Jump to content
Dogomania

ulvhedinn

Members
  • Posts

    13288
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ulvhedinn

  1. Nie no, ale nadzieję to miałam.... w końcu, wiesz.... "kto z kim przestaje..." itd.. :placz:
  2. Kurde, jednak jesteście obłąkane... teraz to juz żadnych watpliwości nie ma... :crazyeye:
  3. U mnie dostawała oliwę z oliwek mieszaną z tranem na futerko ;) Można tez olej z pestek winogron. Oleje z orzechów są dośc ciężkie, choc wartosciowe... z "odżywek" to tran, olej z nasion ogórecznika i z wiesiołka. A Ru nie dość że kradnie to robi przy tym taka cudną niewinną minkę i macha ogonem "no, co? leżało sobie..." :lol:
  4. Ktoś tu ma bzika :evil_lol: Ale Bianeczko Ty się nie martw, nie jesteś sama. Miałyśmy dziś hurtową dostawę ze schronu- dla Agi Sue-grubolinda, dla mnie kot. Na szczęście ciocia się zgodziła przytulić czasowo młodą bo ostatnio i tak obudziłam się w łóżku z trójką :mad: kociejstw...
  5. Oj tak... i na leki uspokajające dla ulv ;) Troche byłam ostatnio zadołkowana, bo oddałam Rudą do nowego domku i nie myslałam, że zaboli aż tak :placz: No i jak zwykle mi się hurtowo zwaliły różne problemy i problemiki. Młoda Piku zaziębiona i nie chce się odziębić. Umarł piękny kocio na tymczasie u mojej cioci i mam wyrzuty sumienia, że może czegos nie dopatrzyłyśmy :shake: chociaż wetka mówiła, ze nie było szans... Muszę szybko zrobić dowód :oops: Prądu zabrakło oczywiście w piątek :mad: Zepsułam kuchenkę gazową. Gnaty bolą. A do tego wszystkiego wszystkiego zrobiło mi sie "zimno" na dziobie i wyglądam, jakbym się biła :shake: No ale zaczęłam się leczyć wypróbowaną babciową metodą i już mi jest lepiej, bo to jest metoda, nie dość że skuteczna, to poprawiająca nastrój :eviltong:
  6. Boziu, jak ja za nia tęsknię.... O Ru trzeba pamietać, że łakomczucha i złodziejaszka- mnie nie raz obrobiła do spółki z bandą ;) A węch ma rekini, więc chowanie po katach nic nie daje :evil_lol:
  7. Możliwe, ale widzisz... jak by to ująć... gdzie indziej leczą tak jakby dokładniej... :roll: Po Bulince i podobnych nabrałam lekkiej niechęci do leczenia psa z większymi kłopotami w schronie. Po drugie, Piku nie powinna jeździć dalej, bo jednak jest zimno. Resztę ci wyjaśnie później...
  8. Czyli w razie czego trzebaby dostarczyć Kongę na 28.03 do Warszawy? Zaraz napisze do Wełny, może się zgodzi...
  9. Pikulinka to bardzo dobre imię!!!! :mad: Prosimy o pomoc, na razie nie mamy ani odrobiny kasy na Piku, a mała jest zaziębiona i leczenie kosztuje :-( Plus karma, musi dostawać dobrą, choć na szczęście niedużo; no i muszę jej kupić szeleczki, żeby ją móc lekko podtrzymać na spacerze, bo jeśli się potyka to obróżka ją przydusza....
  10. Kiedy to mnie nie zaskoczyła sama karma? :roll: hmmm.... w tej przeprowadzonej prawie dwa tygodnie po dostawie? W dniu dostawy byłaś niedostępna pod żadnym z numerów. O tym leczeniu mowa była bodajże w listopadzie, a ideqlnym rozwiązaniem miała być faktura przelewowa na AFN, skoro mi nie ufasz, wtedy weci otrzymaliby kasę bezpośrednio z konta. Zresztą, dalsza dyskusja jest jałowa i bez sensu, przyjmij do wiadomości, że sukę zabieram. Koniec.
  11. Bianka własnie zaoferowała pożyczenie na dowolnie długo 100 zł, więc tyle już mamy. Jesli nic innego nie wypali, to pojadę pociągiem i wtedy będzie potrzebny na "jaknajszybciej" transport z Wro do Gdańska.
  12. "Nie kłam"- GDZIE w mojej wypowiedzi jest kłamstwo? Powtarzam pytanie- na ile starcza eukanuba, chciałabym wiedzieć na jak częsty zakup się przygotować. Kasiu gwoli ścisłości, ja też nie mam prawka, ani auta. Jestem zależna od innych, chyba, że pojade pociągiem. Bardzo chętnie zabiorę Konge, pod warunkiem, że uda sie zdobyć kasę, lub znaleźć transport, niestety w tej chwili nie mam nawet jak założyć za podróż.
  13. Powtórzę po raz n-ty. Met, ty piszesz "co z leczeniem" - miałas ją przecież leczyć, i mieć pokryte koszta. Nie ma z tym większych problemów finansowych, ale[B] MUSZĘ[/B] wiedzieć ile i mieć potwierdzenie od weta (fakture). Prosiłam o to [B]wiele razy, bez skutku.[/B] [B]ZAMÓWIŁAM[/B] obrożę i karmę- nie sprawdziłas co z przesyłką, nie napisałaś że dotarła, o braku obroży dowiedziałam się "po ptokach".... dzieki czemu jestesmy w plecy o 40 zł:roll: Eukanuba już wyszła? Na ile starcza? Doszła o ile pamietam 06.02? Czyli mniej niż miesiąc, tak? Jakie jest dzienne dawkowanie? Ponowiłam też prośbę o przelanie 200 zł ze skarpetki w AFN. P.S. Kasiu, jeśli chcesz pomóc- załatw transport chociażby do Wrocławia.... Niestety nie stać mnie żeby tam i z powrotem jechać za własne pieniądze, problemem tez jest zostawienie sporego stada, w tym chorych, zwierząt.
  14. Wet uważa że skoro jest kilka guzów to nie ma sensu ich ruszać, tylko raczej pozwolić żyć suni jak długo sie da tak jak jest. :roll:
  15. Byłam u Ru i za nic nie udało mi się przyczepić... i strasznie żałuję, bo drugi raz podjęłabym inną decyzję :placz: Jestem chora z tęsknoty.... i nie mogę sobie darować niezdecydowania..... :placz:
  16. Spoko, poproś moda, żeby cie skasował ;) Kurcze jestem normalnie chora z tęsknoty, a Pałek nie chce gadać.... :shake:
  17. BAZAREK dla Pikulinki: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9638150#post9638150[/URL]
  18. On nie chce innej, tylko swoją Ru :shake: Nawet Piku, która go adoruje, go nie cieszy....
  19. Piku, biedulka jest zaziębiona i ma początki zapalenia oskrzeli :-( Poza tym to straszna panikara a zarazem charakterna dziewczyneczka- u pana doktora za nic nie chciała pokazać gardła, darła sie wniebogłosy, a na koniec capnęła doktora za palec :mad: Jest bardzo czujna- taki mały dzwoneczek alarmowy, chociaz na szczęście nie drze dzioba bez wyraźnej potrzeby :evil_lol: No i jej ludzie będą musieli pamiętać, że chociaż mikroskopijna, to ma naturę znacznie większego psa i łatwo może im wejść na głowę :p
  20. Jest.... koszmarnie :placz: Pałek pół nocy popłakiwał, drugie pół spał mi na głowie, wtulony z całej siły, a teraz leży zwinięty i patrzy rozpaczliwie i pytająco.... Chyba nie mam na razie siły na następne tymczasy.
  21. Ruda pojechała.... :placz: a ja mam ogromnego stresa... i sajgon w chacie. Pałek odmówił współpracy- jęczy obrażony, wlazł pod wannę i płakał przez dwie godziny.... chyba zrobiłam mu krzywdę :shake: Kurde, nie myślałam że sie tak przywiążę do tej rudej paskudki, ja też ryczę... :placz:
  22. Wyniki wyszły o dziwo niezłe... ale Ru jeast ciągle jakaś taka zgaszona... zobaczymy co będzie rano i damy jeszcze siusiu do badania, może ma zapalenie pęcherza? Bo leje nadproduktywnie...:mad: Ogólnie mało dziś mnie mordy nie doprowadziły do zawału. :mad:
  23. Dziękujemy!!! :lol: Wstawiłam do pierwszego postu nr konta. ;)
  24. [quote name='maggiejan']Może jej zęby rosną...:hmmmm:[/quote] Tia... permanentnie... :roll: Przyznam, że chwilami "ręcy mi łopadojom" do samej ziemi.
×
×
  • Create New...