Jump to content
Dogomania

ulvhedinn

Members
  • Posts

    13288
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ulvhedinn

  1. O rany.... ja musze wypisać w skrócie, bo wszystkiego nie da rady:evil_lol: [B]Posłania użytkowane wspólnie, ale głównie przez KrA:[/B] Posłanie duże, okazało się mało wygodne- idzie do piwnicy. Materacyk dwudzielny z wymiennymi obszyciami. Wielka poducha-legowisko. Drybed Kra. Legowisko wyjazdowe KrA/Pao, na górze gruba wełna zdrowotna, wypełnienie poliester, spód nieprzemakalne moro(sama szyłam). Mnóstwo kocyków, kocy itp. Koszyczek mały, awaryjny w kuchni. [B]Apteczka:[/B] -opatrunkowe wszelakie -termometr -riwanol -maść z antyb. -solcoseryl -argosulfan -arthroflex/inne na stawy -wit c -wit B compl. -altacet -wyciąg z kasztanowca -traumeel, zeel t -płyn na odleżyny Kra -gammolen -witaminy -flawitol -tran -kropelki do oczy -maść do ucha KrA -.... oraz mnóstwo różnych innych paskudztw :evil_lol: Kosmetyki itp. -szampony, krA i Pao mają jodoforowy, Ruda specjalny płyn na łojotok -maść tłusta do opuszków łap -Rudowej spray na łojotok -cążki do pazurów -szczotki, grzebyki -rękawica do masażu -nożyczki zaokrąglone -linomag -szczotki do zębów -spraye na pchły w domu -spot-on na pchły i kleszcze -olej norczy -..... Całe mnóstwo smyczy, zwykłych, skórzanych, parcianych i Flexi, szelek (Pao ma 3 sztuki, KrA 2), obroże (duużo), kagańce, w tym fizjologiczne, linka treningowa, smycz z amortyzatorem, kantarek KrA, kolczatka "na wszelki wypadek" (spadek schronowy), szelki i "łączniki" do auta itd.... Ubranka, Pao ma czerwony golfik i płaszczyk w moro, KrA wdzianko moro, Rudej muszę sprawić... KrA ma butki na tylne łapki. Specjalne: KrA ma wózki, szt.3 :cool3: i uprząż do noszenia pupki, do wózków też uprząż, klucz i nakrętki do kół (stale w torbie), smar do wózka, pieluszki, w tym takie specjalne do pływania... Ruda ma glukometr, strzykawki i insulinę. Wszyscy mają ręczniki :evil_lol: Stojak na miski Kra. Miski. Dużo misek. Wielkie pudło na karmę. Mała puszka na karmę. Pao ma "grajo" (dobra, razem mamy) i ulubione płyty ;) Zabawki- sznury do ciągnięcia, maskotki (ukochany Pan Ropucha, Banan), piłki (najlepiej piszczące niemiłosiernie), piłka na sznurze itp..... Plecaczek Pao. Moja KrAksorba (czyli torba na spacery z Kra). I okropnie dużo innych dziwnych rzeczy, co najlepiej świadczy o moim stanie ducha i umysłu.... :eviltong:
  2. Jeśli się zdecyduję na sterylkę to też będzie wypas:evil_lol: Nie ma innej opcji :eviltong: Oktawia, czemu mam bić? Ciebie w życiu... ;)
  3. Zaczynam żałować, że mam za małe mieszkanie....:evil_lol:
  4. W sumie ciekawe jak to wygląda w Polsce... bo dziki lis, jako zwierzę dzikie chyba wymagałby pozwolenia... ale już te lisy hodowane na fermach, to przeciez zwierzę gospodarskie, futerkowe, nie? Czyli jakby sie ktoś uparł, to by mógł?
  5. Lis, a tak w ogóle, nie chciałbyś mieć kiedyś własnego lisa? Np. uratowanego przed przerobieniem na futro?
  6. Nie wyglądał na hodowlanego, ale też mi przyszło na myśl, że komuś może zwiał... ;) Bo gdzie u nas mieszkają dzikie to akurat dość dobrze wiem, ja jestem nocny marek i włócząc się spotykam różnych kudłatych mieszkańców miasta...
  7. Dokładnie, wizyta u madrego weta to podstawa. i podejrzewam, że na jednej wizycie się nie skończy... :shake: A jesli jest w ciąży, to albo szybciutko sterylka, albo bardzo uwazne monitorowanie sunie- ciąża w tym wieku w dodatku pierwsza!!!! to ogromne ryzyko... Jest niewielka możliwość, że sunia nie została zapłodniona, bo niektóre suki mają chęć pomimo braku cieczki (moja tak miewała, a była starszą panią i po sterylce :roll:), ale za duże prawdopodobieństwo skutecznego pokrycia, żeby ryzykować, że a nóż się uda... P.S. Dla informacji- sunie nie mają błony dziewiczej, więc krwawienie po "pierwszym stosunku" to nie jest to co chyba myślisz :evil_lol:
  8. [quote name='czarna_zaba']Chyba trudno o większa życzliwość do psychiatrycznych pacjentów niż życzliwość białego personelu tego typu placówek? Trudno też o lepszą znajomość tematu.. Określenie jet użyte celowo. Tytuł wątku ma przyciągać uwagę. Zauważ, że o pacjentach złego słowa nikt nie mówi-bo też trudno powiedzieć.(Co innego stosunek bywalców oddziałów odwykowych do zwierząt, szczególnie, gdy leczenie odwykowe nie przynosi skutków i pacjent odreagowuje alkoholem)ale to inny temat. Zdjęcia staruszkowi trudno będzie zrobić, nie pozwala do siebie podejść. O zdjęcia Kłębka sie postaram, dopiero jutro wracam ze zwolnienia (nie psychiatrycznego:))[/quote] Tytuł może i przyciąga, ale pośrednio uderza w pacjentów nie w personel. Mnie osobiście razi. :shake:
  9. Accu-Check Active :razz: Fajny, taki nieduży i poręczny... Ru czuje się wyraźnie dobrze, łasu****e na potęgę, a jak jej zimno to zakopuje mi się w łóżku, raz nawet na niej usiadłam :evil_lol: bo cała wlazła pod koc... w nocy śpi oczywiście pod kołdrą i znakomicie pełni rolę termoforka :loveu:
  10. Kłębuszek jest cudny... A ten potrącony staruszek? Jakieś fotki? Z nim by trzeba szybko cos zrobić... :-( P.S.Aha- i mam małą uwagę... rozumiem, że szpital kojarzy wam się negatywnie, ale określenie "od psychicznych" jest dla mnie nie do przyjęcia, bo w pewien sposób narusza godność osób chorych psychicznie. To nie są "wariaci", ani nikt gorszy, tylko ludzie, których dotknęło nieszczęście ciężkiej choroby. :shake: Takie określenia i taka świadomość wciąż funkcjonuja w naszym społeczeństwie i sprawiają, że np. większość ludzi obawia sie do pracy czy szkoły przynieść zwolnienie od psychiatry, często nawet boi się iść do lekarza, powiedziec znajomym "leczę się u psychiatry" itd.
  11. [quote name='basiaap']Jejku, pierwszy raz szansa, i w dodatku mówisz, że ludzie fajni... Decyzja oczywiście Twoja, Ulv, i nic na siłę, zdrowie psa najważniejsze, ale moze by rozważyć tę sterylkę, oczywiście na narkozie odwracalnej i przy pełnym monitoringu funkcji życiowych podczas operacji? Ulv, kasa doszła?[/quote] Kaska nie doszła :shake: Mam pytanie- czy któraś cioteczka mogłaby załatwić receptę na paski testowe do glukometru? :oops:
  12. Może być.... albo po prostu "duch silny, ale ciałko słabe", wzglednie "duch młody, a ciałko stareńkie" ;)
  13. Ja się chyba nipecyzyjnie wyraziłam. Lisy we Wrocku są, owszem, nawet blisko centrum mieszkają. Ale ten wyleciał na środek ruchliwego skrzyżowania, które nie graniczy z żadnym terenem zamieszkałym przez lisy. Jedyne co obok jest to wąski pas drzew, bez zarośli nad tzw. fosą miejską... Zastanawiam sie co go popchnęło do takiego wyczynu? Goniło go coś? Szukał czegoś?
  14. Louliness, ja bym proponowała jakieś spotkanie organizacyjne :evil_lol: a konkursy zależą tylko od fantazji organizatorów, np. na najmniejszego/największego/najdłuzszego; nagroda publiczności dla najsympatyczniejszego psa; najposłuszniejszego; honorowa dla seniora (najstarszy pies wystawy) itd... :p
  15. [B]Mamy[/B] z Agą razem 5 psów (z Bulinką było 6 :-(). Na szczęście Gutek jest prywatny Agi, a małym też się w zasadzie ona zajmuje :eviltong: (tzn. ja głównie robię za element wychowawczy, temperując młodego:diabloti:)... Ale jednak wolę staruszki, szczeniaki są okropne:evil_lol:
  16. Zakochałam się.... :loveu: Taka piękna, biedna sunieczka.
  17. Czy babcia jest wysterylizowana?
  18. Poczekajmy, ciotka Greevevil miała ostatnio kłopoty z dogo i długo jej nie było, może jak zrobi rozliczenie to będzie?
  19. Basia, jaka śliczna malutka :loveu: W tym własnie rzecz- ruda powinna mieć sterylke, tylko jej stan nie za bardzo na nią pozwala. Będę jeszcze rozmawiać z wetem na ten temat :roll: Zastanawiam sie ciagle- jak by tu Rudencję podtuczyć, bo wygląda tak, że mi wstyd na ulicy....
  20. Bo pewnie inaczej ulv by sadełkiem obrosła i umarła z nudów.... :mad:
  21. No dzwonili... jest mały problem- Ruda jest niewysterylizowana, a im by zależało- maja psiaka z mocno chorą prostatą i serduszkiem i boją się pobudzenia, jak Ruda dostanie cieczkę... a ja się boję zabiegu u Ru:roll: Ale poza tym bardzo fajni ludzie, jesteśmy w kontakcie:p Ru skoczyła glukoza wczoraj wieczorem miała bardzo wysoką... już jest lepiej, ale i tak dreptamy do weta (a potem znów z Kra :shake:)....
  22. Z tą średnią wielkościa to Aga trochę zmysla. chłopaczysko będzie niewiele mniejszy od goldena i zresztą sporo z urody goldena ma ;) Aga wpisz w tytule!!!! "Goldenopodobny"!!!! :eviltong:
  23. Dokładnie rzecz biorąc to przez telefon było umówione, żebym wpadła ok.22, "tylko przynieś jej coś do jedzenia, bo sie skończyło". a potem wyłączony telefon, nie otwierali drzwi. W końcu wylazł sąsiad z awanturą, że nie chcą tego "chorego kundla" na klatce, a Aldona do dziś nie chce rozmawiać. Udało mi sie wymóc zwrot jedynie książeczki zdrowia. ale zostały jej witaminy, miski, posłanie, smycz, szczotka itd... :angryy: Jeśli ktoś ma jakikolwiek pomysł, co mogę jeszcze zrobić z Kongą, będę bardzo wdzięczna.... :shake: KrAksę bolą stawy i do tego ma coś problemy z brzusiem (wzdęcia, koopki brzydkie)- jutro kolejna wizyta u weta :shake: A A dziś wylała na podłogę w pokoju pełne brudnej wody wiadro od mopa i mamy generalne suszenie podłogi (czytaj- odwinięta wykładzina PCV i chaos totalny...).
×
×
  • Create New...