Jump to content
Dogomania

ulvhedinn

Members
  • Posts

    13288
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ulvhedinn

  1. Trzeba mieć coś na koncie żeby pisać smsy....:eviltong: a we Wro mnie nie było:shake: Yewcia, a co to jest to o czym piszesz?
  2. Jak juz sie nim zajmie Kasie, może wysłać Argosulfan? To mazidło bardzo Aks pomogło na odleżyny.... i zaraz jakiś bazarek zmontuję. :-( :-( :-(
  3. Wysłałam PW Marce i wkleiłam na molosy, na bernardyny....
  4. Benka zapodać Marce!!! Niech go wrzuci na stronkę adopcyjną koniecznie...
  5. Wózeczek na fotkach jeszcze stary. Właśnie usiłuje dopasować nowe- jakoś nie mogę się połapać w uprzężąch....:oops: Wydaje mi się, że są ciut wyższe, ale to się najwyraźniej da dopasować:evil_lol: bo są blaszki z dziurkami przy kółkach i mozna je przykręcić niżej. Poza tym są świetne, leciutkie i mam nadzieję, że Aks będzie sie w nich wygodnie jeździło- od razu domyśliła sie co to jest- teraz łazi dookoła i domaga się zapakowania:evil_lol:
  6. Ale fajnie ciotki powychodziły na tych fotkach wiewiórkowych:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
  7. Korenia, a może ty byś poopę do miasta z Amy ruszyła?:evil_lol: Jeśli w niedzielę będzie ładnie, to może się przykulamy z KrA do was, ale w tygodniu nie chce mi się taki kawał drogi tłuc... To co, dziewczyny, wstępnie na następny czwartek się ustawiamy?:cool3:
  8. Czy już wiadomo kiedy amputacja?:-( Biedne Słoneczko.... A ci ludzie najwyraźniej na nią nie zasłuzyli, skoro nie potrafią kochać jednako psa z 4 i 3 łapkami.
  9. No jeszcze żyjemy.... prądu mi zabrakło, musiałam wziąć wiaderko i iść nabrać :evil_lol: no i faktycznie teraz mam mnóstwo spraw do poustawiania w życiu, co przy moim pozbieraniu i tempie.... więc jestem na dogo mało i z rzadka. Jeśli chodzi o decyzję aksową.... jak tylko będę pewna co i jak to zaraz napiszę. Na razie wygląda na to, że za chiny nie zdążę z formalnościami przed szpitalem, więc nawet jakbym się zdecydowała na wyjazd KrA, to i tak czeka ją urlop u Rossy. :cool3: W związku z czym zbieramy nie tyle na hotelik, co na transport zołzy na Pomorze. Dzisiaj dostałyśmy całe mnóstwo pyszności dla stworów (wielki wór i pudło) od jednej kochanej dobermaniej cioteczki:loveu: A teraz kilka fotek z ostatniego spaceru z Korenią i Amy: [IMG]http://img179.imageshack.us/img179/2273/image008ow1.jpg[/IMG] Dawaj piłeckę!!!! [IMG]http://img179.imageshack.us/img179/9498/image012lj9.jpg[/IMG] Mam i nie oddam! [IMG]http://img132.imageshack.us/img132/4435/image010mn6.jpg[/IMG] "Polowanie na Amy"
  10. Asior, nie ma się co denerwować, nie warto...:diabloti: I mam nadzieję, że mi nie będzie zapychać skrzynki PW. A dziewczyny i tak zrobią co sie da, więc po prostu trzymajmy kciuki;)
  11. Anielica, spójrz mu w oczy.... one powiedza Ci wszystko. Jeżeli będziesz Go uważnie obserwować, sama zauważysz kiedy zacznie cierpieć... wtedy będziesz wiedzieć, że trzeba Mu pomóc w odejściu... Strasznie współczuję- a niestety znam ten ból z doświadczenia:-(
  12. Rudaa, o co Ci chodzi? O to, żeby "twoje" było na wierzchu, tak? Znasz tego psa? W ogóle go widziałaś? Nie? No to może podaruj sobie zaoczne wyroki, ok?:mad: Może zauważyłaś, ale zdajemy sobie sprawę z tego, że być może się nie uda. Ale to nie znaczy, że nie mamy dać szansy psu. Przypominam- młodemu, zdrowemu, pięknemu psu....
  13. My (to znaczy KrAksa) zagojona:evil_lol: Czyli wracamy do rozrabiania po staremu...:evil_lol:
  14. Prawdopodobnie: UUUUUUUUUUUUUUuuuuuuuu- uuuuuuuuuu!!!!!!!!!!!!!!!
  15. Ja wiem, gdzie ta babka mieszka, bo z okien też pysk darła (naprawdę trudno to ująć kulturalniej)... a poza tym ona chyba za pierwszym razem nie uwierzyła, że ja naprawdę dzwonię:diabloti: np i ją straż przydybała... a za drugim poprosiłam dzielnicowego o "poważną rozmowę":diabloti: Poskutkowało. Za to "oswojenie" trzech strasznych babć z małymi szczekaczami (co ja się nasłuchałam, że 'takich bydląt się w mieście nie trzyma' i 'pies morderca') udało się, kiedy pojawił się Bilbo na tymczasie:evil_lol: widok małej puchatej, jednookiej kuleczki z dziurawą pupką rozczulił moje "podwórzowe bojowniczki" tak, że zażądały opowieści o biedactwie a teraz już tylko pytają, jaki pieski ostatnio w potrzebie mam....
  16. Zdjęć w ogóle nie widać... zmniejsz je może w imageshacku (odhacz ptaszak prz resize image)...
  17. Poproście Markę niech go wrzuci na stronę adopcyjna bernisi, jeśli go tam jeszcze nie ma...
  18. Jak chcesz to ją na bazarek za grosze wystawię:evil_lol:
  19. Drogie i mało praktyczne... w naiwności kupiłam taką łapkę na kupki- teraz leży nieużywana- jednak reklamówka i dłoń to najwygodniejsze rozwiązanie:evil_lol: Bo ja są dwa psy, smycze, i jeszcze łapka to musiałabym wyglądać jak hinduskie bóstwo czterorękie...:evil_lol:
  20. Behemot, ja tez miałm taką babę, która próbowała raz czy drugi trzepnąć Milę parasolką:angryy: całkiem spokojnie wezwałam Straż miejską, wyjaśniłam w czym rzecz, że ja swojego psa staram się oduczyć jakiejkolwiek agresji, a baba go drażni. Że Mi chodziła w kagańcu i na smyczy, to wszyscy wiedzieli. Bo nie raz i nie dwa spotkałyśmy patrole i zawsze było ok... Więc babsztyl usłyszał, że jeszcze raz to dostanie mandat, a następnym razem kolegium, albo i sąd grodzki jej grozi... Wiesz jak spokorniała? Jest taki artykuł ustawy: [FONT=Arial][SIZE=3][COLOR=red]Art. 78 Kodeksu Wykroczeń brzmi następująco: kto przez drażnienie lub płoszenie doprowadza zwierzę do tego, że staje się niebezpieczne, podlega karze grzywny do 1000 złotych albo karze nagany.[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=3][COLOR=red]Przepis ten wprowadza odpowiedzialność za drażnienie lub płoszenie zwierzęcia i doprowadzenie go do tego, że staje się niebezpieczne.[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]Dla odpowiedzialności z art. 78 konieczny jest skutek, tj. doprowadzenie zwierzęcia do takiego stanu, w którym staje się ono niebezpieczne, a wiec zachowuje się agresywnie czy wpada w popłoch i np. zagraża stratowaniem kogoś.[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]A Mila była psem po przejściach i wkurzała się zdrowo na próbę walnięcia kijem (parasolką)... a szczekający i zjeżony bernardyn wygląda na niebezpiecznego no i chyba raczej jest:diabloti: [/SIZE][/FONT]
  21. Witchpati... przecież Wenulca na początku wychowywała KrAksa, to czego ty się spodziewać?:evil_lol: Słoń cuudny:loveu: :loveu: :loveu:
  22. Jak dla mnie to ona miała rację- zreszta nie rzuciła się przecież na gościa, tylko go ostrzegła konkretnie, że sobie nie życzy:diabloti: ale np. jeszcze pół roku temu tak by nie zareagowała... zresztą w innych sprawach daję się wyłapac różnicę- chociazby ostatnio nie pogoniła zauważonego kota, tylko dała sie bez nikakich odwołać... ...ale dzisiaj i tak po staremu rozpirzyła śmieci:evil_lol:
  23. Przyznam, że nic a nic nie rozumiem:shake: dlaczego Wedel nie poszedł tam, gdzie miał... no i czemu xxxx52 po prostu nie powie gdzie on jest? Po co robic tyle zamieszania ? I teraz też się martwię....
  24. No włąśnie w tym sęk, że oni juz mieli psa sparaliżowanego- charta... i to takiego, który w ogóle nie trzymał ani siku ani koopy:shake: wiec są "zaprawieni"... co pogarsza mój dylemat. No fakt- za to KrA trzeba wyciskać, koo sie też najlepiej wymasowuje... jak maleńkie szczenię tylko ciężej:roll: Oczywiście, że sie bardzo dokładnie wypytam i uświadomię, że AKsa potrzebuje nie tylko aktywności ale i PRACY. No nic- jakoś się to rozwiąże:roll: A na razie aktualności- dzisiaj byłyśmy na spacerze z Korenią i Amy. KrAkulec jak KrAkulec- szalała jak wariatka, biegała oczywiście po najgorszym błocku ganiała piłki... Spotkała pieknego goldena i zamiast sie zainteresować chłopakiem, to mu ukradła piłkę:mad: Wlazła potem do rzeczki i dała sobie łapy i kółka na szczęście opłukać:evil_lol: No i zaskoczyła mnie znowu- pierwszy raz wyskoczyła konkretnie "z pyskiem" do człowieka.. W autobusie. Wlazł jakiś koleś zapijaczony i woniejący (wóda, bród, rybki z puszki...) tak, że mnie podrzuciło. I z łapami do Aks :mad: , w dodatku zaczął wykrzykiwać "piesku, Murzynek!" A KrA jak do niego nie naszczeka.. Była oczywiście w kagańcu, ale tym razem to naprawdę było takie niesympatyczne, ostrzegawcze szczekanie, jak nigdy:-o No cóż, dorasta panna...
  25. A ty myślisz, że dlaczego nie ma świeżych fot rudej i spólki? Kasi sie znudziły psy wypchane i pewnie je przerobiła na dywaniki na ścianę....
×
×
  • Create New...