-
Posts
13288 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ulvhedinn
-
Śliczna psina, tylko to imię... fuuuu!!!! :shake:
-
Chora bernardynka, CHŁONIAK- odeszła nagle [']['][']
ulvhedinn replied to ulvhedinn's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Misiorku, tęsknię... :-( -
Włąśnie wróciłyśmy ze spaceru. A właściwie, to PRZYNIOSŁAM Aksę ze spaceru :angryy: No bo kochana pannica roz.... wózek po raz nie wiem który- tym razem ten od Andy. W dodatku narobiła mi wstydu, w pościgu za piłką najechała na biednego młodziutkiego goldenka, wywaliła się przez niego, wytytłała się w kurzu jak nieboskie stworzenie; a ja wyszłam na nieczułą właścicielkę, bo zamiast ratować i pocieszać biedną inwalidkę, to ją opieprzyłam. Oczywiście inwalidka natychmiast po podniesieniu dalej popędziła szaleć z psami i w końcu na jednym z wybojów odleciało kółko :cool1: Na szczęście okazało się, że to tylko nakrętka odpadła. W zapadającym zmierzchu i w wysokiej trawie nie udało się odnaleźć nakrętki, więc musiałam ją częściowo nieść do domu. Ręka mi odpada. Dla usprawiedliwienia KrA trzeba przyznać, że trafiła na wyjątkowo fajnych kompanów do szaleństw z piłką :eviltong: aczkolwiek wydaje mi się, że ją coś za dobrze szkolę, bo jest "nakręcona" dużo bardziej na mnie niż na psy:p ogląda się ciągle, czy jestem, chce się bawić piłka chętniej ze mną i bezproblemowo wraca na każde wołanie... :evil_lol:
-
[quote name='Mrzewinska']A niby skad wiadomo, ze te wielorasowce nie sa spokrewnione ze soba, skoro ich pochodzenie jest nieznane? Ani fenotyp, ani genotyp rodzicow? Pula genow decydujacych o wygladzie psa nie jest nieograniczona, mimo mozliwych roznych kombinacji. Zofia[/quote] No ja wypatrzyłam na Pwp już kilka psów podobnych wręcz nieprawdopodobnie do mojego Pałka. I o ile mogę uwierzyć, że pies z Wrocławia jest z nim spokrewniony (matka), albo nawet niech będzie z okolic Żmigrodu- Kędzia (ojciec), to za licho nie uwierzę w bliskie pokrewieństwo psa z Mazur:evil_lol: Aha- znam jego matkę (ojcem był wsiowy kundys) i losy rodzeństwa. On dzieci nie miał. Tyle, że we Wrocku to musiałoby być pokrewieństwo np rodzeństwo matki, czyli sprzed ponad 25 lat... Pao: [IMG]http://img255.imageshack.us/img255/7171/dsc01624ql1.jpg[/IMG] [IMG]http://img255.imageshack.us/img255/6136/dsc08602zb0.jpg[/IMG] Młody od nas ze schronu:-( A ten to kurcze może i kuzyn :roll: [IMG]http://www.wroclaw.mm.pl/~piotrwalasek/schronisko/lobuz1.jpg[/IMG] [IMG]http://www.wroclaw.mm.pl/~piotrwalasek/schronisko/lobuz2.jpg[/IMG] Aksel, jest ciut inny, ale on mnie zastanawia, bo ma w dodatku identyczny zgryz jak matka Pao- to jest dziedziczne, jedno ze szczeniąt Kory też miało taki... [IMG]http://img403.imageshack.us/img403/5210/img5070ew3.jpg[/IMG] Majka z Wielunia za TM ['] [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2006/Majka/Majka_2.jpg[/IMG] Nelusia również za TM ['] [IMG]http://www.schronisko.doskomp.lodz.pl/tmpimg/26500853.jpg[/IMG] Jest ich więcej, ale nie będę teraz szukać...
-
Albo robale... nie daj Boże, żeby coś gorszego:shake:
-
Delfinka odeszła za TM ... nie tak to miało być ...
ulvhedinn replied to MałGośka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A ja mam prawie 14-letniego psa z padaczką... i np. u niego z czasem ataki się osłabiły, wydłużył się czas pomiędzy nimi- jest na tyle dobrze, że nie musi brać leków. -
Kacper za TM[*] i Max. Max w nowym domku w Holandi,
ulvhedinn replied to Matusz's topic in Już w nowym domu
W życiu takiej głupoty nie słyszałam.... biedne psy... biedna Pani... :-( Szczególnie Max ma taka urzekającą minę:placz: -
Poznań.Nasza mała kochana Kropka pojechała do domku stałego!!
ulvhedinn replied to Hala's topic in Już w nowym domu
Bianka spokojnie, ja przyzwyczajona... Aksa nie zawsze jest "sucha" i "czysta", Mili też się wpadki zdarzały (bernardyńskie!!!:crazyeye: ), a i Skor po lekach z lekka przypomina wodociąg i pompę w jednym... Tak, że pluskanie pod nogami nie stanowi problemu :eviltong: -
SZEKLA BEZ PRAWEJ ŁAPY duża piękna 2 letnia suka
ulvhedinn replied to MINOG's topic in Już w nowym domu
Faktycznie jakoś pusto u pieknej suczy:shake: -
Poznań.Nasza mała kochana Kropka pojechała do domku stałego!!
ulvhedinn replied to Hala's topic in Już w nowym domu
[quote name='Poker']oo,pomyłka,Bianka zajmuje się nie tylko ciemnymi,gładkimi.Miała przecież na przechowaniu WIÓRKA, a on jest owszem z czarnym ,ale przewaga białego i KUDŁATY:lol::lol::lol:.Fakt,że biedna nie wiedziałą co z tą ilościa kudłów robić,bo nie przyzwyczajona.[/quote] No a Fenio? Co prawda gładki, ale za to biały:evil_lol: Oj, jak ja lubię widok stadnego ogonomerdania!!! Żeby nie te ograniczenia lokalowo- przestrzenne... -
Trzymam kciuki!!!
-
No to trzymamy kciuki za obydwa psiaki!
-
Skor pewnie nie będzie miał żadnych leków podawanych do rtg, bo on jest naprawdę spokojny i uległy... ale znam psy, których nie da się zbadać bez premedykacji. Cholera, mam potwornego doła, nienawidzę takiej bezsilności :-( Tak bym chciała, żeby Skor po prostu pożył sobie spokojnie i dobrze, czy to tak dużo? Nienawidzę takiej głupiej, beznadziejnej walki z przeciwnikiem, który wygrywa, którego nie da sie dotknąć, uderzyć, nic... Już to przerabiałam tyle razy i za każdym razem jest gorzej :-( Dlaczego psy, które już tyle wycierpaiły, nie mogą dostac od losu chociaż tyle, zeby sobie trochę poistnieć szczęśliwie? To samo było z Zuzią, to samo z Milą.... :placz:
-
Aaaa możliwe, ostatnio jestem zakręcona jak wiatraczek :evil_lol: prosze nie krzyczeć :oops: zresztą zależy jak się pies będzie zachowywał, bo jak się mocno wierci to guzik z fotki... Pałek może mieć każdy niemal zabieg bez niczego ale już Zuzi ['] nie był w stanie wet bez ogłupa nic sfocić :shake: a chodziło tylko o prześwietlenie czaszki i piersi, a nie np dysplazję w ułożeniu ;) ale Skora to raczej nie dotyczy... (zresztą o ile pamiętam na AR z reguły starają się "spacyfikować chemicznie" przed RTG? :roll: ) Kamulec, jak nieduży, to można delikatnie usunąć twardym, nieostrym drewienkiem z krawędzią. A jak tylko zapaskudzone zęby to przecierać wacikiem z wodą utlenioną, lekko rozcieńczoną....
-
Na razie nie wiadomo, jak Skor by zniósł narkozę :shake: Rtg będzie robiony w "głupim jasiu", a nie w pełnym znieczuleniu... Na razie próbujemy z lżejszymi lekami- syrop itp, żeby nie obciążać serca i wątroby, ale jak nie pomoże, to stopniowo wprowadzamy silniejsze. Furosemid póki co bierze i raczej będzie brał, choć mniejsze dawki...