Jump to content
Dogomania

ulvhedinn

Members
  • Posts

    13288
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ulvhedinn

  1. Eeech.... szkoda słów :shake: taka fajna psica....
  2. Na razie dziadzio nie jest zbyt kosztowny, troche wydałam na weta- ok. 75 (15+15+45) zł (nie chciałam go ciagać aż do schronu, więc poszłam koło nas :oops: ), jedzonka skubie minimalnie, jakieś gerberki, puszeczki... jutro ugotuje mu kurczaka z ryżem (u cioci, bo nie mam piecyka, padł :-(). Ogólnie jest dość ekonomiczny (albo ja się przyzwyczaiłam do wielkopsów)... Jak wyleczymy zapalenie oskrzeli, to przydałaby sie diagnostyka i wtedy będa potrzebne finanse :oops: na moje oko- serduszko u kardiologa zbadac by trzeba i zrobic badanie, w tym usg, prostaty... Bo krew juz zbadana i poza lekkim podwyższeniem wątrobowych to nie jest źle;)
  3. Ja mam właśnie już piątego z kolei niewidomego psa (no ten może widzi odrobinę swiatło i nic poza tym, reszta była całkiem ślepa) ;) i powiem szczerze, że po pierwszym, którego "przeżywałam", teraz juz traktuję niewidzące psiaki niespecjalnie inaczej niż zdrowe :evil_lol: Tzn. trzeba uważać na nagłe zmiany, jesli pies jest przyzwyczajony do określonej topografii mieszkania czy ogrodu, na groźne przeszkody (schody, balkony, ulice) no i uczyć reagowania na głos. Poza tym pies posiadając węch i słuch radzi sobie naprawdę znakomicie bez pomocy oczu... ;)
  4. Zmieniłam i wołam hurra!!!!! :multi:
  5. Z tym niebieskim? :evil_lol: Ja też ;)
  6. Mam rozumieć, że trzeba zmienić tytuł? :cool3:
  7. Jak we Wrocku, to albo na AR (Bieżyński? Atamaniuk?), albo Niedzielscy, albo Szczypka zapewne :evil_lol: Trzymam kciuki i po raz pewnie nie wiem który truję że nawet gdyby rokowania były niepewne/słabe to warto walczyć, WARTO!!!! Trzymam kciuki :lol:
  8. Janeczek dostał pudełko wyścielone kocykiem i w nim sobie mieszka wychodząc głównie na "sikupkę i jedzonko" ;) Strasznie z niego kochany i bezproblemowy zwierzyk....
  9. Pamietacie wielkiego Ramzesa z Wielunia? Z Ramsiem jest źle... MałGośka napisał:[...] 17-go przeszedł operację usunięcia guza (luźna narośl, niezłośliwa na szczęście) umiejscowionego na zewnętrznej stronie lewego biodra. Pisząc te słowa nie spodziewałam się, że w tak krótkim czasie ogarnie nas obawa czy aby na pewno ów guz nie był wytworem złośliwym, siejącym się dalej w bernardynim ciele [IMG]http://picsrv**********/images/smiles/086.gif[/IMG] Ramzes musiał zeszczupleć już w grudniu, ale jego doskonałe samopoczucie i władcza postawa oraz niechęć do robienia z nim "dziwnych" rzeczy spowodowały, że dopiero teraz, gdy zniknęła gdzieś jego żywiołowość - rzucił się momentalnie w oczy jego pogarszający się prawie z dnia na dzień stan [IMG]http://picsrv**********/images/smiles/086.gif[/IMG] Może minione właśnie potężne mrozy, które dały się we znaki większości psiaków, przyspieszyły te zmiany... Ciężko go u nas zdiagnozować [IMG]http://picsrv**********/images/smiles/009.gif[/IMG] Jeśli to kolejne nowotworowe paskudztwa, to nawet nie ma co marzyć o konkretnym leczeniu w naszych warunkach... Może jednak czyta to właśnie ktoś, kto potrafiłby zająć się naszym chorym twardzielem? Może w domowym zaciszu choróbsko przystopuje? Może głównym "przyspieszaczem" niekorzystnych objawów jest po prostu zwykły stres? Nie przypuszczałam, że będę tęskniła za jego barytonem, którym obszczekiwał mnie zazwyczaj nie pozwalając na spoufalanie, ani tym bardzie na wykonanie zdjęcia... Dziś Ramzes owszem - wspiął się na drzwi kojca, ale tylko na chwilę, a potem cicho stał, spoglądając co chwilę smutnymi oczami [IMG]http://picsrv**********/images/smiles/086.gif[/IMG] [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2008/Ramzes/Ramzes_5.jpg[/IMG] [IMG]http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje/2008/Ramzes/Ramzes_6.jpg[/IMG] Potrzebny jak najszybciej chocby DT...
  10. Ciemno. Zimno. Nie wiem dokąd idę, ale drepczę... gdzie jest mój człowiek, moja miseczka, posłanko??? :placz: Zimno mi, coraz bardziej zimno.... drapie mnie w gardle, w płucach, powietrze jest lodowate.... łapki przymarzają mi do lodu, boli... Zimno....... Jak zobaczyłam Jańcia to na początku łudziłam się że to niemożliwe, że może jednak ktoś go będzie szukał... Ale niestety. Chyba nie gubi się starych niewidomych pinczerków na mrozie przypadkiem :-( A biedny Jańcio Pająk wędrował na tych swoich chudziutkich nóżkach przez ciemny świat, po mrozie i śniegu. Ktos się zlitował i odwiózł go do schroniska. Janek wycieczkę po zimnie przypłacił zapaleniem oskrzeli, omal nie przerodziło się to w zapalenie płuc. Jest leczony, wciąż paskudnie kaszle. Jameczek waży coś koło 3,5 kg, jest typowym ratlerkiem, na chudych długich nóżynkach, dość grubiutkim nawet. Ma chyba 4 zęby, na których jest jeden kamień. Długie pazurki. Widać że był czyjś, chociaż chyba nie był za bardzo zadbany. To pies którego prawie nie ma. Cichy, spokojny, dużo śpi, zakopany w kocyk.... Biedny, stary, niewidomy, niepotrzebny nikomu maleńki piesek. Jańcio Pająk.
  11. Dałam..... :-(
  12. Ostatni raz na pewno była widziana w środe na Wyspie Słodowej, poza tym sa dwa nie do końca pewne sygnały- Grunwaldzka i Wróblewskiego juz potem. I nic więcej :placz:
  13. Gameta, myśle że ...całokształt.... ;) Swoją drogą, miałam kotkę z niedoczynnościa tarczycy i fakt, łysa była, po ogoleniu do badania nie obrastała, w dodatku była nieruchliwa i wogóle jakas taka nie do życia... Zmarznieta, wiecznie skulona... po rozpoczeciu podawania leku odżyła w dwa tygodnie i nawet obrosła potem ;)
  14. Mi się imię Smutas kojarzy nieodmiennie ze Smutkiem z "Hotelu New Hampshire"..... :oops: Dość... hmmm... specyficzne skojarzenia....
  15. Spróbujemy :evil_lol: A co wyszło z tą tarczycą?
  16. Nareszcie ktoś może potwierdzić co Kra wyczynia.... :diabloti: Jak weszłyśmy do mnie do domu, to lodówka była rozłożona niemal na części pierwsze (wyrwana listwa, półki, zamrażalnik...) a szafka w której stoją śmieci uległa destrukcji- jedno skrzydło jest połamane i rozwalone- zaznaczam, że to lite drewno, skręcane wkrętami. Kłódeczki z szafki wciąż nie znalazłam. Viv, nie wiem, czy uwierzysz, ale po ponownym powrocie zastałam jeszcze gorszy- i to znacznie- sajgon.... Dzisiaj- powtórka z rozrywki.
  17. Ratlereczek juz u mnie..... :oops: Maluśki, stareńki, zębów doliczyłam sie 4! Kaszle okropnie, ma zapalenie oskrzeli, które miało ochotę przejść w zapalenie płuc :-( Ślepaczek, nie wiem, czy całkiem, czy prawie. Strasznie kochany i strasznie biedny.... :placz:
  18. Na śniegu bez UBRANKA? Moja Ruda???!!!!! :mad::mad::mad:
  19. [B][SIZE=4][COLOR=#ff0000]Dziś o [U]17.00[/U][/COLOR][/SIZE][SIZE=3] organizujemy grupę poszukiwawczą!!! [/SIZE] [SIZE=3]Kontakt:[/SIZE] [SIZE=4][COLOR=red]609 325 217[/COLOR][/SIZE][/B] [B]Spotykamy się przy [COLOR=red]wylocie Mostu Uniwersyteckiego na Drobnera[/COLOR]. Po prawej stronie, przy takim dużym ceglanym budynku ("niby zamek") w remoncie. [/B]
  20. [B][SIZE=4][COLOR=#ff0000]Dziś o [U]17.00[/U][/COLOR][/SIZE][SIZE=3] organizujemy grupę poszukiwawczą!!! [/SIZE] [SIZE=3]Kontakt:[/SIZE] [SIZE=4][COLOR=red]609 325 217[/COLOR][/SIZE][/B] [B]Spotykamy się przy [COLOR=red]wylocie Mostu Uniwersyteckiego na Drobnera[/COLOR]. Po prawej stronie, przy takim dużym ceglanym budynku ("niby zamek") w remoncie. [/B]
  21. [B][SIZE=4][COLOR=red]ZMIANA!!!!!!![/COLOR][/SIZE][/B] [B][SIZE=4][COLOR=#ff0000][/COLOR][/SIZE][/B] [B][SIZE=4][COLOR=red]Dziś o [U]17.00[/U][/COLOR][/SIZE][SIZE=3] organizujemy grupę poszukiwawczą!!! [/SIZE][/B] [B][SIZE=3]Kontakt:[/SIZE] [SIZE=4][COLOR=red]609 325 217[/COLOR][/SIZE][/B]
  22. Zw3iała z Wyspy Słodowej najprawdopodobniej w kierunku Drobnera, Dubois'a, Pomorskiej...
  23. Łaziłam aż do teraz, Gabi nie ma :placz: Za to mam kaczkę. Ogólnie jestem załamana......
  24. Feeria to się zgadza z pozostałymi informacjami, jak najbardziej! Niestety strasznie niewielkie są szanse że przetrwała poprzednią noc :-( , ale póki co, nie przestaję szukać.
  25. Ok, to bym wzieła. Mam jeszcze prośbe viverena, możesz zrobic wzór do takich małych ulotek do rozdania ludziom?
×
×
  • Create New...