Jump to content
Dogomania

ulvhedinn

Members
  • Posts

    13288
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ulvhedinn

  1. Busia Glizdeczka.... :oops: Zuzlikowa :loveu: !!!!!!!!! Babulka spi, zaraz jej zrobię podgrzewaną kroplówkę. Niestety oprócz wszytkich atrakcji ma jeszcze biegunkę :roll: co prawda w ilościach minimalnych bo tyle je, ale paskudną i zupełnie przestaje mi sie to podobać, bo dziadzio też miał, a Pałek ma bardzo chory brzuch. a każdy je co innego...... :shake:
  2. Nie ma, nawet nie ma żadnych informacji- nie wiem, czy to dlatego że Gaba znikneła, czy dlatego, że znikneły plakaty :placz: Myslę że trzeba znów zrobic WIELKĄ akcję plakatowania, tylko... wstyd przyznać, ale mi się fundusze skończyły i na ksero hurtowe nie mam... :oops:
  3. Władczyni, zapomniałas o AUTACH!!!!! Przecież tyle jest wypadków... E tam, noże, tłuczki do mięsa to dopiero! i nożyczki, piły, szpadki do szaszłyków, dziubaki do lodu, a z dachu mozna spaść.. Tylko nie wiem, co zrobić z rzekami, wszak można sie w nich utopić. Akodirka... No bo przeciez psy sa nieodpowiedzialne, nie wiesz? :evil_lol: Totalnie nieodpowiedzialne, wychodzić na spacer z takimi głupkami jak ludzie... :evil_lol:
  4. Smycz też nie daje gwarancji. Zawsze może się zdarzyć, że karabińczyk pęknie, albo smycz, albo sie komuś wyźlizgnie z łapy. Żeby nie było, że fantazjuję, mi pękł karabińczyk rozmiaru jak na smoka w grubej smyczy, oraz, przy innej okazji, pozornie solidne zapięcie w szelkach; teraz obsesyjnie sprawdzam sprzęt przed spacerami.... ;)
  5. Według mnie tłumaczenie reakcji "winnego" psa tym, że wyczuwa zdenerwowanie właściciela to właśnie mit :diabloti: Pomijam, że od progu wiem, że KrA narozrabiała, zanim odkryję jeszcze co- bo się chowa w przedpokoju, ale... Pałek jak był młodszy, to zdarzało mu się okradać szafkę czy lodówkę, albo niszczyć różne rzeczy. Otóż- ZAWSZE wiedziałam co zastanę, zanim wogóle otworzyłam drzwi do mieszkania- bo jeśli było narozrabiane, to siedział cicho podczas otwierania drzwi, a jeśli był grzeczny to darł się niemiłosiernie kiedy tylko mnie usłyszał :cool3: Sprawdzało się w 100%.
  6. Absulutnie jestem przeciw, bo bedzie jak do tej pory, tylko jeszcze gorzej- czyt. SM bedzie łapac "staruszki z jamniczkiem" a psy naprawde niebezpieczne dalej skrzętnie omijac. Kary powinny byc i to drakońskie za konkretne przewinienie, np. pogryzienie psa, człowieka, uderzenie kagańcem itp. Ale także za draznienie, czy zaczepianie psa. I to powinno byc bezwględnie egzekwowane, wysoki mandat, a po trzecim wybryku odbiór zwierzęcia. Smycz/brak smyczy dla mnie nie ma żadnego znaczenia, z własnego podwórka powiem, że z większym strachem patrzę na babkę (niezrównoważoną), która z trudem szarpie się z potwornie agresywnym, ryczacym na smyczy sporym kundlem, niz na sasiada, który ma biegajacego luzem ONka, idealnie posłusznego i łagodnego (który nigdy nie podbiega do innych psów czy ludzi oczywiście, zajęty jest pracą z panem/pania). Bo nie wiem, ile jeszcze ta smycz, lub ta babka wytrzyma :roll:
  7. No Ty może masz parki dla psów :roll: U nas niestety są parki dla ludzi (i SM, która łapie), lasy (i strzelający myśliwi), nieużytki (nigdy nie wiadomo, czy nie wchodzą w obwód łowiecki- myśliwi), względnie dzikie łączki, oblegane przez psiarzy, nerwowo rozgladajacych się czy nie nadciąga SM z mandatami...
  8. Ja bym księdza zapytała, co ma świętość do psa-przewodnika? I jeszcze czy wywaliłby również osle na którym Jezus wjechał do Jerozolimy? A może zwierzaki ze stajenki? No bo też jak to tak....
  9. Niedobrze... :shake: Ja za to dostałam pismo z ADMu że mam "zaprzestać prowadzenia nielegalnej lecznicy dla zwierząt"..... nie wiadomo śmiac się czy płakać. Wiem, w dodatku, czyja to robota- sąsiadki, która mimo tłumaczeń nie może przyjąć do wiadomości, że ja NIE zarabiam na zwierzakach- po prostu idea wolontariatu nie może się pomieścic w jej głowie.... :shake:
  10. Przykro mi Gosik....szczurki żyją tak okropnie krótko :placz: ...a wogóle jak to bezdomna? :crazyeye:
  11. Podsumujmy: [B]WPŁYWY:[/B] 50 zł Bella 50 zł Poker 366 zł Zulugula :crazyeye: -------------- [B]466 zł[/B] [B]WYDATKI:[/B] 120 zł wet 120 zł wet ---------- [B]240[/B] zł +70 PDT (w tej chwili) ---------- [B]310[/B] [B]zł[/B] ZOSTAJE [B]156 zł[/B] na plus :lol:
  12. Padłam.... Pałek ciągle bardzo źle się czuje, w nocy urządził takie narzekanie, że bałam się zasnąć.... najbardziej mnie wnerwia, że tak do końca nie wiadomo co mu jest- brzuszek, kregosłup, prostata, coś innego? Weci patrzą juz na mnie ze zgrozą, bo ich ciągle magluję, a faktycznie Pałkowaty przeszedł ostatnio całą kupę badań i dalej jednoznacznie nic nie wiadomo (tzn.wiadomo, że ma popsute mnóstwo rzeczy). :-( Jańcio pokasłuje, Conan ZNÓW jest chory, babcia Busia mnie martwi wręcz straszliwie, a Atenka..... idziemy do kolejnego weta, żeby pokombinował, czy da radę coś zrobić. Ath ma w paszczy nowotwór. W sumie nieoperacyjny, na pewno nie w całości, bo trzeba by usunąć żuchwę... strasznie się ostatnio rozrósł. Pewnie powiecie, że moze powinnam ją uspić... ale Atena wbrew wszystkiemu jest coraz żwawsza, wreszcie przeszła jej anemia i usiłuje nadrobić i chce jeść, JEŚĆ!!!! Bawi się, biega, woła, domaga nawet czasem głasków (At bardzo długo była kompletnei wycofanym kotem)... :-(
  13. Już odpisałam ;) Ponieważ Janeczek marzł, to zrobiłam mu na szybko sweterek... z rękawa od swetra :oops: Ściągacz pełni rolę golfika :evil_lol: Wygląda w nim słodko no i jest mu cieplej, bo futerko, aczkolwiek mięciutkie i błyszczące, to ma po prostu... pinczerkowe....
  14. Jak sie okazałao Pałek ma przede wszystkim chory brzuszek...te wymioty to był początek, teraz ma jeszcze wstretną biegunkę :shake: Dostał leki no i zobaczymy, w dodatku nie wiem po czym taki jest chory? Zeżarł coś?
  15. Juz podaję- dziekuję!!!!!!!!!! :loveu: Busia zdecydowanie wyznaczyła sobie za cel odgryzienie komuś palca podczas zastrzyków.... poza tym niestety bez zmian (a może stety?)
  16. Strasznie dużo :placz: Babcia dziś czuje się podobnie, niby śpi, niby mało sie rusza, ale zdenerwowana okazuje sie nader kontaktowa (te zęby!!!!!), oraz ruchliwa (jak chce zwiać). I sikajaca. Każda rzecz która jej nie odpowiada jest olana, u weta - sika, kroplówka- sika, karmienie-sika.... Acha, w nocy zajęła podstępem dziuplę Pikuliny, a ja jej szukałam w panice pt "pies mi znikł" :mad:
  17. Ludzie nie umieją docenić spokojnej miłości starszego psa.... :-(
  18. Dziadzio śpi, chrapie i popierduje.... a śpi w koszyczku obok mojego łózka... to jak myślisz komu współczuć? :mad:
  19. Bo ciocia ulv jest zła na Jańcia :mad: Jańcio ukradł i zeżarł kocią saszetkę i ma dziś sra...ę!!!!!!!! :mad:
  20. No właśnie ciotki mnie zawsze straszą :scared: i co - musze iść na pocztę.... :placz:
  21. Jamniki w domu mieliśmy trzy, rodowodowe, hodowlane... więc mam wrażenie że nie jestem pozbawiona wiedzy na temat rasy... :cool1: Zresztą to własnie jamniki są najczęstszymi "pasażerami" wózków. A ż racji proporcji są na wózku w stanie kopać. Mam nieodparte wrażenie, że większość włascicieli, którzy zabijają (to taki ładny eufemizm- uśpić) swoje kalekie psy robi to nie z troski o ich dobro ("ach jakże się piesek męczy"), tylko dlatego, że im samym trudno jest znieść niewygody i widok psa na wózku/niewidomego/bez łapy etc.....
  22. Pałek postanowił znowu pochorować i to tak, że przede wszystkim mnie do grobu wpędzi.... Był jakiś taki markotny, ale nie alarmowy... ze spaceru wracał z trudem, po jednym stopniu... po czym nagle w przedpokoju przewrócił sie bezwładnie na bok i zwymiotował, przez chwilę nie oddychał.... okręciłam sie na pięcie i do weta! W połowie drogi uswiadomiłam sobie że nie wzięłam telefonu, kasy i nie zamknęłam drzwi na klucz..... dobrze że miałam jeszcze na sobie kurtkę.... ...Pał prawdopodobnie miał chwilę niedotlenienia i na moment stracił przytomnośc, poza tym mocno mu znów dokucza ból w kregosłupie- spondyloza cholerna :-(:-(:-( leży na łózku, drży i narzeka że go boli :-( Czekam aż zadziałają leki.....
  23. Uśpiony w naszym schronisku starszy pies z guzem... odszedł tak anonimowo :-( ...i rezydent, ulubieniec m.in. p. Marii, staruszek z izolatki- Ślepaczek :-(:-(:-( który jeszcze w lecie dreptał po trawce, wylegiwał się na słoneczku i nader często układał w przejsciu zmuszając wszystkich do skakania wierzchem....
  24. Tak sobie, śpi.... :roll: nalała mi akurat w styk wykładziny, musiałam ratować podłogę...
  25. [quote name='Arwilla']Z tego co czytałam, sprzedawczyni prosiła grzecznie kilka razy o opuszczenie sklepu... Nie powinna oczywiscie dac się sprowokowac, ale jeśli "Paniusia" nie reagowała... Wyobraź sobie sytuację,że w deszczową pogode stoisz sobie na przystanku, a obok ciebie stoi pan z psem, który skacze radośnie na twój jasny płaszczyk...:diabloti: Zwracasz mu uwagę raz i drugi....on nie reaguje, albo stwierdza,że "piesek się przecież tylko wita"...:p Więcej empatii kochani...;) (...) Jesli idę z psem na smyczy, którego atakuje inny puszczony luzem - ewidentnie agresywny, a właściciel nawet nie przeprosi - choc jego wina zupełna, to krew mi się gotuje.... a jak pomyślę,że w tej akcji mógł brac udział mój "zakatarzony bachorek", to kły mi rosną...:angryy::angryy::angryy: Co do roznoszenia chorób - to ile ludzi, tyle poglądów...;) Moja teściowa uważa,że pies ma w ślinie JAD...:evil_lol: (Myślałam,że mam haszczaka, a tu żmiję na łonie własnym hoduję:cool3:)[/quote] Jak pies po kimś skacze, zaczepie, ni emówiac o atakowaniu, to jest to po prostu chamstwo właściciela. Moje psy nie mają prawa nawet stuknąć kogoś nosem, nie mówiac o skakaniu, bez wyraźnego pozwolenia. Koniec kropka. I myslę że tego trzeba wymagac od włascicieli psów, prawidłowego zachowania, a nie zakazywac z góry i juz. Zreszta "bachorów" tez to dotyczy- inni nie życzą sobie, żeby mój pies skakał po nich, ja sobie nie zycze brudnych łapek dziecka na swoim ubraniu/psie. Proste i jasne zasady dobrego wychowania... Aaa- jak bym zabroniła zagrypionym/zakatarzonym itp przebywania w duzych skupiskach ludzi!!!!! Naprawde łatwiej złapać cos od człowieka, niż od psa- nawet takiej pchły nie złapiesz, a wszawicę i owszem. O grzybicy, grypie, wszelkich infekcjach nie mówiąc :diabloti:
×
×
  • Create New...