Jump to content
Dogomania

WildH

Members
  • Content Count

    399
  • Joined

  • Last visited

3 Followers

About WildH

  • Rank
    Advanced Member
  • Birthday 01/23/1993

Contact Methods

  • Website URL
    http://photoblog.pl/wildh

Converted

  • Location
    Gorzów Wlkp.
  1. WildH

    Proszę o pomoc w identyfikacji pieska .

    Ca de bestiar ;) :razz:
  2. Witam,

    Przepraszam, za śmiałość, ale piszę w imieniu pięknego psa, który ma problemy behawioralne, w związku z tym, obecnie nie nadaje się do adopcji. Aramis przebywa w punkcie przetrzymań w Pszczynie, niestety, to nie jest Jego miejsce docelowe, jeśli punkt się przepełni trafi do schroniska o bardzo złej renomie tj. do Mysłowic, a tam z powodu etykiety „agresywny” trafi pod igłę;

    Bardzo chcemy pomóc Aramisowi, jeśli możesz zaglądnij na Jego wątek, przyda nam się i Twoja wizyta, i porady, zaangażowanie, oraz najmniejsza deklaracja, ponieważ marzymy o tym, aby Aramis mógł popracować z behawiorystą;

    http://www.dogomania.pl/forum/thread...2agamy-o-pomoc

    jeśli nie życzysz sobie zaproszenia, to jeszcze raz przepraszam;

    z poważaniem paula_t

  3. Czy wiadomo może, jak długo może trwać jego rekonwalescencja?
  4. WildH

    Skąd agresja??

    Ja myślę, że Twój pies Cię nie rozumie. Kiedy podchodzi do Ciebie sama z siebie i ją spokojnie głaszczesz, to wie, że to są pieszczoty i nic złego się nie dzieje, zna sytuację. Z kolei kiedy Ty do niej podchodzisz, nagle bez powodu nachylasz się nad nią i głaszczesz ona nie wie, czego chcesz i Twoje zachowanie interpretuje tak, jakby zinterpretowała zachowanie innego psa. Bardzo możliwe, że jej poprzedni właściciele rzadko lub wcale nie podchodzili do niej w celu jej pogłaskania, stąd to zachowanie jest jej całkiem obce i nie wie, czego się spodziewać. Jeśli wcześniej ludzie podchodzili do niej po to, żeby jej coś zabrać albo żeby ją odgonić czy uciszyć kiedy szczeka, to tym bardziej kontakt z człowiekiem z człowieka inicjatywy może dla niej oznaczać tylko coś niemiłego. Dlatego kładzie się brzuchem do góry, starając się Ciebie uspokoić, nie prowokować, a kiedy nie dajesz jej spokoju, zaczyna czuć potrzebę obrony lub chce wyraźniej dać Ci do zrozumienia, że czuje się niekomfortowo (bo nie wie, czego od niej chcesz). Być może na początku nie warczała na Ciebie, bo poprzedni właściciele karali ją za warczenie i bała się okazywać wyraźniejsze sygnały lub wcześniej nie działały a ona nie ma zwyczaju gryźć (niektóre psy zrezygnują z walki kiedy ktoś zignoruje ich ostrzeżenia, a inne po prostu gryzą). Teraz, kiedy zna Cię lepiej, ma więcej odwagi "mówić" do Ciebie. Jeśli Twój psiak miał wcześniej mało doświadczenia z ludźmi (w postaci pieszczot i zabawy), to prawie na pewno nie do końca rozumie ludzi i ich zachowania (np. jeśli była wcześniej karana, ale nie wiedziała za co, to mogła uznać, że ludzie są nieprzewidywalni i należy się wystrzegać wszelkich dziwnych zachowań). Spotykałam na wsi podobnie zachowujące się, włóczące psy (przychodziły do mojego dziadka wyjadać jedzenie dla kotów). Kiedy któryś z nich dał się nakarmić, a potem przy próbie pogłaskania kładł się na grzbiet, przestawałam go głaskać. Pies po chwili obracał się na brzuch i podchodził znów na pieszczoty lub odchodził. Zawsze kiedy pies zostawał wystarczająco długo, po krótkim czasie zauważał, że widzę jego sygnały i je respektuję, stawał się dużo śmielszy. Bo wiedział, że mógł w każdej chwili spokojnie przerwać nasz kontakt, gdyby poczuł się znów niekomfortowo. Osobiście zrobiłabym tak samo w przypadku Twojej suni. Dałabym jej do zrozumienia, że rozumiem, co 'mówi'. Powinna wtedy stać się o wiele śmielsza. Ale tu jest też haczyk, bo jeśli pies zauważy, że rzeczywiście dostrzegasz jego sygnały i je respektujesz, to może je wykorzystywać częściej. To nie znaczy, że zacznie gryźć, ale znaczy, że może częściej Ci mówić kiedy coś jej się nie podoba (może też wysyłać sygnały znacznie subtelniejsze niż warczenie, np. nieruchomienie, ruch ogona, kładzenie uszu, patrzenie w inną stronę, ale jeśli te sygnały były wcześniej ignorowane, to może uważać, że do ludzi trzeba od razu warczeniem), np. kiedy nie chce, żebyś jej czegoś zabierała. Można psa nauczyć ludzkich zasad, np. że człowiek zabierający coś psu jest rzeczą naturalną i nie powinno to w niej wywoływać negatywnych uczuć, wtedy po prostu akceptowałaby różne Twoje decyzje, bez okazywania że jej się to nie podoba przez warczenie. Jeśli nie znasz za dobrze mowy ciała psów, to możesz też mieć kłopot z rozróżnieniem kiedy respektujesz zdanie psa, a kiedy zaczynasz mu ustępować. Tu przydałby się behawiorysta (szkoleniowiec albo zoopsycholog..). Ale - jak w przypadku każdego zachowania 'agresywnego', jedyna metoda żeby mieć pewność co się dzieje, to faktycznie zobaczyć psa. Co dokładnie pies ma na myśli wnioskuje się przez obserwację całego ciała, każdego subtelnego znaku - pozycja uszu, głowy, w którą stronę patrzy pies, ruch ogona... Stąd mogę nie mieć racji i sunia w rzeczywistości zachowuje się w dany sposób z innego powodu (choć osobiście stawiam na wyjaśnienie, które wyżej opisałam), bo ja po prostu jej ani jej zachowania nie widziałam. Dlatego najlepiej nie polegać w całości na poradach internetowych. Jeśli masz wątpliwości czy pies nie zacznie być agresywny, to lepiej pokaż na żywo zachowanie psa jakiemuś behawioryście/psiemu psychologowi/szkoleniowcowi.
  5. Dzień dobry, cześć Natanku. Mogę prosić o konto do wpłat? Niewiele mogę, ale chociaż 5zł. :shake:
  6. :crazyeye: będę musiała uważniej przejrzeć wątek (nie przeczytałam jeszcze wszystkiego). Jednakowoż, o jednorazowym wyczynie książki się raczej nie napisze :D.
  7. WildH

    LADC 2011 Gorzów Wlkp.

    Gdybym miała psiaka, z którym mogłabym się zjawić, nawet bym się nie zastanawiała :(
  8. WildH

    westie- spory problem

    Jesteś pewna, że psiak w czasie czesania po prostu nie nieruchomieje ze strachu? Psy, które się boją bardzo często całe sztywnieją bo się boją. Może się przy tym oblizywać i mieć opuszczony ogon.
  9. WildH

    Chip, czy jest taki?

    Nie znalazłam informacji ile kosztuje sam nadajnik, ale według tego co jest na stronie, abonament miesięczny kosztuje 29zł (można kupić miesięczny, trzymiesięczny, półroczny lub roczny). Psa można śledzić za pomocą programu komputerowego albo telefonu z modułem GPS. Mnie ciekawi, jak długo trzyma bateria. Czytałam o takich, które trzeba ładować co 4 godziny...
  10. WildH

    Telewidz

    Czytałam gdzieś kiedyś, niestety całkiem wypadło mi z głowy gdzie, że psy nieczęsto interesują się telewizorem, ponieważ prędkość z jaką muszą być odtwarzane poszczególne klatki żeby zlać się w jeden obraz jest wyższa dla psów niż dla ludzi (pies widzi szybko przeskakujące obrazki, a człowiek już ogląda jeden ruchomy obraz). Część filmów ma zbyt wolno przeskakujące klatki, żeby zlały się dla psa w ciągły ruch. Moja psina rzadko ogląda telewizję. Najczęściej kiedy widzi/słyszy psa lub kota. Właściwie to ożywia ją na ekranie to samo co ciekawi ją na co dzień, czyli psy i koty. Rozmawiający, biegający, skaczący, uciekający, krzyczący itd. ludzie interesują ją tak samo na ekranie jak na żywo, czyli nie bardzo, więc może dlatego nie ogląda tyle telewizji.
  11. Pod filmikiem o kotach pisze, że oba już nie żyją.
  12. WildH

    Czy w taki sposob naucze psa zeby zostal sam?

    Zgadzam się co do tego, żeby nie wchodzić do pokoju kiedy pies piszczy. On nie chce zostawać sam. Jeśli będziesz wracać kiedy on będzie piszczał, to najpewniej zauważy, że piszczenie ściąga Cię z powrotem, a przecież o to mu chodzi. Więc będzie piszczał byś wróciła, a jeśli za kilkoma pierwszymi razami go nagrodzisz wracając do niego, to będzie piszczał coraz natarczywiej i głośniej, bo nagradzając go na początku dałaś mu podpowiedź jak powinien się zachowywać. Zacznie kombinować jakby tu zwrócić Twoją uwagę żebyś do niego wróciła, a o uspokojeniu się nawet nie pomyśli. Pomocne będzie na pewno nauczenie go komendy zostań. Łatwiej mu będzie zrozumieć o co dokładnie Ci chodzi. Nie nagradzaj też psiaka zbyt wylewnie po powrocie, bo będzie się jeszcze bardziej niecierpliwił kiedy wyjdziesz - to taka ogólna zasada ;) . Pożegnań też nie warto przedłużać.
  13. WildH

    Mordowanie zwierzat w majestacie prawa - czy to mozliwe?

    [quote name='Zbyszek Gruda'][FONT=Arial]Jak widać, za sprawą z Krakowskiego TOZ-u jesteśmy w klubie „honorowych morderców zwierząt” razem z Austriakami, którzy w ogóle nie uregulowali, kto miałby zwierzę niezwłocznie uśmiercić, i Szwedami, którzy przyjęli rozwiązanie podobne do naszego. Wydaje się, że różnice między UK i Szwecją można wyjaśnić tym, że UK jest na ogól gęsto zaludnione z siecią posterunków policji (w odróżnieniu od Polski przyzwyczajonej do interwencji w sprawie zwierząt, nawet pomagającej przy szukaniu [/FONT] [FONT=Arial][FONT=Arial]zagubionych kotów czy psów) ) oraz licznymi inspektorami RSPCA, natomiast [FONT=Arial]Szwecja ma na północy ogromne obszary, na których szybkie wezwanie policjanta lub weterynarza jest niewykonalne. Polska wydaje się bardziej porównywalna do Szwecji, chociaż pewno bardziej z powodów cywilizacyjnych niż przyrodniczych.[/FONT][/FONT][/FONT][/QUOTE] Być może to jedynie moje wrażenie, ale wydaje mi się, że realia polskie, a realia szwedzkie, austriackie i brytyjskie różnią się nieco. Myślę, że jeśli sądy tak rzadko wydają maksymalne wyroki nawet przy znęcaniu się nad zwierzęciem ze szczególnym okrucieństwem (jak choćby [URL="http://www.fakt.pl/Skazany-za-smierc-psa,artykuly,75541,1.html"]TU[/URL] i [URL="http://krakow.naszemiasto.pl/artykul/48095,krakowski-sad-mozna-zabijac-psy-na-smalec,id,t.html"]TU[/URL]), to będą także skłonne przyjąć wyjaśnienie każdego właściciela, który chciałby się pozbyć swojego psa, i bronił się na przykład - hipotetycznie - tak: "pies wpadł pod samochód, właściciel myślał, że już nie ma dla niego szans wyleczenia bo wyglądał jakby bardzo cierpiał, więc dobił je, a teraz żałuje (bo się okazało że piesek np. tylko łapę złamał)".
  14. WildH

    Bernardyn sąsiada zagryza n asze psy !!!

    Jeśli niebezpieczny pies wydostaje się ze źle zabezpieczonej posesji to wystarczający powód, by zgłosić to na policję. Proponuję to zgłosić i dodać, że się go boicie.
  15. [quote name='Merenwen']Ale coś się psu stało?...[/QUOTE] Niestety, nie mam pojęcia. Szybko zniknął mi z oczu. A co do chamstwa psiarzy, to szczęśliwym trafem raczej się z nim nie spotykamy ;) .
×