Jump to content
Dogomania

ulvhedinn

Members
  • Posts

    13288
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ulvhedinn

  1. Taaaa.... dziś zeżarła "tylko" paczkę żarcia dla kota.... :mad: puszkę otworzyła, paskuda. I musimy kupić nowe kółeczka do wózka... A tak wogóle to wieje u nas zupełnie upiornie.... :crazyeye: Przed chwilą walnęło mi w okno kawałkiem styropianu wielkości dużej wycieraczki (więc pooszłam złapać ten styropian dla Korenii :evil_lol:) i mało mi zgredków nie zwiało na sikaniu.... Dobrze, że wieje równolegle do budynku, a nie na wprost, bo bym już okien nie miała :shake: I jeszcze zła jestem, bo przedwczoraj lało i nie dało się obejrzeć zaćmienia Księżyca!!!!! :placz:
  2. Oby ten ktoś odnalazł ją w ciagu tego pozostałego czasu... :-( pomoc fianasowa niestety nie rozwiąże problemu braku miejsca i przepełnienie w schronie...
  3. Przyszła w poniedziałek, więc mamy czas do przyszłego weekendu... :-(
  4. Ja się kłócic nie zamierzam i nie chce, ale może chociażby przez ten pozostały tydzień ułatwić życie Hani- powtórzę pytznie- próbowałas z pieluchami? Jesli sie sprawdzi, to ułatwi też zycie nastepnym opiekunom. Że człowieka może szlag trafić, jak szlag trafił parkiet, to fakt- mnie trafił już dawno i ... cóż.... A z pięknego, zadbanego parkietu i kowarskiego dywanu pozostało smutne wspomnienie... przyznam, że owszem, płakać mi się chce, kiedy spod linoleum wyłażą spękane, zczerniałe, pofalowane, a miejscami zagrzybiałe klepki :-( Może też poprosić o zrzutkę...? :-( tym bardziej, że to "zasługa" nie jednego tymczasu, ale kolejnych kilkunastu....
  5. Sprawa mam nadzieję dograna, więcej- po powrocie. Bardzo prosze, nie dzwońcie już tam przypadkiem... ;)
  6. Nie ma takiego poradnika. Co mogę osobiście doradzić? Przede wszystkim, nie należy panikowac. Pies niewidomy nie jest taki potwornie bezradny, skądże znowu! Psy szybko uczą się nadrabiać innymi zmysłami brak jednego. Szczególnie węch jest ważnym zmysłem, chyba ważniejszym niż wzrok. Z praktycznych porad- trzeba dac psiakowi czas na poznanie terenu, mieszkania, klatki schodowej, domu, podwórka itp. Bardzo wygodne jest nauczenie komend typu "uwaga"- kiedy coś jest przed psiakiem takie ogólne ostrzeżenie, lub bardziej szczegółowych, "stopień", "schody", "drzewo". I bezwzględnie "stój". Ja mam jeszcze takie charakterystyczne cmoknięcie, oznaczające krawężnik i lekkie pociągniecie smyczą, kiedy coś się zmienia w układzie terenu. Ruda zna nawet komendę "hop"- po dotyku wie o wysokosci przeszkody, a ufa mi, ze po drugiej stronie jest ok... Poza tym Rudzia to jeden z 4 niewidomych psów jakie miałam i naprawdę- z takim psiakiem nie jest wiele trudniej ani inaczej, niż ze zdrowym... W razie pytań, możesz uderzać do mnie, albo do Maupy4, ona też ma doświadczenie i to spoore...
  7. Nie wiadomo, czy złośliwy, ale na pewno spory. Zresztą ocena na oko może być zawodna... Jedyny sposób, to wyciąć i zbadać. Poproszę weta w tygodniu o zrobienie rtg płuc i usg, żeby sprawdzić, czy nie ma przerzutów... :-( mama nadzieję, że się zgodzi...
  8. Wcale nie uważam, że suczka powinna zostać tam, gdzie jest, wręcz przeciwnie... Natomiast podkreślam, moim zdaniem tam nie powienien trafic więcej żaden ionny pies z przypadku, bo historia się powtórzy. I powtarzam, bardzo mocno razi mnie nie fakt, że Hanah chce suczkę oddać, tylko jej stosunek do psa, pogarda, niechęć i co tu duzo mówic wstręt. Żeby nie było, że nie wiem o czym mówię- właśnie goniłam dwa pietra Rudą, a potem musiałam myć zasikane schody, bo sie zlała po drodze....
  9. Postaram sie nikogo nie obrazić, ale... Hanah, wiesz co razi najbardziej? Nawet nie to, że chcesz się pozbyć suczki, bo okazała się nieidealna. ale przede wszystkim jawna do niej niechęć. bo jak inaczej oktreslic "szczocha" i równie ładne epitety. mysle, że nie powinnaś brac więcej psów, bo a nóż kolejny okaże się problemem, tak, z tym trzeba sie liczyć, dając DT. Szantaż pt. "schronisko" też jest jak dla mnie nie do przyjęcia. A sikanie? Daruj sobie, to nie jest sprawa z która nie można sobie poradzić przy odrobinie dobrej woli. A wiem, co mówię, bo lejące psy juz miałam i mam, nie raz. Nie doczytałam, czemu nie sprawdziła się klatka? A pieluchy? Położenie gumoleum? Sucz jest mała, jesli nie klatka, to może zagroda wyłożona gumoleum i dry-bed? A może po prostu chodzi o to, że ci się zwyczajnie nie chce i najprościej jest się pozbyć problemu....
  10. [quote name='Mrzewinska']Jesli stada owieczek ma pilnowac cwiercmetrowy kundelek, to wilk bedzie sie oblizywac ze smakiem. Ale przy kaukazach juz nie. Zofia[/quote] Przy azjatach, podhalanach, czy pirenejczykach, też raczej nie... :diabloti:
  11. Kraksica dała wczoraj popis swoich umiejętności- czyli znów zastałam rozdyźdane śmieci WSZĘDZIE i zeżartą karmę... :angryy: Cały przedpokój do zamiatania i mycia. I kuchnia. No i oczywiście "drobne" problemy brzuszkowe, czyli balon zamiast psa i sra...a :angryy: A w dodatku małpicha ma w nosie moje wymówki i śpi sobie słodko potem, a ja sprzątam!!!! O tak śpi: [IMG]http://img254.imageshack.us/img254/7311/agf00001cu6.jpg[/IMG] Brzuchem do góry, bo taki napchany.... [IMG]http://img519.imageshack.us/img519/4214/agf00003fl8.jpg[/IMG] Nie po oczach!!!!!
  12. Jestem MARTWA. Dobra, oddycham, chodzę- jeszcze. Nominalnie jestem martwa. Bo zabiją mnie za tydzień, moze troche więcej.... Czemu? Bo jestem brzydka, stara i chora. Takak ani duza, ani mała, ani kudłata... i w dodatku niepozorna, nie narzucam sie, nie podbiegam do krat. Mam za to ogromny guz na brzuszku, tak duzy, że przeszkadza mi sie wygodnie położyć. To ta sunia na pierwszym planie, w środku. Jest tak niepozorna, że zauważyłam ją tylko dlatego, że "rzuciłam sie" na tą śliczną młodą leośkę (swoją drogą, moje psie marzenie).... Sunia ma sporo lat (ale wątpię, czy aż 12). Ma guza, widać na fotce- to to, co jej wisi na brzuszku. Jest taka średnio-większa, mniejsza niż dobek, ciut większa niż PON. Po upływie kwarantanny zostanie uśpiona, bo jest nieadopcyjna, stara i chora...
  13. A to ciekawe, skoro psy pasterskie sprawdziły się nawet jako ochrona bydła przed gepardami... (taki projekt ochrony geparda, tak, żeby miejscowa ludność nie ucierpiała...). :diabloti:
  14. To ja jeszcze sobię poteoretyzuję.... Powiedzmy, ze mam kasę i akprys. Kupuję bardzo duzy teren, nieużytki. Zalesiam go na własny koszt częściowo, bo mam fanaberię hodować hucuły (albo inne konie prymitywne) w warunkach naturalnych. No i co teraz? Las jest mój. Mam w nim zwierzęta hodowane, ale luzem. I powiedzmy mam psy do których konie sa przyzwyczajone, a które mają za zadanie chronić te moje konie, ot azjaty, umiejące pracować bez człowieka przy stadzie.... Teren wielki, częściowo lesny, częściowo naturalne łąki, chaszcze itp. Czy w tym wypadku myśliwy ma prawo polować w MOIM lesie- a nie życzę sobie tego, bo mi płoszy konie, poza tym może zostac zaatakowany przez chroniące własności psy.... I pytanie już nie teoretyczne. Jako ochronę przed wilkami w Bieszczadach zaleca się użycie psów pasterskich, np. podhalanów, azjatów, które siłą rzeczy sa luzem przy owcach. O ile wiem, częściowo miejsca wypasu pokrywają się z obwodami łowieckimi. i co teraz? Czy, jak mniemam, psy będą strzelane (tym bardziej, ze sa niewygodne, bo ich "zastosowanie" usuwa zasadniczy argument myśliwych za zabijaniem wilków, czyli szkody w zwierzętach gospodarskich...)?
  15. Podobno jet jakaś pani z Niemiec, która też chce psiaka.... :roll: tyle, że chce, żeby jej dowieźć...
  16. Pewnie, właśnie sobie patrzę na rozkłady... ;) Z Wrocka mam fajne połączenie, gorzej z powrotem, ale daje radę, tylko droższe...
  17. Jak ktoś dorzuci na transport, to pojadę... ;)
  18. Możnaby pomysleć o wykupieniu maluszka... :oops: może nawet miałabym dla niego domek od razu.... :oops:
  19. To dlatego, że ja najbardziej kocham wielkie, kłapciaste uchole bernardynów- ot złośliwość losu... :eviltong:
  20. Mam dwie wiadomości, [B]dobrą i złą.[/B] [B]Dobra[/B]- chłopak sie wyrabia, wyraźnie się odstresował, juz nie ma w nim takiego nieopanowania, jest zdecydowanie przyjaźniejszy- chociaż pracy potrzebuje jeszcze sporo... [B]Zła[/B]- znów jest chory i siedzi w izolatce :-( Wyraźnie to wrażliwy, delikatny pies; myślę, że trzeba go szybko zabrać ze schroniska, bo którejś z kolei choroby może nie przetrwać :shake: albo zarazi się czymś bardziej zjadliwym...
  21. Sunia, kiedy się zorientowała, że ją zabieram, okazała się jeszcze bardziej kochana niż wcześniej- zostałam dokładnie wycałowana :loveu: (swoją drogą, one wszystkie takie, czy ja trafiam na wyjątkowo całuśne dobki?) Panna jest zachipowana, na szczepienia trzeba poczekać z podleczeniem. Mam nadzieję jeszcze się zobaczyć z suczydełkiem i Asią :cool3:, zreszta musze jej dac resztę papierków, no i oczywiście gdyby chciała zostawić sunię (a wcale bym się nie zdziwiła :evil_lol:), to przepiszemy na nią umowę adop. i chipa.
  22. CAŁĄ brakującą kasę dostaniesz przy odbiorze Kongi, chyba, że się nie znajdzie transport do końca lutego, wtedy na pewno zaraz będzie wpłata. Rozmawiałam z Agą Mazury, bo do niej trafiła faktura, owszem jest na niej obroża wyszczególniona jako "usługa weterynaryjna"- 40 zł. Kto nie wierzy, proszę o zapytania do AFN-ek. Niestety nie jest łatwo znaleźć transport na tej, dość długiej trasie :-( Bardzo prosimy o pomoc!!!!!
  23. Sprawy się nieco pokomplikowały.... :roll: Czekam na dokładniejsze wieści...
  24. No własnie, dzięki Alpina za relację :lol: Przyznam, że nie pisałam dlatego, że zdążyłam zauważyć, że milczenie jakoś studzi niepotrzebne dyskusje.... A ta była dla mnie wyjątkowo niesympatyczna, tym bardziej, ze lubie i cenię ludzi, którzy brali w niej udział. Uwierzcie mi, nie oddałabym suni byle gdzie, Alpina tez przecież nie!!!! ;) Zmiana planów odnośnie domku była wywołana diametralną zmianą stanu Kikusi- i z tego należy się cieszyć naprawdę mocna, bo mała dochodzi do siebie znacznie szybciej i lepiej, niż początkowo było brane pod uwagę :lol: Alpinko, czekam na fotki. Do Krakowa nadal mam zamiar i potrzebę pojechać i oczywiście bardzo chętnie odwiedzę Kiki i jej nowych Ludzi :multi:
  25. Tak i dość głupio się czuję, ale nie mam innego wyjścia. Duża szkoda, że nie zostałam poinformowana wcześniej... Czekam też na potwierdzenie fakturą z AFN faktu zamówienia i zapłacenia obroży.
×
×
  • Create New...