;) Jeśli komus zalezy na psie to minimum wysiłku może wykazać- kilkakrotnie, kiedy nie miałam auta osoba zainteresowana przyjechała po mnie i odwiozła z powrotem. Z większością domów mam kontakt, z niektórymi wręcz się przyjaźnimy. ....za to niestety bezwzględnie "odwalam" ludzi którzy zaczynają od "nie bedzie mi tu nikt właził", albo "żadnej umowy nie bedę podpisywał". . Sory, ale nie po to ratuję zwierzę, wkładam w niego wysiłek, czas, emocje i kasę, żeby się potem okazało, że siedzi w gooownianych warunkach, albo "sie zgubił" itp.
  24. A ja wczoraj spróbowałam pojeździc z Kraksą i.... pełne zaskoczenie, pięknie biegnie przy rowerze :) do ciagniecia jej nie zachęcam, ciagnąć to ona umie, a ja nie mam tak dobrych hamulców ;)
×
×
  • Create New...