Jump to content
Dogomania

ulvhedinn

Members
  • Posts

    13288
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ulvhedinn

  1. A tak wygladała jej córeczka, Perełka, która umarła.... :-( Prawie jak nasza Piesia :placz: [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2008/Kama/Perelka_2.jpg[/IMG][COLOR=#202020] [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2008/Kama/Perelka_3.jpg[/IMG] [/COLOR]
  2. A jakby ktos miał zapotrzebowanie na stareńkiego ratlerka, to własnie dziś wypatrzyłam na stronie wieluńskiego schroniska: KAMA [B][I](13 grudzień 2008)[/I][/B] Kamcia - zwana również Babcią ;) - jest miksem pinczerka, ma ok. 12 lat, i trafiła do nas dokładnie 22-go listopada wraz z córką Perełką. Ich dotychczasowa pani właśnie zmarła, a pozostawionymi pieskami nie miał się kto zająć... Obie suńki były niesamowicie zestresowane, widać było, że zupełnie nie rozumieją tego co się właśnie stało :( Ich pani była starszą, ok. 80-letnią kobietą i niestety Kama stanowiła dla niej źródło zarobku :( Sprzedawała jej dzieci, a fakt, że Perełkę urodziła niespełna rok temu jest dla mnie wręcz przerażający... Po Kamci widać, że jej organizm jest wyeksploatowany - rola "fabryczki" szczeniąt nie przyniosła jej nic dobrego... Kama nie ma ząbków, ma bardzo wyciągnięte sutki, dziwne guzy/zgrubienia na ciele, wyłysienia... Jej córcia Perełka miała również widoczne problemy skórne, wyłysienia... Była jeszcze delikatniejsza... "Była", bo krótko po oddaniu jej do schroniska osłabione stresem psiątko zmarło :( Kama jest więc teraz samotnym, najmniejszym wieluńskim pieskiem. Dni spędza zakopana w kocyk, warcząc na wpadające na nią w zabawie szczeniaki (większe zazwyczaj i cięższe od naszej Babci). Dziś z rozpędu próbowała się bronić również przed moim palcem - bo jak inaczej głaskać tak malusi łebek niż jednym palcem? - i ugryzła ostrzegawczo :> Hmm... gdybym nie widziała, że to miało być ugryzienie, nie wpadłabym na to, bo złapanie samymi dziąsłami przez tak malusi pyszczek nie było odczuwalne ;) Zdjęcia: (kliknij na miniaturkę, aby powiększyć) [URL="javascript:popImage('adopcje/2008/Kama/Kama_1.jpg','Kama')"][IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2008/Kama/Kama_1m.jpg[/IMG][/URL] listopad 2008[URL="javascript:popImage('adopcje/2008/Kama/Kama_2.jpg','Kama')"][IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2008/Kama/Kama_2m.jpg[/IMG][/URL] listopad 2008[URL="javascript:popImage('adopcje/2008/Kama/Kama_3.jpg','Kama')"][IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2008/Kama/Kama_3m.jpg[/IMG][/URL] listopad 2008[URL="javascript:popImage('adopcje/2008/Kama/Kama_4.jpg','Kama')"][IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2008/Kama/Kama_4m.jpg[/IMG][/URL] [url=http://www.schronisko.wielun.pl/kama.html]Schronisko dla Zwierz
  3. Moje osobste typy: dr.K. Rajczakowski, ul. Stysia, albo dr Rak,lub Dominika w schronisku (po ostatniej sterylce Gabi jestem jeszcze bardziej do nich przekonana ;)).
  4. Piękny, wielki, biało-szary kot przejechany na ul. Długiej..... [']
  5. A wiecie jak wyglądał dogospacer w z udziałem KrA? W sumie byłysmy bardzo krótko (wyadoptowywałam kociastego, więc się spóźniłam), ale obawiam się że KrA zapadła w pamięć wszystkich uczestników.... Najpierw z radosnym kwikiem wpadła w stado psów, wleciała w kałużę, dała popis picia błota i chlapania dookoła. Dostała w prezencie śliczne kółko ze sznura, więc kolejne kilkanaście minut była zajęta udowadnianiem, że to JEJ kółko i że niepełnosprawny pies i tak jest najszybszy do aportu :evil_lol: A jak raz przegrała z innym psem na szybkość, to wykorzystała niecnie swoja kółkowość i po lekkim staranowaniu i tak odzyskała kółko :shake: Nastepnie spowodowała kolizję z biednym dobkiem, który nieopatrznie wbiegł jej pod rozpędzone kółka. Na szczęście najbardziej ucierpiał wózek, który musiałam prostować, a w miedzyczasie wypięta Kra, chociaz bez wózka, to dalej latała dookoła z obłędem w oczyskach :evil_lol: ....a ja sie wstydziłam, bo uczę tą głupolkę i uczę, a ona dalej jak ta małpa z dżungli..... :shake: --------------------------------------------- A ta adopcja kota była o tyle szczególna, że do nowego domku pojechał Sprinter, "kolega" Kry, też niepełnosprawny ;)
  6. Elitesse, po licho ci Osiński....? :roll: Nie powiem, kiedyś był niezły, ale tak moim prywatnym zdaniem, czas mu już na odpoczynek zawodowy....
  7. Ja dołożę, że się przez pewną chwilę opiekowałam Lolą i nie miała problemów z wchodzeniem na schody (3 pietro), oczy też się nie pyziły. A potrawce zasuwała aż miło.... :shake:
  8. [quote name='Justynak']Jak mniemam Kra oczywiście zdobyła tytuł najsympatyczniejszego kundelka? :razz: Czy została zdyskwalifikowana za staranowanie jury? :evil_lol:[/quote] Dostała drugie miejsce, pierwsze zajął demiowy Czucz, tez na wózeczku :loveu:
  9. Mogę zrobić wizyte, ale musze znać dokładne szczegóły, tzn. jakie badania były robione, czy grzyb jest podejrzeniem, czy faktem, bo nużyca i grzyb to dwie różne sprawy, co nie zmienia faktu ze moga istniec jednocześnie. Jakie badania były, jakie leczenie. I jak najwiecej o zachowaniu suni.
  10. Kra niestety (stety?) kocha być gwiazdą :oops: Nawet jak na targach były wybory na najsympatyczniejszego kundelka, to większość psów wchodziła na "ring" wypłoszona, niepewna (bo to przeciez nieprzyzwyczajone psiaki, nie wystawowce), a ta cholera wparadowała dumna i tylko lookała, czy wszyscy na nią patrzą i podziwiają :evil_lol: ...tylko czekam, kiedy zaczniecie przed kolejnym spacerem krzyczeć "kra, o nie, tylko nie Kra!!!!" :eviltong:
  11. Że się sama skopiuję z miau. KrA mi ubarwia życie w sposób wręcz niezwykły, tworząc już nie bałagan, tylko wręcz kataklizm [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_twisted.gif[/IMG] Dziś na przykład rozwaliła worek ze śmieciami "do wyniesienia" na pół mieszkania, przerobiła kolejny kawałek swojego posłania z barana na śliczne strzępki, wywaliła deseczki stojące w przedpokoju (dokumentnie zastawiając drzwi wejściowe, 15 minut się wbijałam do chaty), rozlała mleko wyjęte z lodówki, i wywróciła kotom UZYWANĄ kuwetę......
  12. Tym bardziej, że fakt, czyste to psy z boksu nie są, ale chore też raczej nie- jesli któryś jest chory zaraźliwie to nie siedzi na ogólnym ;) no i odrobaczane/odpchlane sa na wejściu, szczepione też. I najwyraźniej socjalka pomogła, bo faktycznie sunia Koper była dziki dzik strasznie na początku (coś w stylu "aaa!!!! świaaat!!!! Aaaaa!!!! pieees!!!! AAAAAAAaaa!!!!! ) ;)
  13. Myślę że ok 400-450 zł. Pieluchy sa dla psów, ale upiornie drogie, mozna tez stosować ludzkie, z wycięta dziurką na ogon. A i majtki na cieczkę z wsadzonym wyciętym fragmentem podkładu, w zalezności od potrzeb (pies lejący/kupający bezwiednie na maxa, czy tez kropelkujący). A jaki to piesek? Ma wątek? :cool3:
  14. Myślę ze takie zdarzenia są częstsze niz nam się wydaje, tylko słyszymy raczej o rasowych, a i to nie wszystkich. Sasiadce parę lat temu "ulęgło się" 17 szczeniąt, kundelków (mocno w typie ON). Nie przeżył jeden, a po odchowaniu i znalezieniu domów dla 16-tki sąsiadka przysięgła że nigdy więcej szczeniąt i stała się wielką zwolenniczką sterylizacji :diabloti: Tak, było juz coś podobnego w "Moim psie" i chyba nawet ponad dwudziestka tam była ;)
  15. Pomysł bardzo fajny, jakby sie udało zebrać grupę ludzi- i psy miałyby radoche i zawsze łatwiej potem coś powiedziec o psie po blizszym zakontaktowaniu i nie dziczeja wtedy tak :lol: Koper, myśmy no... w miarę doświadczone, to w razie czego spacyfikujemy psy i ludzi :cool3: --------------------------------------------------------------------- Na spacerze niestety z przyczyn niezależnych byłyśmy dosłownie chwilę, co wystarczyło Krze do przejechania połowy osób, spowodowania solidnej kolizji (rany, mam nadzieję że dobek cały..... :oops:), wprowadzenia ogólnego szaleństwa i wykazania, że zawawki są JEJ, JEJ i TYLKO JEJ!!!!! Aha- kto uszczęśliwił Krę tym slicznym dyskosznurkiem? Własnie usiłuje mi rozpracowac plecak, żeby to wywlec, a zabawę miała przednią :loveu:
  16. Naamahs, zmawiamy się jakoś? :cool3:
  17. Eee Evelin, zobacz fajna ta Pucka, nawet kwiczeć umi, nadaje się :cool3: Nie wiem, jak się nazywają, to taki szarawy, gładki i biały rozetek z łatkami na buzi....:oops: W sumie najchetniej to bym się kotami podzieliła, w tej chwili na łóżku śpią trzy pulpety, w kuchni rozrabiają dwa, persica kicha i zasmarkuje mi ścianę, Sprinter niszczy pudełko, a Kruff daje popis głupawki w przedpokoju.... :mad: A Kra leży z bardzo niewinną miną i udaje że to nie ona wywlekła śmieci.
  18. Dwie, na szczęście już tylko dwie :eviltong: i chętnie się podzielę dobrodziejstwem inwentarza..... :evil_lol:
  19. [quote name='mch']woreczek mozesz sobie przytrzymac w zebach :evil_lol:[/quote] Albo w zębach utrzymac trzy spore psy? I potem startować do strong...woman? :cool3:
  20. No i tak będzie najlepiej, wtedy bedziemy działac w konkretnym kierunku ;)
  21. Tak. Jest jeszcze jeden aspekt... [B]co oznacza "męczyć się".[/B] Otóż- tak naprawde wskazaniem do eutanazji powinien byc nieuleczalny ból, lub cghoroba uniemożliwiajaca funkcjonowanie. Niestety ciagle wielu właścicieli, a także wetów uważa, że męczy się także pies kaleki. Nic bardziej błednego- [B]niebolesne kalectwo-[/B] ślepota, częściowy paraliż, brak łapy, głuchota etc.- to nie jest żaden powód do uśpienia!!!!!!! Pies/kot- dużo szybciej niż człowiek uczy sie życz takimi ograniczeniami, wykorzystuje swoje pozostałe zmysły, kombinuje- i co najważniejsze- w przciwieństwie do człowieka zwierzę nie ma poczucie "gorszości", to że jest inne niż reszta zwierząt nie obniża mu samooceny ;) Dlaczego to [piszę? Bo zajmuję się często własnie takimi zwierzakami- mam sucz na wózku, sparalizowanego kota, miałam już 4 niewidome psy. I niestety bardzo często stykam się z okrzykami ludzi "ona się męczy! lepiej go uśpić". Także niektórzy weterynarze nie widza sensu w ratowaniu "takich" zwierząt. Myslę że niekiedy jest to postawa wynikajaca bardziej z wygodnictwa, z egoizmu i z odczucia "nie mogę na to patrzeć"- niż ze źle pojetego miłosierdzia... A ja powiem- radość, jaka potrafią kalekie zwierzęta czerpać z zycia jest niewyobrażalna :p
  22. Czy Toffik miała robione badania krwi? Jesli nie, to może lepiej zrobić, przy takich skokach apetytu. Jesli chodzi o zachowanie, to przede wszystkim on potrzebuje jeszcze czasu, żeby się poczuc "u siebie". No- poza tym od początku powinien wiedzieć co mu wolno, a co nie- spokojnie i konsekwentnie pokażcie mu czego będziecie oczekiwać, czego sobie nie życzycie. ;) Polecam karmienie z ręki, po kawałku, ale bez namawiania. I jeśli pies nie zje, to konsekwentnie chowamy żarełko i dajemy o oznaczonej porze- i zadnych dodatkowych kąsków pomiędzy. Natomiast chowaniem jedzenia bym się tak nie martwiła, on swoje przezył i chyba robi zapasy na czarną godzinę :evil_lol: Ogólnie wyglada na to, że musicie sie odrobine "dotrzeć"- poznać, ale widzę, że miłośc już rozkwita :lol:
  23. Ano dokładnie, smarkate też zaklatkowuję, coby głupi maluch sobie czegoś nie zrobił, jak mnie nie ma. Chociaż faktycznie pomaga to i w nauce czystości i porządku. ;) ....ale i tak wolę TAKĄ przesadę niz to co jest u nas....
  24. [quote name='14ruda']A na szczekające dzieci łańcuch też działa?:evil_lol::diabloti:[/quote] Jak strzelisz pod nogi to chyba tak :diabloti: MAły off: [b]Wkurzyłam się. Nieziemsko.[/b] Mam psy, stadko 6 sztuk, z czego na dworze "robi" 5. Sprzatam, a jakże. I własnie dwa dni temu debile zlikwidowali na moim podwórku kosz na kupska :evil: Myślałam, że wymieniają na inny, ale nie- nic nie stoi. No i teraz mam do wyboru- nie sprzatać, lub lecieć do zwykłego smietnika (śmietnika, nie kosza, bo koszy też brak). A nie mam takiego zamiaru, bo w okolicy smietnika leżą zawsze jakieś resztki "dla kotków"- kości z kurczaka etc. I nie mam najmniejszego zamiaru szarpać sie z łakomcami jedną ręką, podczas, gdy w drugiej trzymam woreczek z wonną zawartością!!!!! Aa-są za to kosze po drugiej stronie bloków, przy ulicy.... Raz, przy ulicy staram się nie chodzić, bo jednak stężenie spalin znacznie większe, dwa- ktoś kto wymyslił te kosze to w życiu z psem nie był na spacerze!!!! Otóż żeby wyrzucić urobek, trzeba podnieść klapkę na sprężynie. Czyli jedną ręką trzymam psy, drugą podnosze, a chyba trzecią wrzucam, tak???? Wrrrrrr i bądź tu człowieku porządny......
  25. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f78/wroclaw-kochany-ziutus-zenny-nasz-cudowny-lisek-odszedl-za-tm-107392/index92.html[/URL] I Kanapka, Pimek- u ecci... Teraz nie wiadomo co sie stało z Lolą....
×
×
  • Create New...