-
Posts
13288 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ulvhedinn
-
Nam też było bardzo miło :lol: chociaz nie wiem, czy "wujek" chciałby kiedyś w przyszłości powtórzyć "spacer"- właściwie to Kra urządziła wyścigi zaprzęgowe+ trening kondycyjny i uraczyła wujka zabawą drzewem.... :evil_lol:
-
Nie lubie KrA!!!!!! Wcale!!!!!! Narobiła mi wczoraj wstydu przed wujkiem Kazoo :shake: Tzn. dokładnie zachowywała się tak, jakby zapomniała, że wogóle się czegoś nauczyła... ciągnęła jak parowóz, poleciała do psa, oszczekała rowerzystę i namówiła wujka do zabawy drzewkiem (bo patykiem nazwać tego się nie dało). I właziła w komputer, jak wujek w nim grzebał...
-
Agunia zwrocona po 9 latach Na Paluch, szuka domku i DT
ulvhedinn replied to deszczowa's topic in Już w nowym domu
Dobra myśl!!!! :lol::lol::lol: -
Agunia zwrocona po 9 latach Na Paluch, szuka domku i DT
ulvhedinn replied to deszczowa's topic in Już w nowym domu
Obsługa psa z cukrzycą nie jest jakoś straszliwie skomplikowana. Trzeba miec insulinę (dobiera wet), strzykawki do niej i glukometr. Insulinę podaje sie pół godziny przed jedzeniem (dobra, jak się o chwilę zrobi poślizg, to nic nie będzie ;)). Igiełki są malutkie, cieniutkie i to nie boli. Glukometr służy do mierzenia cukru. Ma zazwyczj dołączony taki pen do kłucia, ale u zwierzaków łatwiej jest kujnąć wyjętym z niego samym lancetem. Można w uszko (najłatwiej na początku podświetlić uszysko latarką, widac żyłki), można w łapkę (ale nie w opuszek!!!!! albo z boku poduchy, dość wysoko, albo w samą żyłkę). Krwi wystarczy mini-kropelka. Mierzymy cukier zwykle na czczo, rano, ale tez zawsze,. jak nam się pies nie podoba (jest senny, osowiały, "inny", itd...). Trzeba to robić spokojnie, bo stres fałszuje wyniki. Szybko nabiera się wprawy, to nic strasznego, naprawde. Dieta jest zazwyczaj taka, coby zwierz nie upasł się na balon i żeby zrównoważyć cukier. Najprościej kupić gotowca suchego, a można też gotować, bawiąc się niemiłosiernie... ale ja np. jestem leniwa, gotuje uproszczone, a do karmy RC dodaje trochę takiej wyżej-energetycznej, bo akurat Ru jest chuda jak przecinek i ma właśnie utyć. Więcej info mozna znaleźć na miau, jest wątek kotów cukrzycowych... -
Ulv chętna jak najbardziej, nawet służy kawą :lol: o ile nie zwiejecie na widok bałaganu...
-
U Brutuska jest dobrze i niedobrze. Dobrze, bo wróciła ciocia ze szpitalai Brutus jest przeszczęśliwy, a niedobrze, bo potwierdziły sie moje podejrzenia- Brutek ma padaczkę... :-( Co prawda dość lekkie ataki i raczej rzadko, ale ma....:-( Na razie nie bierze leków, zapisuję tylko ataki, żeby okreslić występowanie (ilość i długość i okoliczności), bo lepiej nie zaczynać od dość obciążających farmaceutyków, moze się obejdzie bez nich.
-
Dobra, biorę sia zaraz za odtykanie... Z tymi kłódkami to przyznam, juz myślałam, ciekawam tylko, czy KrA w akcie desperacji nie zje całego kubła wraz z zawartością? :lol: Do zamykanych podstawowych rzeczy jestem przyzwyczajona- mamy m.in. haczyk na lodówce i zapięcie na szafce od śmieci...;) Biedna Krakulka dzisiaj została dziś rozpaczliwie zabezpieczona z obu stron (kaganiec i pieluszka), więc ciocia ulv spokojnie może sie położyc, bo chociaż raz podłoga nie wymaga mycia.
-
Agunia zwrocona po 9 latach Na Paluch, szuka domku i DT
ulvhedinn replied to deszczowa's topic in Już w nowym domu
Zaglądam i zaglądam do Aguni i .... nic.... :-( -
6 -5 tyg. szczeniąt + 2 z Krzyczek .Wszystkie w nowych domkach .
ulvhedinn replied to BIANKA1's topic in Już w nowym domu
Alpina, nie wierz!!!!!! To o te nocne koncerty chodzi, a nie o szczotkowanie!!!!!! Wrabiają Cię!!!!! :evil_lol::eviltong: -
Próbuję, ale jedyne co byłoby chyba skuteczne to antresola z kłódk, albo szafy pancerne :shake: Niewidoma Ru łazi swobodnie po biurku i stole. Kra umie podskakiwać, a jak trzeba to ściąga rzecz za pomocą czegoś (np.ciągnie za narzutę żeby zdjąć piłkę z łóżka), tylko czekam, kiedy zacznie się posługiwać narzędziami w rodzaju kija... Kot- to kot. No a poniżej ich bezpośredniego zasiegu, czyli ok.metra, to nic nie jest nawet odrobinę bezpieczne... Odkryłam, czemu Kra od trzech dni ma potężną sr...ę w ilościach hurtowych!!!! Małpa, małpa przebrzydła- zrobiła dziurę w worku z karmą tak dyskretnie, że się nie zorientowałam i dożywiała się do wypęku!!!!!!! :mad::mad::mad:
-
LISIA- maleńka. MA DOM! :) Są nowe fotki z domku :)
ulvhedinn replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
Nooo, o taki okaz to musiała być zazdrosna, co chcesz... :cool3: