Jump to content
Dogomania

ulvhedinn

Members
  • Posts

    13288
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ulvhedinn

  1. [quote name='Saite']Ulv, a skąd wiesz, że nikt jej nie wziął? Z tego ogłoszenia, z którego info n.t jej miejsca przebywania Ci przesłałam, wynikało, że pies zwracał na siebie uwagę. Jestem dobrej myśli, mimo mrozów.[/quote] Babka mówiła, że Gab była spłoszona i raczej nie dała do siebie podejść.... :placz: Jadę pogadać z nią i szukać....... Od kogo mogłabym wziąć wydrukowane plakaty?
  2. [quote name='viverna']to podaj mi mail na pw, a jeżeli chcesz ściągnąć z tej stronki, to klikasz "dalej", czekasz 30 sekund, potem wpisujesz w puste pole takie obrazkowe literki (trzeba uwzględniać duże i małe litery) i klikasz pobierz i otwiera się okienko do pobrania pliku :-)[/quote] Dopisz info "WYSOKA NAGRODA"
  3. [SIZE=4][COLOR=red][B]Gapa w poniedziałek rano była widziana w rejonie Kazimierza Wielkiego- ok. łaźni miejskiej!!!!!!!!!!!![/B][/COLOR][/SIZE] [B][SIZE=4][SIZE=2]Cholera, nikt jej nie wziął...a w nocy było -20 stopni........[/SIZE] :placz: [/SIZE][/B] [B][SIZE=4]....straż miejska powiedziała babce zgłaszającej, że nie było takie zgłoszenia, a ja w niedzielę ich dwa razy molestowałam....[/SIZE][/B]
  4. Nie umiem tego obejrzeć.... :oops:
  5. Świetne!!! A najbardziej podoba mi sie postawa Kuleczki "no skoro juz im sie udało i zamknełi, to przynajmniej zjem nózkę" ;) Ona bardzo przypomina mi Kasię-Misię i chyba jest równie inteligentna :loveu:
  6. Sznur na nic, wywinie się na bank, ja rozważam użycie mocnej tasmy klejącej..... :mad:a bez łapek zawsze jej pozostanie pysk i jak ją znam, to wystarczy. Od łażenia i szukania Gab na mrozie bolą mnie chore stawy :placz: We Wro jest w tej chwili chyba z -20, w dodatku jest mgła składająca się z maleńkich kryształków lodu i osiadająca na wszystkim. Do domu wróciłam porosła białym "nalotem"....
  7. Gapci dalej nie ma :placz: Pałek poza chorym sercem ma: spondylozę (dosyć już zaawansowaną, niestety), solidnie powiększoną prostatę i lekkie kłopoty z trzustką. Trzustka spoko, dostał lek, prostate tez da sie podleczyć, najgorzej z kregosłupem. Mam dbac, nie wyziębiac, dawac witaminki i ew. jakby było gorzej, to terapia p/bólowa. :roll: Z dobrych wieści- nerki i wątroba zdrowe, serce stabilne. Kasę pochłoneło mi to niebotyczną, jeszcze musze sie dopłacic wetowi, npo bo przegląd solidny- 2xrtg, usg, wcześniej ekg, badanie krwi, badania ogólne.... leki... A Kra przeszła sama siebie, musiałam wyjśc z domu, żeby jej czegoś nie urwać.... :angryy: Że otworzyła lodówkę- ok, że wywaliła z niej półki- ok, nawet że zżarła moje masło i resztkę makreli.... ale ta cholera najjaśniejsza rozwaliła zamrażalnik, wyjęła drzwiczki i półkę i pożarła 2,5 kg mrożonej ryby!!!!!!!!!!!!!!!!!! I nic jej nie jest!!!!!!!!!!!!!!!!
  8. Dobry, dokładnie dopasowany, skonstruowany "fizjologicznie" wózek jest wazny nie tylko ze względu na estetykę, czy li tylko wygodę psa. Chodzi przede wszystkim o jak najmniejsze obciążanie kręgosłupa, oraz stawów przednich łapek, szczególnie gdyby psica miała w wózeczku śmigać również po terenie schronu, a nie tylko po biurze ;) Kurcze, jak na nia patrzę to tak strasznie żałuję ze nie mieszkam w domu z ogrodem, albo chociaż na parterze. Na 3 piętrze dwa wózkowce i dwa do noszenia choruszki... :shake: A jej myślę, to by sie przydał chocby DT żeby miała choc troche "swojego" ludzia.
  9. Ten bernardyn z wczorajszych fot, z wybiegu, stoi obok dużego czarnego- to pies czy suka?
  10. [quote name='Bamboo ®']Mit: aby zminimalizować ryzyko skrętu żołądka, zwłaszcza u psów ras dużych, należy jego miskę z jedzeniem stawiać na podwyższeniu.:shake: Fakt: jest dokładnie odwrotnie! :p ulvhedinn, możesz rzucić jakimiś linkami czy tytułami na temat procesów zwierząt w średniowieczu? :razz: Szukałam trochę, ale na nic szczególnego nie trafiłam. Może znasz coś godnego polecenia? :razz: Chętnie bym sobie poczytała na ten temat. :cool3:[/quote] Musze pomyśleć, bo dużo czytałam i trzeba sobie przypomniec co skąd wiem. Na początek parę skrótowo opisanych ciekawostek znajdziesz w książeczce dla dzieci z cyklu "Tak żyli ludzi"- bodajże "W czasach rycerzy i miast warownych".
  11. Trzykilowe :evil_lol: Jako doświadczony kototymczas zdecydowanie oświadczam, że im mniejszy kot, tym gorzej. Taki dziki gówniarz 5-6-7 tygodni robi wrażenie złożonego wyłącznie z potwornie ostrych pazurów i ząbków, połączonych niewielkimi skrawkami futerka z wbudowanym upiornym głośnikiem. Nie dość, że po pacyfikacji tegoż człowiek, jakby sie nie starał, to wygląda jak po walce z kaktusem, to bywa, że i ma paluch udziabany do kości cieniutkim acz wsciekle mocnym ząbkiem. Do tego ów niedokot dysponuje szybkością i giętkością z jaką nie może się równać żaden pies.... do tego wyje, warczy, pluje i syczy :cool3: Osobiście miałam palec spuchnięty jak balon po ugryzieniu przez stwora wielkości dłoni, a drugi raz inny gnojek przegyzł mi na wylot fałdę miedzy kciukiem, a resztą dłoni. Koleżanka łapiąc młoda kotkę która zwiała z klatki w baraku miała dłoń rozszarpaną do kosci i dwa palce do szycia, oraz spory ślad pazurów na twarzy. Kotkę złapałyśmy w końcu- chwytakiem. Wolę naprawdę pacyfikowac dużego zirytowanego kaukaza, niż dzikiego kota z piwnicy.
  12. Gaby nie ma :placz: Viverna, rób! Niby Koper zrobiła, ale jak beda dwa wzory to tez nie zaszkodzi. Kto mógłby poza tym podrukowac? Ja niestety nie mam drukarki.... :oops:
  13. No ta Gaba, wielka owczarzyca. Zwiała spod domu, albo ją ktoś zgarnął... :-( Numer do mnie, oczywiście.... U Niedzielskich na razie nie powiesiłam, bo własnie malowali i zdjęli tablicę z ogłoszeniami.
  14. Właśnie nie, bo cyfry wtedy nie miałam, a fotki tradycyjne uległy destrukcji :placz:
  15. Mam wrażenie, ze jesli chodzi o inteligencje to kazdy badacz uzyska takie wyniki, jakie będzie chciał... :evil_lol: Przede wszystkim co uznac za przejaw inteligencji- inwencję własną w rozwiązywaniu problemów? a może szybkość uczenia komend? szybkość reakcji? Tylko że różne psy różnie chcą pracować z człowiekiem i powiedzmy basset będzie sie ociagał dłużej niż owczarek z wykonaniem polecenia, nie dlatego że głupszy, tylko bardziej uparty. Z mojego (wielopsiego, kilkadziesiąt tymczasów) doświadczenia wynika, że niewielkie znaczenie ma wielkość psa, nieco wieksze rasa, a największe predyspozycje osobnicze. Oceniając ogólną "bystrość" psa- w wielu aspektach to najmądrzejsze były: KrA (mix belga), Bunia (chihuahua, rasowa), Kasia-Misia (kundelek 10 kg), Dżeki (pies w typie owczarka) Pałek (kundel, 8 kg, ale jego inteligencja niestety jest strasznie egoistyczna). Jednoczesnie trafiły mi się naprawdę mało inteligentne psy- i tez była tam mix cziłka, ONka, spaniel...
  16. Ufff.... jeden (ogromny) kamień spadł mi z serca..... :multi:
  17. [quote name='sleepingbyday']hehe, arka, przypomniałas mi - eksteściowie mojego przyjaciela znaleźli w lesie kotka i polecieli do zoo, bo byli przrekonani że to żbik, żeby im gatunek zdiagnozować. dlaczego tak mysleli? bo był dziki :cool3:. po kilku dniach bytności w domu nie oswoił się jeszcze. strasznie żałuje, ze nie byłam tam, jka wchodza do zoo i poważnym głosem pytają, czy może mają żbika wtransporterku - i ze nie widziałam min pracowników zoo :evil_lol:[/quote] Śmiej sie śmiej kobieto, ja sobie do domu żbika przyniosłam, przekonana że to koteczek domowy... :oops: No dobra, pewnie to mix (swoją drogą nie do odróżnienia i łatwo dochodzi do takich mezaliansów), no i był młodziutki... tylko że potem rósł i rósł i rósł.... i w końcu nie było wątpliwości co do pochodzenia delikwenta :evil_lol: 17 kg ważył i wyglądał jak prawdziwy dziki żbik! Mieszka teraz u znajomych pod Strzelinem, równo terroryzując okoliczną faunę :diabloti:
  18. O ile przeżyją. Dziś była podjęta próba odłowienia suczek, jedna została ustrzelona środkiem usypiającym i niestety udało jej się zwiać. Cała nadzieja, że zdązyła gdzieś przycupnać i że druga będzie ją dogrzewać. :shake: Noc ma być bardzo zimna.....
  19. [quote name='shin']Na takie madrosci ludowe odpowiadam, ze dzieci tez trzeba bic, bo pozniej na bandziora wyrosna, albo na glowe czlowiekowi wejda. I to najlepiej tluc je z piesci po gebie, zeby dobrze zapamietaly lekcje. Jakos wiekszosc rozmowcow w tym momencie sie ulatnia :evil_lol: [smutne jest, ze niektorzy stwierdzaja, ze przesadzam z tym praniem po twarzy piesciami, ale przylac od czasu do czasu w tylek nie zaszkodzi...] Po pierwsze, mam nadzieje, ze autor tego bedzie grzebal we wlaczonym komputerze i dzieki temu zakwalifikuje sie do nagrody Darwina, a po drugie - o ja pier**** :wallbash: kto wlaczyl maszyne czasu i przywlokl tu ten beton ze sredniowiecza? [/quote] Oj nie całkiem ze śreniowiecza, średniowiecze przynajmniej przyznawało zwierzętom nie tylko zdolnośc do odczuwania, ale równiez oceny moralnej- stąd np. procesy zwierząt ;) Autor,do czego jak widać zresztą się przyznaje- wzoruje sie na Kartezjuszu....
  20. Będę wdzieczna za każde ogłoszenie, im więcej się osób dowie, tym większa szansa na znalezienie Gab...
  21. Nie ma. :placz: Kurcze Gaba zaginęła jakieś 100-150 metrów od domu!!!! No nie pojmuję.... Kto mógłby zrobić wzór plakatu? Zależy mi żeby było info, ze sunia po przejscich, zdjęcie i info, ze wysoka [B]NAGRODA.[/B] Aha- i dopisek w stylu "jeśli pokochałeś psa i chcesz go zatrzymac, skontaktuj sie nami w celu podpisanai umowy adopcyjnej i uzyskania informacji o zdrowiu psa" albo coś takiego...
  22. Chodziła, ale pół godziny później ciocia przeszła tamtędy i szukała w okolicy- ani sladu.....:shake:
  23. Ano... tym bardziej, że przeciez ja juz miałam taka sytuację ze wróciłam do domu i zastałam nieżywego psiaka- Skorek tak odszedł... Cholera, a miało być lepiej podobno w nowym roku... a tu Pał chory, Gab zagineła.... :placz:
  24. Nie ma Gapci, przepadła :placz: NIKT nic nie widział. Policja i SM nie miała zgłoszenia o błąkajacym się takim psie. Nie widzieli jej taksiarze, ani faceci od odśnieżania. Najbardziej się boje że ukradł czy wziął ją ktos niefajny, Gabunia za duzo przeszła żeby jeszcze ją miało coś złego spotkac... a tak chciałam dla niej najlepszego możliwego domku :placz: No i jest mróż i śnieg, jak pomysle ze może ona gdzieś marznie sama, zagubiona...... Cholera, no w życiu sobie nie wybaczę jesli ona się nie znajdzie, tej obroży i że ją spuściłam na moment z oka (ale to przecież był maleńki moment i znany teren!!!!!!) i tej głupeij hustki, miała ją drugi raz w życiu na sobie.... Obeszłam ogromny teren, głos mi juz padł od darcia się na zimnie zmolestowałam wszystkie napotkane patrole, taksówkarzy, stróżów i psiarzy.... Byłam nawet z Krą prawie trzy godziny, łaziłyśmy wszędzie!!!!! Nie ma.
×
×
  • Create New...