Jump to content
Dogomania

ulvhedinn

Members
  • Posts

    13288
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ulvhedinn

  1. Trzymajcie, trzymajcie!!! Kasia, masz całkowitą rację- Skor powinien być leczony juz od dawna, wtedy choroba nie posunęłą by się tak daleko... :shake: I w ogóle mały jest niemożliwie zaniedbany, ma zęby składające sie w połowie z kamienia, wyraźnie nieleczoną po jakimś uraze łapkę, pewnie sie jeszcze więcej okaże :-( A ci .... wypuszczali go sobie beztrosko na dwór :angryy: chociaż on prawie nie widzi i ma kłopoty z orientacją :angryy: :mad:
  2. Śliczna kicia i jakś taka brytyjczykowata?
  3. Nie kojarzę :shake: ja znam Hefrena i Atamana... a skąd on był? Dziewczyny, trzymajcie kciuki za mojego rudzielca... biedny jest chory bardziej niz przypuszczaliśmy, ma zapaść tchawiczą bardzo zaawansowaną i dużo zależy od wyników badań, które zrobimy w tym tygodniu :-(
  4. Strider, ciekawe... ja się praktycznie wychowałam na wsi, w lesie spędziłam w życiu mnóstwo czasu. W tym licząc prawie 3 miesiące w Bieszczadach, w dziczy. Widziałam nawet wilki, ale nigdy mnie jakoś psy nie pogoniły... :shake: W jakim rejonie Polski tak Ci się zdażyło? Bo na razie najbliżej Twoim opowieściom do "spotkania z UFO"... Aha- tak, mam ABSOLUTNĄ pewność, że: moje psy nie zaatakują człowieka, że moje psy nie będą goniły zwierzyny, i tym bardziej, że moje psy żadnej zwierzyny nie zranią i nie zabiją. Bo są to: 13,5 roku pies, chory, świetnie wyszkolony, bardzo stary staruszek, prawie ślepy, suka na wózku,która wypie...li sie na pierwszym większym wykrocie, poza tym jest szkolona. I czasem sunia mojej ciotki, ważąca 2 kg, całe żcie w budynkach, która boi się myszy. I wiesz co- nie życzę sobie cały spacer trzymać ich na smyczach, w kagańcach, albo drżeć ze strachu, że mi jakiś kretyn, lubiący sobie postrzelać je zabije! :diabloti: Choćby dlatego, ze wtedy nie ręczę za siebie, a siedzieć też nie mam chęci... Konkretne przykłady?: [URL]http://www.arka.strefa.pl/mysliwi.html[/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/portal/node/201[/URL] Zastrzelony pies myśliwski (do takich nie wolno strzelać) na spacerze z właścicielem [URL]http://wroclaw.naszemiasto.pl/inne/specjalna_artykul/532039.html[/URL] Dwa psy zabite [B]na polu ogrodzonym pastuchem[/B]!! A to są "perełki" ze stronki myśliwych: [URL]http://www.lowiecki.pl/forum/read.php?f=11&i=132355&t=132313[/URL] [URL]http://www.lowiecki.pl/forum/read.php?f=11&i=135315&t=135263[/URL] [URL]http://www.lowiecki.pl/forum/read.php?f=11&i=136424&t=136424[/URL] [URL]http://www.lowiecki.pl/forum/read.php?f=11&i=142375&t=142372[/URL] [URL]http://www.lowiecki.pl/forum/download.php/11,155831,4081/strzelec.jpg[/URL] I "najsympatyczniejsza" dyskusja:angryy: : [URL]http://www.lowiecki.pl/forum/read.php?f=11&i=143855&t=143855[/URL] Był jeszcze jakiś czas temu (3 lata?) felieton o zastrzeleniu suki i szczeniąt przy budzie... ale go znaleźć nie mogę.
  5. [quote name='Koperek']A co Wrocław się tak opuścił??? Nikt na spacerki nie chodzi, czy co??:eviltong:[/quote] Chodzić chodzą... tylko jakoś nie wiadomo gdzie i kiedy... a z Aksą to Wy chyba już sie nie chcecie socjalizować....:cool1:
  6. Aksica poszła dziś na spacer tylko miejski, ale czy to ze względu na lekki deszcz, czy święta tak ją rozbestwiły- miała głupawkę niebotyczną nawet jak na nią... :mad: W ogóle zapomniała, co znaczy słowo "noga", latała jak dzika dookoła, walnęła mnie w kolano... Potem sforsowała dość wysoki murek!!! poleciała i porwała piłkę jakimś chłopakom, co grali za murkiem :mad: Poleciałam, zabrałam, przeprosiłam... nawet nic nie mówili- mieli takie osłupiałe miny, jakby zobaczyli ufo. Głupio mi było strasznie, ale naprawdę nie sądziłam, żeby ta małpa była w stanie przedostać sie przez ten murek- on ma ze 35 cm wysokości!!! Tylko dlatego ją puściłam- myślę :z jednej strony murek, z drugiej fosa i metalowe ogrodzenie- ludzi, ani psów nie było... A ta dzikuska po zdrowym "opr" zaraz poleciała i znalazła sobie "patyczek"- znaczy drąg wielgachny i z tym drągiem zażądała zabawy :evil_lol: [B]W-A-R-I-A-T-K-A!!!!![/B] [B]PS. [/B]A potem u cioci wpakowała mordę na stół i jak nikt nie patrzył zwędziła kawał sernika i mazurka domowego wypieku...
  7. Potas zostanie uwzględniony w badaniach, które biedny Skor przejdzie w tym tygodniu... Niestety, wygląda na to, ze Skor z zapaścia tchawicy powinien zostać zoperowany- ale on jest w nienajlepszym stanie, więc ryzyko jest ogromne. Dużo się dowiemy na dniach- w jakim stanie jest seruszko, co widać jeszcze we krwi, itp... Biedny mały dziadzio :-( Poza tym dalej kaszle, ale ogólnie robi lepsze wrażenie, jest weselszy, turla się (jak ma dobru humor, to próbuje się tarzać na posłanku radośnie- zresztą Pałek robi dokładnie tak samo), ma apetyt (szczególnie na świąteczne przysmaki :evil_lol: )...
  8. Czy gdybym chciała się "przekwalifikować" na domek, to jest jeszcze szansa? :razz: Z tym, że w rachubę wchodzi tylko dół ze względu na Aksę...
  9. :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: Tak trzymajcie!!!!
  10. W Rzeszów wierzę ;) choćby ze względu na psa, jakiego stamtąd adoptowałam- Łyska była tam kilka lat- genetycznie obciążona, chora, paskudna... u nas zostałaby uśpiona zaraz po kwarantannie :-( Aha- w jej książeczce jest wszystko- szczepienia, odrobaczanie, wsio regularnie, cała historia, każdy zabieg. A nie, że pies na wyjściu dostaje szczepienie na wściekliznę i już. No i sterylki tam są normą...
  11. Nic o potasie nie mówił... jutro zapytam. Za to mam dziadkowi kupić witaminki, w tabletkach, albo w kroplach, bo proszku w jedzeniu to on jadł nie będzie :evil_lol:
  12. Zawsze jest jeszcze kwestia nastawienia schroniska, pracowników do potencjalnych adoptujących... Z własnego doświadczenia- występując jako zwykła osoba chętna na adopcję psa zetknęłam sie np. w Katowicach- pracownik co prawda oprowadzał nas po boksach, ale chyba głownie, żeby nas pilnować, nie umiał udzielić info o psie (niekeidy nawet co do płci!), brak karty psa w kartotece (nie wiadomo nic o szczepieniach, wieku, itp..), pracownicy byli mili, ale... "pod gazem". W Sosnowcu od pracownika usłyszałam same niegrzeczne teksty w stylu "nie sprawdze, czy to pies czy suka, bo mi się nie chce iść"... Ważne są tez dogodne godziny otwarcia schronisk, to czy jest czynne również w weekendy, no i oczywiście akcje, które zwrócą uwagę ludzi na to, ze takie schronisko istnieje, gdzie jest, itp...
  13. Z ciekawości poszukałam statystyk Kundelka (Rzeszów): KOTY : [FONT=Verdana]Ilość kotów w dniu 01.01.2005r - 64 szt[/FONT] [FONT=Verdana]Przyjęto w 2005r - 187 szt[/FONT] [FONT=Verdana]Adoptowano w 2005r - 105 szt ( 42% ) [/FONT] [FONT=Verdana]Eutanazje - 36 szt ( 13% ) [/FONT] [FONT=Verdana]Padnięcia - 54 szt ( 22% ) [/FONT] [FONT=Verdana]Ilość kotów w dniu 01.01.2006r - 56 szt[/FONT] [FONT=Verdana]Ilość kotów w dniu 01.01.2006r - 56 szt[/FONT] [FONT=Verdana]Przyjęto w 2006r - 207 szt[/FONT] [FONT=Verdana]Adoptowano w 2006r - 115 szt [/FONT] [FONT=Verdana]Eutanazje - 19 szt [/FONT] [FONT=Verdana]Padnięcia - 55 szt [/FONT] [FONT=Verdana]Ilość kotów w dniu 01.01.2007r - 71 szt [/FONT] [FONT=Verdana]PSY: [/FONT] [FONT=Verdana]Ilość w dniu 01.01.2005 - 107 szt [/FONT] [FONT=Verdana]Przyjętych w 2005r - 317 szt.[/FONT] [FONT=Verdana]Adoptowano w 2005r - 302 szt. [/FONT] [FONT=Verdana]Eutanazje - 16 szt.[/FONT] [FONT=Verdana]Padnięcia - 11 szt.[/FONT] [FONT=Verdana]Ilość psów w dniu 31.12.2005r - 95 szt[/FONT] [FONT=Verdana]Ilość w dniu 01.01.2006 - 95 szt [/FONT] [FONT=Verdana]Przyjętych w 2006r - 437 szt.[/FONT] [FONT=Verdana]Adoptowano w 2006r - 346 szt. [/FONT] [FONT=Verdana]Eutanazje - 22 szt.[/FONT] [FONT=Verdana]Padnięcia - 17 szt.[/FONT] [FONT=Verdana]Ilość psów w dniu 31.12.2006r - 147 szt [/FONT]
  14. Wydaje mi się, że na dogo jest też MałGoska z Wieluńskiego schroniska, onia mają świetne warunki i bardzo dobrą statystyke... A i jeszcze Rzeszów mogę pochwalić z czystym sercem :multi:
  15. [quote name='yewcia1']Poznać Ulv i Aksiunię też bardzo bym chciała , a wymiziać tego małpiszonka oj to moje marzenie:lol:[/quote] No to albo wpadniesz do Wrocka, albo kiedyś się w Uciechowie zobaczymy :evil_lol: no bo chyba nawiedzisz kiedyś swoją sister :evil_lol:
  16. Mam nadzieję... on jest taki kochany, liże, przytula się, momentalnie nauczył sie swojego nowego imienia... no i przy całej zadziorności, jest w gruncie rzeczy bezradnym małym staruszkiem... Z dodatkowych "atrakcji"- ma zdeformowana przednią łapinkę, tak jakby coś mu spłaszczyło/zgniotło paluszki ( Dziuba mówi, że ma "płetwę"), mnóstwo starych blizn po zębach, krzywe łapki i chyba zapchane ujście gruczołów... Nie wiadomo co jeszcze wśrodku dalej wyjdzie... Ot starowinek do remontu :-(
  17. Okazało się, że Skor ma zapalenie tchawicy... zapuchnięty jest okropnie w gardle i dlatego z trudem oddycha :shake: Dostał silniejszy antybiotyk, dalej ma brać Encorton i Furosemid, oprócz tego Rutinoscorbin i coś na odporność... Na razie jest jakby lepiej, nawet apetyt wykazał i z zapałem zjadł spory kawałek świątecznej pieczeni (mało słona i przyprawna :eviltong: ) i równie ładny kawałek ciasta :oops: Ale niestety charczy ciągle... Jutro kolejna wizyta- zobaczymy co dalej. Najbardziej się martwię o jego serduszko- w końcu taki ciągły kaszel i wysiłek bardzo je obciąża... Aha- ledwo żywy, a charakterek dalej pokazuje- obwarczał biednego Bazyla w jego własnym aucie :mad:
  18. [quote name='Boogie']Tak zacząłem czytać o podbieraniu szamponu, że jak później zaczęłaś pisać o karmie bałem się, że też podbierasz :evil_lol:[/quote] A kto mówi, że nie :eviltong: tzn. gotowane, bo ja nie lubię słonego jedzenia, więc np. kurczaka z ryżem podjadam psiakom z zapałem :evil_lol:
  19. Jest coraz gorzej :placz: Mały tylko leży i z trudem oddycha... tak strasznie się boję żeby nie odszedł... takie małe serduszko, nie wiem, czy wytrzyma :-( Czekam na Dziubę i jedziemy na dyżur do weta....
  20. Niedobrze.... Skorek całą noc charczał i kaszlał, wyraźnie czuje się gorzej :-( Leki nie bardzo pomagają... A są Świeta i nawet nie wiem, gdzie jest dyżur z sensownym wetem.. no niech to, czy one zawsze muszą chorować w najgorszym momencie?? :placz:
  21. Witchpati, trzymajcie się! W końcu chyba te złe rzeczy muszą się skończyć?
  22. Ja będę pewnie z Aksicą, ona nieagresywna całkowicie, raczej zabawowa wariatka :evil_lol: ale od razu ostrzegam- jak zawołam "KrAksa, idę!!!" to lepiej nie wejść między ją a mnie, przejechanie stóp murowane :eviltong: z tym ,że patrzę najpierw czy ktoś nie stoi pomiędzy nami.... A co do PAłka, to zależy, jak się będzie sprawował i czuł zgredek...
  23. Mila, żadnych króliczków :mad: chyba, że do polizania:p
  24. Szięki, nie omieszkam skorzystać!!!! :evil_lol: Wszystkim ciotkom i wujkom KrAksica z ferajną składa życzenia spokojnych, zdrowych, mokrych i jajczastych Świąt Wielkanocnych!!!! [CENTER][IMG]http://www.gifownik.pl/gify_02xx/swieta/wielkanoc/kroliczki/3.gif[/IMG][/CENTER]
  25. [quote name='Dabrowka']Ja mam psa zdecydowanie inne j orientacji - suka w cieczce podoba mu sie bardzo... podchodzi do niej podtykajac tylek :cool3: A raz, w przyplywie namietnosci, zdarzylo mu sie podstawic kuper pod stojacy na podworku samochod :evil_lol: A jamniczka to tez ciekawy przypadek - co prawda interesowala sie plcia przeciwna... ale byl to kot... ktorego ona gwalcila... na dodatek z przodu... (to dopiero bezpieczny seks :cool3:) Najlepsze bylo to, ze kot to wyraznie lubil :evil_lol:[/quote] No wiesz... Pałek został zbałamucony przez kotkę... a potem myślał, że jej dziecko jest jego i wychowywał córeczkę:diabloti: [IMG]http://www.madzik.pl/wielkanoc/wielkanoc.gif[/IMG]
×
×
  • Create New...