Jump to content
Dogomania

ulvhedinn

Members
  • Posts

    13288
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ulvhedinn

  1. Już pisałam Hakuni na Pw, ale tu też napiszę skrótowo. A doświadczenia wiem, że chemiotrapia przynosi różne skutki i różnie psy ja znoszą. U Zuzi z czerniakiem nie było żadnej poprawy, a znosiła nieźle, za to Mila w zasadzie nie miała skutków ubocznych, a efekty były wręcz rewelacyjne, mimo bardzo złych rokowań. A zabiło ją serduszko... Moim zdaniem warto spróbować każdej rzeczy, która daje szanse na życie! Tym bardziej, że sunia jest wesoła, silna, ma apetyt... Na ostateczną decyzję zawsze jest czas- a nie da sie jej odwrócić. WALCZCIE!!!
  2. Edi, jesteś niezawodna! Byłoby super jakbyś mogła też pomóc... Straż juz zawiadomiona, dzisiaj nagabywałam wszystkich policjantów, w ogóle wszystkich ludzi... Jeszcze byłoby dobrze uczulić taksówkarzy... może ktos ma znajomego w firmie taxi? Wiecie, Piesia cioci zachowuje się "normalnie"- co potwierdza, że psa w mieszkaniu nie może być... Tzn siusia tylko na swoją folię (a jak jest intruz, to znaczy teren).
  3. Jakbys umiała zrobić i wydrukować plakaty, powiesić w okolicy, w lecznicach, na uczelni itp.... Jestem kompletnie załamana:placz:
  4. Skorka nie ma:-( :-( :-( :-( :-( :-( zniknął.....
  5. Wrocław, błagam pomóżcie! Naprawdę nikogo to nie obchodzi? :placz: Cały dzień szukałam Skoreczka i nic... nikt go nie widział, nikt nic nie wie... rozkleiłam trochę skserowanych plakatów, ale na kolorowe nie mam za bardzo kasy, jutro dokseruję więcej ale czarno-białych... Błagam, czy możecie rozwiesić ogłoszenia o nim w lecznicach koło siebie- ja się strasznie boję, żeby go znalazca niezechciał uśpic "z litośći" :placz: Wrocławianie, pomocy.....
  6. Juz widziałm to cudo... Boże ciotki, jak Skoreczek sie nie znajdzie, to ja chyba skoczę z Poltegoru (póki jeszcze stoi...):placz:
  7. Cały czas mam nadzieję, że może ktoś zauważył i zabrał biednego misia:placz: tylko, żeby zadnemu idiocie wetowi nie przyszło do głowy go uśpić... ...dzisiaj zążyłam zadzwonić tylko do kilku lecznic, bo reszta już zamknięta... Straż miejska nie miała zgłoszenia o takim piesku, w schronisku tez nic nie wiedzą.... Skorku, proszę pieseczku, znajdź się... No i moja wina, bo mimo wszystko powinnam mu przyczepić identyfikator... jutro kupie hurtowo, choćby takie do kluczy i będe każdego psa obwieszać... :-(
  8. Nie ma Skorka... nie ma nigdzie:placz: Dom przetrząśnięty, ogródek przeszukałam prawie na kolanach, oblazłam wszystkie dostępne zakamarki dookoła... :-( :-( :-( Sprawdziłam nawet śmietniki, grzebałam w pojemnikach, zajrzałam chyba do każdego okienka... Nie widzieli go sąsiedzi, nie widział strażnik na szpitalu, no kamień w wodę. Jeszcze jutro zaciągnę Dziubę do dziury po kinie, może jakimś cudem tam polazł, tam sa chaszcze i zakamarki, wolałam w nocy za dużo nie chodzić, bo już kiedyś tam omal nie spadłam z muru... Ten balkon jest tak idiotyczny, że no nie wiem.... Po pierwsze nie jest otwarty na szeroko, tylko najwyżej uchylony (sam sie przymyka) i zawsze wisi firanka. Po drugie Skorek bał się balkonu. Po trzecie musiałby pokonac skrzynkę na kwiaty i pręty- na upartego zmieściłby się, ale nie tak, że szedł, szedł i spadł.... Przymierzałam trochę większego Pałka i musiał się ostro przeciskać. Sam ogródek jest ogrodzony- zamknięty na klucz najczęściej. I pies samodzielnie mógłby wyjśc tylko na ulicę po pokonaniu 30-cm murku i dość rzdkich, ale jednak krzaków... A zabrać go mógłby ktoś albo z sąsiadów, albo musiałby skakać przez płot. Od podwórza jest 2 m, a od ulicy g... widac przez krzaki:shake: Może jednak się wymknął? Nie wiem jakim cudem, bo on taki za szybki nie jest:-( Jutro wypytamy resztę sąsiadów i robotników od garażu.... Jestem załamana, tak strasznie chciałam pomóc malutkiemu, a tu proszę jak mu sie przysłużyłam... :shake: Jakaś taka beznadziejna jestem, że wszystko mi się rozpada, nie udaje i w ogóle.... przepraszam......
  9. Duużo... Aksa, Pałek, no i Skorka też zabiorę:eviltong:
  10. Sprawdź, jak wyglądają przepisy w twoim mieście. Może być tak,że kaganiec jest wymagany zawsze (rzadki absurd), najczęściej wymaga się prowadzenia psa na smyczy, w kagańcu powinny byc prowadzone psy duże (mogące wzbudzić strach wyglądem), agresywne i z listy.
  11. Zaraz zadzwonie do potencjalnego domku:evil_lol: ale zapowiada sie ekspresowa adopcja:evil_lol:
  12. To może ja też zagram... jak coś to musi byc tam basen dla Aksy, zeby mogła pływac terapeutycznie:evil_lol: Proszę, pomóżcie szukac domów dla tych sierotek: Skorek [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=51691&highlight=skorek[/URL] Fenek [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=52402&highlight=fenek[/URL]
  13. Ja moge ogródek uprawiać!!!! Każdy!!! Uwielbiam!!!! :multi: Tylko wtedy trzeba się nastawić na zapchanie wszystkich grządek ziołami... Kurcze własny kawałek ziemi to jest to, co mi brakuje... miałam działkę, ale strasznie daleko i już nie mam:-(
  14. O Boże jaka biedulka:-( a tu- popatrzcie cudem uniknął okrutnej śmierci:-( : [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=52942[/URL]
  15. To ten bazarek: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=52881
  16. Rany boskie, co wyście z uczciwego psa zrobiły??? :roflt: :roflt: :roflt:
  17. Może to jest tajemnica pupki Fenka? :-( Bo on boi się również unieruchomienia, niektórych ruchów, itp... Czyżby ktoś go skrzywdził?
  18. Eee o jakiej książce? Mówisz o Aksie? To nie książka, tylko dogomaniacka historia;) chyba, że napiszę o niej książkę:eviltong:
  19. Jak będzie dobra reklama na dogo:cool3: Ale, wiesz... to nie jest zła koncepcja... "Rok z KrAksą"? :eviltong: Cholera... znowu wszystko idzie nie tak... przepraszam, mam już dość.... :-(
  20. Ogłoszenie o Skorku ukaże się w Wyborczej, mam nadzieję, że już w ten piątek:p
  21. Ja kawę przyswajam w każdej postaci, chociaż w sumie preferuję zaparzona, lub rozpuszczoną- kofeina to dla mnie podstawowe paliwo:eviltong: Na razie Celinka obiecała mnie w razie czego adoptować, ale ja jakoś taka mało jamniczasta jestem....
  22. Biedny malutki Fenio:-( JEst strasznie przytulnym pieskiem, choć jednocześnie niezłym panikarzem- u weta dał popis taakiej paaaniki!!!! Tyłeczek warto byłoby dalej przebadać, bo rzeczywiście troszke odbiega od normy- ale w tym celu trzeba by zacząć od RTG pod narkozą w określonych ułożeniach- zarówno nóżek, jak i kręgosłupa. W sumie to go nic nie boli, dłuższy spacer nie wpływa na zmianę stanu, nie przeszkadza tez mu to w wesołym bieganiu... Po prostu chwilami podskakuje, czasem biegnie na trzech łapkach, może odrobinę znosi mu pupke na lewo. Taki malutki tancerz;) Ale przy siusianiu swobodnie opiera sie raz na lewej, raz na prawej tylnej łapce. Na razie najpilniejszą sprawą jest dom- stały, lub chociaż następny tymczas...
×
×
  • Create New...