Jump to content
Dogomania

ulvhedinn

Members
  • Posts

    13288
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ulvhedinn

  1. Zatrzęsienie.... i dobrze, żeby szły do domów, bo oststnio trójka została uśpiona z powodu parwo :placz: reszta niby szczepiona, ale im dłużej są, tym więsze ryzyko...
  2. [quote name='lis']Tak,w taką pogodę zwierzętom jest trudniej i śmielej ciągną do miast,gdzie jest im łatwiej żyć i zdobywać pożywienie - na innym forum czytałem,że podobno jest jakiś problem z gryzoniami / jest mało myszy / - jeśli to prawda,to lisy czeka ciężki okres i wizyty w pobliżu ludzkich siedzib będą się nasilać. A co do Wrocławia to nawet czytając dogo zorientowałem się,że żyje tam sporo miejskich lisów,ale w Polsce nie jest to,jeszcze tak powszechne zjawisko,jak w innych miastach Europy - w Warszawie żyje ok.100 lisów,podobnie w Krakowie,a,np.w Berlinie jest już,ok.1500 miejskich lisów,a w Londynie - ok.10000.[/quote] Zapewniam cię ze z własnych obserwacji moge spokojnie oszacować ze Wrocławiu z całą pewnością żyje wiecej niz 100 lisów ;) Szczególnie jeśli bierzemy pod uwage cały obszar w granicach miasta, a nie tylko zabudowane tereny....
  3. Babcia jest trochę... nieobecna. Jakby nie do końca łapała co się dzieje? Może to być kwestia starości, zmian w mózgu, ale także nerek, czy cukrzyce, więc jutro badamy krew. Poza tym ruda babuleńka jest wyraźnie mocno zestresowna i zdezorientowana zmianami, to oddanie jej to była naprawde wielka krzywda... Ach- mało sika, martwi mnie to dodatkowo. Na pewno jesli stan zdrowia na to pozwli do zrobienia są ząbki- śmierdzą przeokrutnie i najwyraźniej solidnie bolą, widac ropę :-(
  4. Oczywiście że cudowny :mad: Pająk to Pająk, nie? Na zdjęciach i tak wyszedł większy niz w rzeczywistości, gabarytowo to taki typowy ratlerek. Na dodatek jest bardzo rezolutny, kochany (widzicie jak lubi drapanko?) i co najdziwniejsze jak na miniaturkę- CICHUTKI!!!! Jańcio nie szczeka :cool3:
  5. 3 szczeniaczki uśpione w schronie- parwo ['][']['] :-(
  6. Gaby nie ma :shake: Kra uskutecznia destrukcję. Dziś rozłożyła ZNÓW lodówkę na czynniki pierwsze, włącznie z wyjęciem półek, półeczek, listwy uszczelniającej, szuflad i zamrażalnika razem z drzwiczkami.... Poza tym rozwaliła mi na drobne kawałki półkę na buty i rozwlekła obuwie po całym domu.
  7. [B]Mam dla wszystkich ciotek bardzo specjalną wiadomość!!!!!![/B] :cool3: Wczoraj rano Maja wyruszyła (dzięki Negri) po nowe życie, do swojego własnego domku- do Niemiec :multi:
  8. ŁAGODNY przerost oznacza tyle, że nie jest to nowotwór złośliwy (któren też się zdarza, na szczęście duzo rzadziej ;) ), znaczy po ludzku- przerzutów nie daje i dotyczy tylko tego jednego miejsca, nie sa to wredne komórki nowotworowe. Tak, owszem, możemy bardzo długo nie zauważyc że pies ma przerost gruczołu krokowego, bo objawy wyłapywane przez właściciela zazwyczaj sa wyraźne przy mocno zaawansowanej chorobie, a nierzadko zrzuca się winę za nie na całe mnóstwo innych spraw, np. chory kręgosłup, złą dietę, zapchane gruczoły przyodbytowe (trudności "kupowe") etc.. tym bardziej, że problem dotyczy zazwyczaj starszych psów, które często mają również inne schorzenia. Przy podejrzeniu przerostu prostaty wet robi badanie per rectum (palec w d...), a po stwierdzeniu powiększenia prostaty powinno sie zrobić usg, w celu okreslenia charakteru zmian i wykrycia np. cyst, czy nowotworu. Poza stricte medycznymi względami, które moga wpłynąć na długośc życia naszego psa, dochodzi jeszcze aspekt ucieczkowy- psy niewykastrowane, które maja tendencję do ucieczek, są znacznie bardziej narażone na przedwczesną śmierć, czy to na skutek wypadku, spotkania z myśliwym/wnerwionym sąsiadem itp, czy to na skutek pogryzienia się z innym psem o sukę, czy po prostu bójki dwóch samców. W przypadku psów jeszcze nie jest to aż tak widoczne (aczkolwiek da się zauwazyć), ale u kocurów widać nieubłaganą zależnośc średniej długości życia od kastracji. ;)
  9. [quote name='andzia69']podobny do tatusia:razz::diabloti:[/quote] E tam , oczy ma mamusi :loveu:
  10. Ja bym ja mogła w ostatecznej ostateczności zabrać, ale niestety raczej na płatny DT... :oops: mam, no.... dość niefajną sytuację finansową i w dodatku jedna durna sąsiadka robi mi problemy.... :oops:
  11. Bardzo dobra myśl. :lol:
  12. Tabletki to Ypozane, podaje się codzinnie przez tydzień, działa do 5 miesięcy. Napisane na ulotce jest dokładnie tak: [I]"Łagodny przerost gruczołu krokowego u psów jest naturalną konsekwencją starzenia. Schorzeniem tym jest dotkniętych ponad 80% psów powyżej 5 roku zycia. Łagodny przerost gruczołu krokowego u psów to rozwój i powiększenie gruczołu krokowego pod wpływem testosteronu, męskiego hormonu płciowego. Może on prowadzić do szerwgu niespecyficznych objawów klinicznych, takich, jak: bóle w okolicach jamy brzusznej, trudności w oddawaniu moczu i kału, obecność w moczu krwi, zaburzenia lokomotoryczne."[/I] Osobiście zaobserwowałam jeszcze u starych (takich juz naprawdę starych) niekastrowanych psów zaburzenia hormonalne, zazwyczaj związane ze zmianami w jądrach, najczęściej to łysienie po bokach i z tyłu na zadku, zgrubiała, tłusta, twarda skóra, łysy ogon, niemiły zapach, czasem zaburzenia w zachowaniu. Przykład dziadek KIU: [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img161.imageshack.us/img161/3334/b9e45029ea214845gr9.jpg[/IMG][/URL] Podobne zaburzenia miał 8-9 letni sznaucer olbrzym z naszego schronu, był własciwie pół-łysy, łusty i śmierdzący. Kastracja pomogła bardzo szybko. Może wygląda że się mądrzę, ale ponieważ szczególnie czesto zajmuję sie adopcjami staruszków, wiec staram się wiedzieć o możliwych problemach i ich przyczynach jak najwięcej ;)
  13. [quote name='Martens']Znam mnóstwo właścicieli suk niekastrowanych i nigdy nie spotkałam się z miotem, który autentycznie był wynikiem tego, że odpowiedzialnej osobie "się przytrafiło". Wszystkie te mioty były albo wynikiem celowego dopuszczenia suki, albo zwykłego niedbalstwa, braku najmniejszej chęci upilnowania. Nieliczne mioty były wynikiem tego, że ktoś nie pomyślał, że suka w cieczce puszczona luzem nie wróci na wołanie, albo że do zostawionej samej w ogrodzie podkopie się pies. Ale dla mnie to też niedopilnowanie i nieodpowiedzialność, a nie żaden przypadek. Nie znam osoby, która naprawdę przykładała sie do pilnowania suki i jej się to nie udało. .[/quote] No to juz znasz. Mnie. Suki pilnowałam jak oka w głowie, smycz oczywiście, pełna kontrola. Pojechałysmy na wieś, suka siedziała w pokoju do którego były dwie pary drzwi, stale zamykane (tzn. do przedsionka jedne, do pokoju drugie). Jedyne czego nie przewidziałam, to to, że maleńka, stara, spokojna sunia wyskoczy przez okno, co do którego przysięgałabym, że nie będzie w stanie na nie wyleźć (jest wysoko od ziemi, zarówno od środka jak i od zewnątrz... Koniec offa. Na tabletkach które dostaje Pałek jest podane, że na łagodny przerost prostaty cierpi ok 80% psów samców po 6 roku zycia, nie wiem, na ile to wiarygodne ;) Natomiast widzę psy które do mnie trafiają i spośród staruszków (chłopaków) ani jeden nie był wolny od problemów z prostatą/jadrami/hormonami. Dwa razy były to związane z wiekiem kłopoty hormonalne, na tyle dokuczliwe, że kończyły się kastracją (a w wieku "emerytalnym" to nieporównywalnie większe ryzyko), raz niestety nie mozna było wykastrować facecika, a zmiany skórne na podłożu hormonalnym miał ogromne, prostata w zasadzie u większości była powiększona, nieraz znacznie. W tej chwili mam dwóch zabytków i jednego pod pilotażem. Pałek- łagodny, (ale spory) przerost prostaty, ucisk powoduje ból, problemy z chodzeniem, problemy z oddawaniem moczu i kału, "kupkanie" czasem trwa 15 minut, jest bolesne, kupa z krwią. Jańcio- mocno powiększona prostata, kłopoty z oddawaniem kału, ból. Brutus-j.w. Poproszę o wypowiedź Biankę, ona ciacha swoje psy "taśmowo" :evil_lol:
  14. Obecnie szukam swojej zaginionej suni i w związku z tym plącze sie po miescie o dzikich porach i miejscach ;) i ok.10 temu, w najgorsze mrozy, spotkałam 2 lisy zapychające po lodzie na Odrze w ścisłym centrum Wrocławia... Wogóle sporo dzikich zwierząt pcha się do miasta, szczególnie w taką pogodę, bo spotkałam także czaple, perkoza i kormorany, a ze stałych bywalców wydry (3 sztuki) i kunę.
  15. [quote name='Renata5']Kurcze,mi też przydałby się vetmedin 2,5 mg.Mam schroniskowego staruszka i musi brac vetmedin dożywotnio 2 kapsułki dziennie.U nas jedna kapsułka 2,5 mg kosztuje 1,5zł.No i jeszcze musi brać 2xdziennie po 1 tabl.enarenal.I mam jeszcze sunie z padaczką,która bierze 2 tabl.1x dziennie 15mg luminalu:shake: Może ktoś ma możliwość taniej załatwić vetmedin?[/quote] A nie wyjdzie taniej, jak podzielisz kapsułkę 5 mg na dwa? Mi wychodzi.... :oops: Też niestety tak musze dawać (plus cała bateria innych leków).
  16. Jasne że nie bezmyślnego... ale np. dla mnie bilans korzysci i strat/zagrożeń wychodzi na korzyść kastracji ;) ...i o rany, jak ja marzyłam, że KrA po sterylce stanie się choc trochę bardziej "zdechła"- niestety nic z tego :evil_lol:
  17. No nie porównuj proszę ludzi do psów, jednak różnica istnieje... :roll: Nie mówiąc o tym, że chyba mylisz pojęcia, bo w przypadku kastracji mamy do czynienia z ovariohisterektomią, która wczesnie wykonana zapobiega nie tylko nowotworowi tychże narzadów, ale takze zmniejsza ryzyko raka piersi. Mając oczywiście szereg skutków ubocznych. Zresztą prawdę mówiąc, gdyby u nas kastracja pełna u ludzi była możliwa (prawnie), to całkiem prawdopodobne że część kobiet bardzo chetnie by się jej poddałao- wystarczy pomysleć o kimś kto wie, że jest nosicielem choroby genetycznej, albo nawet o takiej pozornie głupiej rzeczy, jak miesiączka. Shin, jesteś pci żeńskiej, czy męskiej? :evil_lol: Bo jak męskiej to nawet nie wiesz jaki to potrafi byc koszmar... Bo mi sie kilka razy zdarzyło "umierać" włącznie z żyganiem i bólem takim, że otwarte złamanie kości wieloodłamowe może sie schować. Skończyło się na wezwanym pogotowiu i silnych środkach. A mam znajomą która co miesiąc ma taki horror i dwa dni wyjete z zyciorysu i sama mówi że z dużą uciechą by się wysterylizowała. Dzici nie ma mieć nie zamierza i nie lubi. :eviltong: To tak offowo.
  18. Szlag by trafił :angryy: Ona jak rozumiem domowa jest?
  19. A ja owszem, żałuję że nie wykastrowałam Pałka w czasach jego młodości... Może mniej byłoby skłonności do bójek (niejednokrotnie zakończonych szyciem), napalenia na każdą suczkę, no i uniknąłby obecnych problemów. No a tak to mam 15,5 letniego psa nietolerującego niczego co ma jajka, do dziś zainteresowanego każdą suką (a bywało że i kotki go rajcowały :oops:), a co najgorsze- z przerostem prostaty, na szczęście łagodnym, ale na tyle dużym, że sprawia Pałkowi ból, utrudnia załatwianie się i wpływa na kłopoty z chodzeniem. Na kastrację jest za późno, Pał ma chore serce, kardiolog się nie zgadza na narkozę... Od kilku dni dostaje lek, który ma mu pomóc- zobaczymy :roll:
  20. Bardzo potrzebuję [B]VETMEDINU 5 i KARSIVANU[/B]... :oops:
  21. Pokażę pokażę, jak tylko dorwę sie do czyjegoś kompa i będę mogła fotki zgrać...
  22. Na pewno... :-( Jańcio, chociaz jeszcze pokasłuje, to chyba czuje się lepiej, bo drepta sobie po całym mieszkaniu, poznając teren. Niestety, da się juz powiedzieć, że jest całkiem niewidomy :-( za to węch ma zupełnie niezły i pamięć też :evil_lol: Jak nie śpi w koszyczku, to najczęściej przytula się do chrapiącej Kry (no takie wielkie, ciepłe i łagodne, to jak nie skorzystać?). Wcina z coraz większym zapałem i jest wielce zdegustowany, że go nie wynoszę na dwór na siku (a ja się boję że się doziębi...). Komu Jańcia, komu? :cool3: Pies idealny, mało zje, mało miejsca zajmie, nie niszczy nie szczeka, nie rozrabia. Przytula maluśki łepek do dłoni i baaardzo lubi drapanko po grzbiecie.... Ot- psia drobina do kochania!
  23. LittleMy :loveu: dziekuję!!!!!! Granice destrukcji KrA- atomy??? Kwanty???? Hmmmm...... ona chyba po prostu dąży do stanu pierwotnego chaosu :evil_lol:
  24. [quote name='Poker']a jakie on je gerberki?[/quote] Takie które zawierają mięso, np. z piersią kurczaka, z indykiem, z cielęciną... poza tym psie puszki, ale raczej mięciutkie, bez wielkich kawałków, no i właśnie gotowane. Suchego nie może no bo nie ma czym ;) A niedobra ciocia ulv i tak dziś troche podczyściła kiełki (Jańcio ma bardzo zabawnie, oba górne kły i .. dookoła pustkę ;) ) Kikou, a zazdrość, zazdrość, on jest naprawdę wybitnie uroczy :loveu: Tylko niestety ciągle brzydko kaszle...
  25. Iwa :loveu: Wogóle maleńki nie mieszka już w pudełku w kuchni, teraz ma koszyczek wyścielony mięciutką grubą skórą z barana przy moim łóżku (uparł sie tu spać, no to mu zrobiłam łóżeczko) ..
×
×
  • Create New...