Jump to content
Dogomania

ulvhedinn

Members
  • Posts

    13288
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ulvhedinn

  1. Nie gadaj głupot :mad: ciotka!!!! Owszem, to trudne i niestety dość często przegrywamy... ale warto walczyć. Popatrz- w tym sezonie wylądowało u mnie 17 kociąt. W większości młodszych niz 4 tygodnie :shake: Straciłam Dymka, Chucka i Wampirka.... Z czego Chuck i Wampir to były duże, pozornie silne kociaki. Teraz mam 4 wypłosze, miały mniej niz 3 tygodnie jak przylazły i na razie odpukac sie trzymają;) a miałam wątpliwości, szczególnie w przypadku Dyla Sowizdrzała- mniejszy od dłoni, zakatarzony, zapyziały i obsrany... Warto walczyć, bo nawet jesli uratujesz jednego na pięć, to jest to jedno uratowane życie, które inaczej by zgasło... A te które odchodzą- odchodzą w cieple, zaopiekowane, kochane. Tyle, że to boli, wiem... :-(
  2. Niestety, muszę się zgodzic z niufek :-( żaden gatunek nie jest zdolny do takiego okrucieństwa, w dodatku okrucieństwa w żaden sposób nie uzasadnionego potrzebą, jak człowiek... Dodam jeszcze, że niewidomy pies to naprawdę nie jest straszny problem- zwierzaki szybko sie uczą radzić sobie i przy niewielkiej pomocy ze strony właściciela moga funkcjonować niemal równie aktywnie i sprawnie jak zdrowe. A wiem, co mówię, mam już trzeciego z kolei niewidomego psa...
  3. [IMG]http://img212.imageshack.us/img212/4623/image001tb8.jpg[/IMG] Dowód!!! A wokoło bałagan, też dzieło Kra... :mad:
  4. Vitis, widzisz.... to jest o tyle złożone, ze depresja u mnie nie wynika bezpośrednio z problemów życia codziennego. Niestety- to nie sezonowy dołek, to poważna choroba- już prawie 10 lat usiłuję z nią walczyc. A doszły też inne problemy zdrowotne i bywa niefajnie :shake: Zwierzaki w sumie trzymaja mnie "na bacznośc"- gdyby nie one to pewnie bym sie dawno rozsypała. Dzięki Pałkowi żyję. A że codzienne zycie bywa okropne, jak teraz, grrr.... kłopoty nie chodzą wcale parami tylko stadem, jak bawoły. I deptają na placek... A KrA jest okropna!!!!! Wywala śmieci przy każdej okazji, kradnie, niszczy, pije z sedesu, topi książki i wcale wrzaski, a nawet klapsy nie pomagają :mad:
  5. Malutki Wampirek, odszedł nagle w nocy... :-(:-(:-(
  6. Kota można nauczyc nie tylko "fe", czy "zmykaj", ale także aportowania (o ile lubi sie bawić), a nawet "siad", "poproś" itd...:cool3: łatwe to nie jest, ale możliwe. Metody- naprowadzanie, smakołyki, słyszałam także o szkoleniu kotów klikerowo...
  7. Weźmie o ile się nie rozłoży, bo się chyba paskudnie zaziębiła :placz: Choleeraaaaaaa!!!!!!!! Jak nie urok....
  8. Na poczcie byłam w poniedziałek, albo wtorek, nie pamietam, powiedzieli że odesłali :roll: W ogóle to było wstrętne, bo awizo znalazłam w skrzynce, w dniu kiedy byłam w domu :shake: Zresztą... co mam napisać? Że owszem- mam problem z wychodzeniem z domu, a między ludzi to juz w ogóle? Że zrobienie prostych rzeczy zajmuje mi potwornie dużo czasu? Że w ogóle jestem do bani??? Że powinnam iść do szpitala, ale się nie moge zebrać i się boję? Że zawalam cholernie dużo spraw, bo nie jestem na czas..? Bo nie umiem życ normalnie jak inni, bosobie z tym nie radze? No tak, to prawda. Jak cholera. JJESTEM DO BANI.
  9. A prosze bardzo ;) Przynajmniej ktos zagląda... Bo jakoś ostatnio pusto u nas na wątkach. A naszych w skarpetkach same dziury... :shake: Idę wleźć do dołka... na topienie sie jest za zimno, a skakać nie ma z czego, bo Poltegor zburzyli, a wieża od św. Elżbiety o tej porze zamknięta:shake:
  10. Na razie to sytuacja finansowa zmusza nas do wykorzystywania do zabawy butelek :roll: A tak na poważnie... jest dramatycznie :shake: Brutus zadłużony, Konga zadłużona do leczenia i sterylki, kociaki zadłuzone. Został dług za Halę :placz: Ja też zadłuzona u ludzi, a widoków na kasę nie ma... Dobrze że chociaz mamy co jeść... ...ale juz Lisicowego wątku smutkami nie zaśmiecam, zmykam.
  11. Mi sie marzy taki Kong dla Kra, ale cena zaporowa... :roll: Myslę, że i Lisica by go tak szybko nie załatwiła :evil_lol:
  12. Kolejny nieszczęśliwy staruszek:placz:
  13. Tosia ma chore oczy, skórę i uszy- jest potwornie zaniedbana, prawdopodobnie była w pseudohodowli... Jeszcze jest dokładnie diagnozowana. http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=96486 A starowinka ma lat pewnie z 15 :-(
  14. Ciągle tu zaglądam i ciągle nie wiem, co napisać... jak wyrazić tęsknote? Jak opisać to miejsce, gdzie jest juz tylko pustka, chociaż powinien być KTOŚ? Wyciągasz w półśnie rękę z nadzieją, że może za któryms razem nie trafi w powietrze, że znów pod palcami poczujesz ciepłe futro, które przez tyle czasu zawsze tam było... i znowu budzisz się ze świadomością, że nie ma już ciepłego nochala, kupy kudłów i wielkiej, trącającej cię co rano łapy. Że nigdy już nikt nie zaryczy radośnie na schodach....
  15. Tak naprawdę to Kra ma 3 wózki i non stop któryś jest w naprawie :evil_lol:
  16. No to masz aromatyczne towarzystwo :evil_lol:
  17. Ten dostałysmy w prezencie. a KrA ma jeszcze inny, zbudowany przez pana z Wrocka, który się tym zajmuje... Ja jej tylko uszyłam nosidło, ochraniacze i takie tam ;) Brak warsztatu...
  18. Dzięki :p Zajrzyjcie: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=21954&highlight=chcecie&page=256[/URL] [IMG]http://img178.imageshack.us/img178/6144/image005vg7.jpg[/IMG] [IMG]http://img207.imageshack.us/img207/7858/image007gi6.jpg[/IMG] [IMG]http://img230.imageshack.us/img230/6199/image005sq3.jpg[/IMG] [IMG]http://img111.imageshack.us/img111/2559/image006ia0.jpg[/IMG] No i tu: [URL]http://dogomania.pl/forum/showthread.php?t=39194[/URL]
  19. W Polsce też mozna dostac taki wózek, a jak ktos ma czas i umiejetności, to może sam zmajstrować :cool3: inna sprawa, że w Stanach jest dużo innych akcesoriów dla niesprawnych psów, u nas w zasadzie nie ma...
  20. Żaden nie był/jest zdrowy... Tzn. 5 juz wyleczonych, 4 się leczą...;)
  21. Ja tez, ale jak zostawić małe dzieciaczki, które na bank zaraz coś złapią i poumierają? :placz: I teraz musze je porozdawać...
×
×
  • Create New...