Jump to content
Dogomania

ulvhedinn

Members
  • Posts

    13288
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ulvhedinn

  1. Ja to nazywam podkolannik wrednawy polski :evil_lol: Typowy przedstawiciel ma krótką trzykolorową sierść z przewagą czerni, ogon półkrótki, lub dłuższy (najczęsciej prosty, lub szabelkowaty), uszy lekko do tyłu, przełamane, odrobine wyłupiaste oczy, dużo szczeka, w razie potrzeby gryzie. Niezwykle inteligentny, niekoniecznie chętny do współpracy, potrafi wykazywać dużą zręczność w złodziejstwie. Mnóstwo energii. [IMG]http://img408.imageshack.us/img408/1691/image025ajo7.jpg[/IMG] [IMG]http://img411.imageshack.us/img411/4983/image009qe5.jpg[/IMG] [IMG]http://img387.imageshack.us/img387/9000/image015pj7.jpg[/IMG] Mam nadzieję, że się nie obrazisz za foty Pałka? :oops:
  2. Taaa.... dzisiaj Aksę spotkało po raz pierwszy chyba trzepanie futra:mad: Wiem, że mało wychowawcze, ale nie zdzierżyłam:angryy: Zeżarła mi moją kaszkę, żarło dla królika i mleko, a że mam przez to odzyskiwanie neta czarną dziurę w portfelu, to mnie równy szlag trafił... na a teraz oczywiście pozbywa się balastu:cool1: na dodatek.... Fotki z niedzieli mi średnio wyszły, chyba, że ktos umie robić obróbkę- są za ciemne:shake: ale kilka jest: [IMG]http://img464.imageshack.us/img464/1474/image005bl8.jpg[/IMG] Słowo daję, to było JEDYNE błoto w okolicy :mad: [IMG]http://img372.imageshack.us/img372/6103/image036lr5.jpg[/IMG] [IMG]http://img380.imageshack.us/img380/3468/image003aax5.jpg[/IMG]
  3. Piesia już wychodzi na dwór :evil_lol: Tzn. tylko jak jest ładnie i ciepło, bo na deszcz i zimno :shake: Ostatnio była na długiej wycieczce z całą ferajną- i przynajmniej o nia nie trzeba się martwić, że się zgubi, bo trzyma się swojej Pani jak przyklejona... ;) Gdzie jest Piesia?
  4. Dziewczyny piszcie już do Emir! Dla wyjaśnienia- to pani Krystyna, prezes Fundacji Emir. Cholera, żesz na razie nie mam możliwości jej wziąć :placz: a ona wygląda jak powtórka z mojej ukochanej Mili ['], ona też miała chora skórę i 20 kg niedowagi....
  5. Normalnie- wzięli neta w wiaderko i wynieśli :eviltong:
  6. Skor ma się całkiem całkiem.... trochę jeszcze pokasłuje, ale to juz nie to charczenie co wcześniej :p W niedzielę był znowu na spacerze, tym razem nad Odrą... wieczorem powklejam foty:cool3: Ja wam dam Larę Croft :mad: choć niby planowana profesja trafiona.... Moi panowie juz siępogodzili, choć najpierw urządzili bijatykę tetryków- w zwiazku z którą Skorek ma skaleczoną łepetynę i dziób, a Pałek śliczną dziurę w okolicy ucha :mad: ale obaj niegroźnie ;)
  7. Ciotce neta ukradli :placz: i dlatego nas nie było..... Anda, błagam, pisz wyraźniej, jaką podpórkę? Na wózeczku, czy jak bez jest w domu? I jak to ma wyglądać? Jeśli chodzi o naprawienie Aks to chyba się nie da nic więcej zrobić, bo KrA nawet czucie ma znikome :shake: chyba, żeby przeszczep komórek macierzystych ha ha... ale za to stawy się poprawiły odkąd dostaje odżywki... problem w tym, że onawygodnicka i woli biegać po betonie, niż po trawie i to mnie martwi... więc na dłuższe spacery albo jedziemy za miasto, albo szukam trawników....
  8. Bambino jest niezłe:evil_lol: ale przyznam się też do działania na odwrót- tzn podbierania psom szamponu:evil_lol: szczególnie fajne miałam kudełki po szamponie oczyszczającym dla psów z problemami skóry i swojej ludzkiej odżywce... aaa i szmpon z olejem norczym jest tez niezły;) a jaka oszczędnośc miejsca w bagażu jak gdzieś razem jedziemy... A jeśli chodzi o karmy- cóż, Aksa, pies u którego najlepiej widać wszelkie zmiany w koo, ma co ciekawe piękne koopki po żarełku domowym, nawet jeśli to jest ryba, kurczak+kasza, a po nawet markowych karmach suchych jest duuużo gorzej- i zapaszek i konsystencja i wpadki dużo częściej (co oznacza wieksza ilość kału)... I co ciekawe- przy ostatniej karmie strasznie dużo piła i równie duzo sikała. Normalnie tego nie widać, ale jak ma się psa, który nie do końca trzyma, to od razu jest zauważalne... Mimo wygody jestem coraz większym zwolenikiem jedzenia gotowanego, albo wręcz barfa...
  9. Mogę pożyczyć :evil_lol: i nieduży jest, i spokojny :p
  10. Prosze, nie zapominajcie o Skorku... teraz ma trochę pieniędzy na AFN, ale badania pochłoną pewnie sporo, a dziadzio już zawsze chyba będzie musiał brać leki :-( Skorek jest pieskiem niezwykle spragnionym uczuć... Ładuje się na kolana, liże języczkiem po rękach, a jak mu się uda dosięgnac to i po twarzy. Tylko niestety miewa scysje z Pałkiem, bo ani myśli spasować, więc warczy i niestety juz oberwał (bezkrwawo) po dziobie:shake: Biorąc pod uwagę blizny, ewidentnie po zębach, to dla niego nic nowego... a mój to też taki weteran-łobuz, więc chwilami chata zamienia się w ring geriatryków. Po czym obaj podstarzali antagoniści zaczynają kaszleć, charczeć... i to by było na tyle, jeśli chodzi o krwawe zamiary:mad: Ot: "dwaj zgryźliwi tetrycy" jak nic:diabloti:
  11. To jest Las Rędziński. Rewelacyjne miejsce, stosunkowo niedużo ludzi, jest gdzie biegać z psem, a że to własciwie lasopark, to i myśliwych niet... trochę bliżej jest Las Osobowicki, tez niezły, ale więcej spacerowiczów :cool3: Ja znam chyb awszystkie tereny zielone wokół Wrocka. Jeszcze lubię jeździć do Mokrej, chociaż teraz... jak Mile tam pochowałam:-( Ech, muszę się wybrać i posadzić dziką różę... i bardzo piekne tereny rozciągaja się między starym młynem na Bystrzycy, a Leśnicą. Takie nieużytki, łąki, Las Marszowicki... tylko na jesieni można spotkac amatorów grzybków:eviltong:
  12. [quote name='Koperek'] P.S. Fajny okazał się spacer z [B]ulvhedinn[/B], ale jej psiaki są tak żywiołowe, że... :crazyeye: echhh... nie ma słów!:evil_lol: No i niestety moja się dopiero odstresowała, jak wracalyśmy spowrotem do domu- już bez towarzystwa:lol:[/quote] Moje psy są żywiołowe? :-o Ja mam tylko inwalidkę na wózku i staruszka 13,5 roku :eviltong: Aaa... ostatnio jest jeszcze prawie ślepy, potwornie stary, bezzębny Skorek, ale on z kolei jest wielki amant:evil_lol: ale żywiołowym to go ciężko nazwać... tupta tak z szybkościa 500 m na godzine...
  13. Aksa szuka domu z ogrodem... najlepiej razem z ulv :eviltong: A kałuże to ona kocha z całej duszy... wręcz mozna rzec, ubóstwia. Najlepiej jak się uda w taka kałużę wpaść z rozpędu, ochlapać wszystko dookoła i siebie oczywiście też, wrzucić tam patyk, napić się błota... pewnie, gdyby nie wózek, to jeszcze by się tarzała :p
  14. Oj, Bianka, coś mi się widzi że wpadłaś w PwP jak śliwka w kompot...:evil_lol: Muszę Cię ostrzec- to uzależnia, przysparza człowiekowi stresów, sprawia, że widzisz więcej (czytaj- kolejne nieszczęścia psie np. na ulicy) i.... daje mnóstwo radochy:evil_lol:
  15. Druadan, wiadomo już coś? Bo w przypadku tak wrednych nowotworów czas się liczy... Wiem, że z chemią różnie bywa, ale Mila czuła się świetnie właśnie w trakcie chemioterapii... poprawę widac było od razu. I dało nam to pół roku wspólnego życia- komfortowego, bo psica była naprawdę w dobrej formie, wesoła, chętna do zabaw i spacerów.. Bezcenne pół roku. Jeśli chodzi o wózki, to owszem są takie na przednie łapy, nawet specjalne takie, które ułatwiają naukę chodzenia na 3 łapach. Tyle, że za granicą. Ale to jest do przeskoczenia... Mam psa na wózku i prawdę mówiąc są chwile, kiedy niemal zapominam o tym... kiedy np. ryczę "AKsa, stóójj!!!" a ta cholera własnie się ładuje do rzeki... albo kiedy w dzikim pędzie goni piłkę... albo kiedy oberwę wielkim niesionym przez nią kijem w tył nóg...
  16. No i przynajmniej jakaś bidula znalazła domek:evil_lol: Ale co jest z moją skrzynka mailową to jeszcze nie odkryłam:shake: wszystko chodzi jak chce... Niedziela była piękna, więc byliśmy na spacerze w lesie... wiosnę już widać, kwiatki kwitną, ptaszki śpiewają....:eviltong: chociaż oczywiście KrAksę bardziej interesowały "patyczki"- czyli "jak-największe-konary", niż uroki budzacej się przyrody... [IMG]http://img457.imageshack.us/img457/3804/12amv2.jpg[/IMG] Mam patyczka!!!! [IMG]http://img142.imageshack.us/img142/3079/image014azw8.jpg[/IMG] Mój patyczek, mój! [IMG]http://img58.imageshack.us/img58/6616/image029aoe4.jpg[/IMG] Gonimy panią!!!! [IMG]http://img142.imageshack.us/img142/6198/image023atz4.jpg[/IMG] POCHWYCIĆ SŁOŃCE.....:lol:
  17. W zasadzie dokładniej- kupić taśme rurową (dla Eveli- najtaniej w Surtexie na Zaporoskiej). W środek grubą okrągłą gumę. Namarszczyć. Związać na węzły. Po obu końcach powinno zostać tyle taśmy żeby zamocować karabińczyki (przyszyć). Gotowe...
  18. Skorkowaty ma się całkiem, całkiem... Leki pomogły i kaszle dużo rzadziej, tylko pije i sika na potęgę... A że wiek już podeszły, zameczki słabe, to czasem musi skorzystać z podłogi w kuchni :mad: Dzisiaj by na dłuugim spacerze w lesie, bardzo zadowolony niuchał po chaszczach, dreptał nieśpiesznie po słoneczku... A jak się już zmęczył, to ciotka zapewniła mu nasobny transport:evil_lol:
  19. Poza tym Świniorek to naprawdę fajny pies... sama byłam swiadkiem, jak w boksie doszło do scysji innych dwóch psów, a Świniak tylko popatrzył z lekką pogardą...
  20. No to mnie podniosłyście na duchu... bo czasem naprawdę mam wrażenie, że nikt nie robi takich głupot jak ja... :shake: a nawet jak nie ja robię coś głupiego, to głupie zdarzenia same mnie znajdują;)
  21. Nie wiem... jutro Aga będzie w schronie, prosiłam ja żeby go obejrzałą i wypytała...
  22. Bianka, ja się moge co najwyżej suchą karmą podzielić... ew. bazarek jakiś zrobić?
  23. Trzebaby znaleźć tymczas :-( a Dziuba też oststnio znalazła psa owczarkowatego staruszka... musiała go dac do schro... zostało mu jeszcze 10 dni:-(
  24. To nasza skarpeta :eviltong: skorkowa! 200 zł przyszło z ogólnego. Myślę, że im szybciej pana Skorastego obadamy, tym lepiej... tylko daj znać, w którym dniu możesz :razz: Poza tym zaczynam się zastanawiać, czy podobieństwo do Koralii, Pałkowej matki jest całkiem przypadkowe, czy to jakowyś krewniak:evil_lol: Bo Kora prezentowała identyczne skłonności, jak Skor.. wystarczy przypomnieć, że w celach prokreacyjnych zwiała przez okno w wieku 12 lat, a później- i to już po sterylce!, rozhulała się na całego, bałamucąc napotkanych kawalerów:evil_lol:
  25. Faktem jest że Aks potrafi zjeść kompletnie wszystko.... Może trochę przesadzam, ale mam ostatnio taki mocno nieudany okres w zyciu :shake: i są chwile, że chce mi się schowac pod łózko i nie wychodzic, albo w ogóle skoczyć pod pociąg... psiaki w tym wszystkim są jeszcze najbardziej optymistyczno-wesołą częścią życia. :-(
×
×
  • Create New...