-
Posts
13288 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ulvhedinn
-
Gabunia zaginiona zimą wiosną pojechała do DOMU !! :))
ulvhedinn replied to justynavege's topic in Już w nowym domu
Gabunia już zapomniała, ze miała jakąkolwiek operację ;) Wesolutka i energiczna jak zawsze. A brzuszek tak zeszyty, że trzeba się dobrze naprzygladać, żeby znaleźć gdzie ta dziura i szew :eviltong: -
Nowy regulamin bazarku jest kompletnie do kitu, ale cóz- z modami nie wygrasz :roll: ..a KrAksę normalnie adoptowałam, z chęci i dla rozrywki, nie? Dla niezorientownych przypomnę, że KrA miał być u mnie jedną noc, została, bo wycofał sie inny DT (i nie miał dokąd wrócić po operacji), a propozycji adopcyjnych miałam JEDNĄ, na która się nie zdecydowałam ze względu na odległość. ---------------------------------------------------------------- Pikulec niedobrulec :evil_lol: Strasznie sie wścieka o szlaban na szaleństwa, ale niestety, ryzykować nie zamierzam. Posiedzi jeszcze! Za to apetyt ma jak odkurzacz, no i z dna na dzień poprawia jej się koordynacja łapeczek. A - poza kosztami wet, Piku musi dostawać aescin, który też do najtańszych nie należy :diabloti:
-
Magdina, "psinka" uwielbia sie tłuc autobusem, tramwajem, pociągiem itp... ;) Kwiczy z radości! Mysle że gdyby spotkanie było w innym miescie, byłaby najszczęsliwsza :evil_lol: No park południowy jest taki raczej dla mam z dziećmi, starszych nobliwych pań itp i jakioś sobie nie wyobrażam naszego stada radośnie rozpędzającego tych wszystkich ludzi ;) Propozycje mam dwie- park na Oporowie (ten za cmentarzem, chyba Grabiszyński? ), albo faktycznie park Tysiąclecia, tylko on dal wielu jest raczej daleko.... Park Grabiszyński ma takie zalety, że tam sporo psiarzy, nikt sie nie dziwi i można potem dreptnąć nad Ślęzą- bardzo ładny spacer ;)
-
BERNARDYN (miniaturka) po POTRĄCENIU -już po OPERACJI....MA DOM
ulvhedinn replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
[quote name='jusstyna85']jest mniejsza od Bernardyna....[/quote] Porównaj ją do czegos, bo berardyny też różne bywają :evil_lol: -
Moskiewski stóżujący, to rasa "wypadkowa" bernardyn-kaukaz ;) Ja protestuję ogólnie przeciwko podziałowi małepsy- mieszanie, dużepsy-dom. Dużo ważniejsze jest ile czasu i w jakiej formie poświęcamy zwierzakowi. Już nie mówiac o genialnym pomyśle trzymania doga cały rok w budzie (spotkałam sie z tym) :shake:
-
BERNARDYN (miniaturka) po POTRĄCENIU -już po OPERACJI....MA DOM
ulvhedinn replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
Ooo, jak ładna panienka :loveu: ale powiedzcie co to znaczy miniaturowa? Bo w odniesieniu do bernardyna, to może oznaczać i 5 i 30 kg :evil_lol: -
[FONT=Arial]Lekarz Weterynarii Czerwonka Ryszard ul. Łukasiewicza 6 tel. 032 616 58 20 "Falcon" Gabinet Weterynaryjny Agnieszka Tkacz ul. Gliniana 12 /21 tel. 032 752 07 27 Gabinet Weterynaryjny Jóźwik Michał ul. Obrońców Poczty Gdańskiej 67 tel. 032 751 90 96 "Karvet" Gabinet Weterynaryjny Anna Kardas ul. Grunwaldzka 232 tel. 032 752 90 10 Lecznica dla Zwierząt Kaszuba Andrzej ul. Spacerowa 1 tel. 032 616 32 74 Lecznica dla Zwierząt Krupa Jakub ul. Urzędnicza 16 tel. 032 616 39 39 Gabinet Weterynaryjny Nieużyła Mirosław ul. Moździerzowców 13 a tel. 032 617 77 03[/FONT] Skopiowałm spis z mapy dogo. Warto tez poszukać użytkowników z Twojej miejscowości i zapytać o opinię. A tu temat może wart uwagi: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f351/najlepszy-wet-na-slasku-70356/index5.html[/URL]
-
;) Tak ;) Jest bernardyn uprawiający agility! Swoja drogą komu się wydaje, że benki to takie ociężałe niesprawne miśki... osobiscie widziałam bernardynkę przeskakujacą z własnej nieprzymuszonej woli, w ramach zabawy szeroki rów i bernardyna, który bez trudu przesadził ogrodzenie 1,6 metra... Moim zdaniem to dużo bardziej złożona sprawa.... przede wszystkim, trzeba się zastanowić czego tak naprawde od psa oczekujemy i co mozemy mu dać. Oczywiście, że molos (szczególnie puchacz- podhalan, ben, tybetańczyk, kaukaz...) generalnie lepiej się odnajdzie w domu z pgrodem niz w mieszkaniu. Ale.... może i w mieszkaniu być szczęśliwy. Miałam bernardynke, w mieszkaniu, w centrum Wro. Ruch zapewniały jej spacery (ona uwielbiała takie włóczenie się luźnym stadem) na dworze spędzałyśmy naprawdę sporo czasu. Centralne w zasadzie było zakręcone :evil_lol: trzeba się było tylko przyzwyczaić do temperatury, ale ja tam jestem zimnolubna. W lecie bardzo duzo czasu była ze mną lub ciocią na działce, czy w plenerze. Poza tym psy w obrębie tych ras tez mocno potrafia się różnić psychiką.... I jakoś szczerze powiem bardziej widzę w mieszkaniu molosa, niż np. husky trzymane tak jak u moich sąsiadów- 3xdzień 15 minut na flexi :angryy:
-
Wszystko jest względne ;) Mój Pał, całe życie wariat i twardziel- w tej chwili nosi ubranko. I to nie nawet w jakiś szczególne mrozy, ale wieczorami, jak jest chłodno- cóz starość nie radość ;) Kra musi mieć buty na mróz na tylne sparalizoawne łapki, bo ich nieużywanie i kłopoty z krążeniem mogą byc przyczyną odmrożeń... Własciwie jedyne, czemu jestem przeciwna, to fizdrygalki w postaci sukienek, fraczków itp.. szczególnie niewygodnych, ale... od czasu do czasu założenie czegoś takiego też psu nie zaszkodzi, a są psy które lubia się popisywać. Przykładowo Pał na festiwalu celtyckim nosił przez chwilę miniaturową szkocką spódniczkę. Zdecydowanie nie był nieszczęśliwy, raczej wykorzystywał zainteresowanie ludzi- do żebractwa.... :cool1:
-
Czar przeszedł za TM, [*] żegnaj piesku!
ulvhedinn replied to xmartix's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Słuchajcie... Beza (albo Bessi, bo tak na nią wołam ;)) jest ... no po prostu fantastyczna :loveu::loveu::loveu: Jest bardzo inteligentna, widać, że obserwuje i wyciąga wnioski. Dziś już schody wymagały mniej wysiłku i więcej szła niż jechała ;) Na dworze trzyma się tuz koło mnie, nie ciągnie, no i dziś dużo bardziej zwracała uwage na otoczenie, węszyła z zaciekawieniem po trawniku i drzewach itp.. I najważniejsze- Bess jest idealnie czysta :crazyeye: Nic absolutnie nie "uroniła" w domu, wszystko ląduje na dworze!!!! -
Bo w Pl jeszcze nie wszyscy zrozumieli ze o klienta trzeba dbać, ciagle maja naleciałości z czasów komuny (puste półki, jak coś rzucili, to się brało, choćby baba za ladą była max nieuprzejma)... Ja sobie sklepy hmmm.... wychowuję :diabloti: Nie tylko w kwestii psiej, a że kontrast między pierwszym wrażeniem i megierą, w jaką się umiem zmienić jest szokujący- to zazwyczaj działa :evil_lol: O- wczoraj, nie psio, ale... w jednej galerii handlowej jest tesco, czynne do 24. Oczywiście reszta sklepów nie. No i debile z ochrony zamknęli drzwi akurat naprzeciwko kas, a otwarte były jakieś pół kilometra w bok. Samochód oczywiscie zaparkowałyśmy naprzeciwko drzwi wychodzących na kasy. A że byłam z ciocią, która raczej chodzić za dużo nie może, to zdrowy OPR zebrał kierownik, obsługa klienta i ochrona :mad: Efekt- jak wylazłyśmy za kasę to podbiegł kierownik i szybciutko nam drzwi otworzył :diabloti: Musiałam zrobić potężne wrażenie sądząc po minie obsługi.....
-
Chefrenek, mój pies ma padaczkę, wadę budowy krtani i tchawicy i wadę serca, ma już ponad 15 lat, a leczony farmakologicznie musi być dopiero od niedawna ;) Ancymonka, koniecznie zrób porządne badania, przede wszystkim rtg, i to nie w bylejakim miejscu, tylko tam, gdzie maja dobry sprzet i weta. W ułozeniu bocznym i brzusznym, bo ja krakać nie chcę, ale mi to wyglada na zapaść tchawiczą, albo własnie serduszko..... tak, czy siak, wet potrzebny. Poza tym zmień mu obrożę, jeśli takowej uzywasz na szelki nie uciskające krtani, koniecznie! ...aha- skąd jesteś, spróbujemy polecić Ci weta, bo leczenie w ciemno nie ma sensu...
-
Czar przeszedł za TM, [*] żegnaj piesku!
ulvhedinn replied to xmartix's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Na razie jest tak spanikowana, że boi sie miski :-( -
AGATEK z chorymi nerkami.... za TM :( :( :(
ulvhedinn replied to kikou's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Oczywiście zapomniałam dać ci woreczki , Kikou, mi trzeba przypominać :oops: Znalazłam Ipaktine, chcesz? I oczywiście rychło w czas przypomniałam sobie, że przeciez u psów mi się juz kilka razy sprawdziło podawanie ziól na nerki. Przepis wg Klimuszki, ale z obnizoną o połowę lub więcej zawartością wiazówki (salicylany). -
Czar przeszedł za TM, [*] żegnaj piesku!
ulvhedinn replied to xmartix's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Chyba tylko paszport, bo szczepienia ma aktualne wszystkie :p Poza strasznym strachem (chyba nie chcę nawet wiedzieć co ją spotkało:placz:) Beza jest absolutnie cudowna! Musiałam wyjść z domu, więc z pewnym strachem zostawiłam Bez w pokoju z Mają, świnkami, gołębiami i jak się okazało kotem ;) I... nic. spokój, cisza, nic nie zdemolowane, nic nie nabrudzone. Beza na posłanku, kot na łóżku, Maja na kocyku. Wydaje mi się, że jej potrzeba spokoju i pewnej, zrównoważonej pani i wyjdzie na ludzi :p Musi "tylko' zrozumieć, ze czasem można zaufać. A jeśli chodzi o agresję, to Beza jest kompletnie nieagresywna. Co by się nie robiło (włącznie z wzięceim na ręce, łapaniem pod pachy i macaniem psa) nie warknie, nie pokazuje zębów, no nic, żadnego sygnału nawet,że cos jej nie pasuje. Jedynie bardzo mocne CS-y, w ostateczności zastyganie w przerażonym bezruchu... :shake: -
Nijakie. Drogie badania hormonalne, albo usg, lub rtg i to w późniejszej fazie. Suka nie jest hodowlana (tzn. nie ma wystaw, uprawnień)? To ją najlepiej wysterylizować, koszt podobny do badań, najwyżej nieznacznie wyższy, a spokój na całe życie.
-
Czar przeszedł za TM, [*] żegnaj piesku!
ulvhedinn replied to xmartix's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Pierwszy spacer za nami... no powiedzmy, że spacer, bo to wyglądało tak: ściągnąc ze schodów (jakoś poszło), namową dojść do trawnika, siku (hurrra! dwa razy!) i szybkie chodu w kierunku domu. Niestety schody to przeszkoda wg. Bezy straszliwa, więc bardziej ja niosłam, na przemian z wleczeniem, niż szła.... :shake: Dopiero ostatnie kilka stopni wystartowała i do drzwi! Ogólnie nie wiem, co jej zrobiono, ale Beza kazdy szybszy ruch kończy przerażonym spojrzeniem i przypadnięciem do ziemi.... :-( Wygląda jakby ją potwornie bito za każdy ruch :-( w domu siedzi na posłaniu i nawet się nie rusza :shake: -
Od razu zrobiłam kilka "pierwszych postów", własnie w celu czytelnego podziału :lol: Oczywiscie może być to watek dedykowany Łokietkowi i Misiowi, jak najbardziej!
-
Piku jest WŚCIEKŁA, OBRAŻONA i NABZDYCZONA nieziemsko :diabloti: Niestety ma ograniczać ruch do minimum, w związku z tym siedzi zamknięta w dużym transporterku i warczy i rzuca sie przez kratki na wszystko co się pojawia w pobliżu... poza tym jęczy, szczeka i skrzypi, szczególnie w nocy (bo jak to tak, pies nie w łóżku???? :mad:). Albo tłucze miskami..... Wypuszcaona na trawnik, mimo moich wrzasków (Piku spokój, Piku, wolniej!!!!!) lata jak głupia, choć jescze nie do końca pewnie ;)
-
[quote name='Alusia']To kto jest za południowym???[/quote] Lepiej nie tam jest za ... kulturalnie :diabloti:
-
Dokładnie :evil_lol: kopiuje sobie Ciebie Wandziu ;)
-
[quote name='GoskaGoska']bo narazie odpukac pluplu nie ma alarmow naszczęscie - to watek typowo alarmowy. Zas wiekszosc staruszkowa ma swoje osobne watki najbardziej wedlug mnie ten psiak na teraz potrzebuje pomocy: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/juz-sie-nawet-nie-podnosi-z-betonu-dt-natychmiast-nawet-platny-malo-czasu-124420/[/URL][/quote] [B][COLOR=red]Właśnie jest ALARM w jego przypadku!!!!! :placz:[/COLOR][/B]
-
AGATEK z chorymi nerkami.... za TM :( :( :(
ulvhedinn replied to kikou's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ALARM!!!!!!!!!!! Piesek miał zostać uśpiony JUŻ bo jak się okazało ma niespecjalne wyniki nerkowe. W domu ma szanse na podleczenie, w schronisku konałby w końcu w mękach :placz: No i Kikou nie wytrzymała... piesio pojechał z nia do domku, ALE: czas jest max do 20.12! Potem Kikou wyjeżdża i do tego czasu piękny czarnulek musi znaleźć inny domek!!!! W aucie wtulił się we mnie, kiedy głaskałam jesgo aksamitne kudełki- on jest naprawdę spragniony obecnosci i miłości człowieka :placz: -
Zakładam w takim razie. http://www.dogomania.pl/forum/f28/zagrozenia-co-czyha-na-psy-jak-sie-tego-ustrzec-126390/#post11367326 Proszę o wpisywanie info, pomysłów, itp!
-
Fiodor i Sara zaginęły!Szczecin i okolice - POMOCY!
ulvhedinn replied to polciuaa's topic in Już w nowym domu
To moja rada, nie dawajcie mu od razu wszystkiego. Po kawałku coś bardzo pysznego, w drugim-trzecim kawałku sedalin, a potem go dalej zajmujcie jak najdłuzej smakołykami, żeby się nie zmył, zanim zacznie działać uspokajacz.... aha- z doświadczenia wiem, że szybciej działa żel, niż tabletki.