-
Posts
13288 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ulvhedinn
-
Nooo szczególnie bazarki np. z siankiem i opłatkiem na stół wigilijny są bardzo "allegrowe" :evil_lol: Szamanko, mogę zrozumiec Twoją OSOBISTĄ niechęć do bazarku, po prostu wolisz allegro. No ale skoro spora rzesza osób uważa bazarek za potrzebny, to po co utrudniać im życie, juz jako mod? :roll: Ja np. wolę kupować na bazarku, z paru powodów. Raz, ciekawe rzeczy w jednym miejscu, na allegro jest ich zbyt dużo i na wiele fajnych przedmiotów po prostu nie trafiam. Dwa, mam świadomość że kasa idzie na zwierzaki, w dodatku zwierzaki, które niejednokrotnie znam i jakoś wolę nawet więcej zapłacić, niż po prostu dać komuś obcemu zarobić. Stąd potrzebnych rzeczy szukam najpier na bazarkach dogo i miau. Itd...
-
Babunia Lodóweczka odeszła.. [*]
ulvhedinn replied to Agnieszka(Visenna)'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
I naprawdę niech te deklaracje będą i to poważne, nie mozna zostawić potem DT na lodzie.... :oops: -
Bo np. -wystawienia allegro kosztuje, a w przypadku PwP kazdy grosz sie liczy; -nie każdy ma allegrowe konto; -nie każdy umie wystawiac ładne aukcje; -trwa to znacznie dłużej niż założenie bazarku, na bazarku możesz mieć kilka przedmiotów na jednym, a allegro każdą rzecz wytawiasz osobno; -czasem wiadomo, że coś na bazarku sie sprzeda, a na allegro niekoniecznie, lub znacznie mniej korzystnie; -...
-
Poza fakte, że prawdopodobnie pralkę załatwiło pranie hurtowe dla tymczasów, to na tym polega ból- swoje gacie (których jest tyle co z jednego ludzi może być :cool1:) to ja moge uprać w łapach. Koców i posłań nie. Pranie koca odchorowuję, mam ciężko chore stawy. Do tymczasów dokłada się siłą rzeczy bardzo dużo- środki czystości, prąd, wodę itd... i to jest znacznie więcej niż jednorazowy wydatek na coś [B][U]niezbędnego[/U][/B] do funkcjonowania DT. W tej chwili sytuacja wygląda nastepująco- jest pies (z chorymi stawami) oczekujący na DT u mnie. Póki nie będzie pralki, pies zostaje w schronisku. Na przyszłość mam pytanie (i nie jest to ironia)- co to są rzeczy służące WYŁĄCZNIE psom? Klatka, czy tylko smycz? A wykładzina PCV, pytam przyszłosciowo, bo juz dwa razy tymczasowicz mi zeżarł, w obecnej sytuacji nastepnej kupić bym nie mogła, natomiast nie moge sobie pozwolić na trzymanie lejków na parkiecie. W tym kontekście wykładzina służy do ochrony mieszkania przed zniszczeniem przez tymczasy, tak samo jak klatka. Nie mówię o sytuacji kiedy wykładzine pożarłaby KrA, ale miałam dokładnie zdarzenie- wykładzine zniszczył Charlie, tymczasowicz. Wykładzinę zaznaczam, w drugim pokoju, gdzie mieszkają wyłącznie tymczasowicze. A VItopar do usuwania zapaszków? Drogie, ale jedyne skuteczne. Można wciągnąc na listę potrzeb tymczasów? P.S.Swoją drogą z wielkim smutkiem zauważam, o ile bardziej przyjaznym miejscem jest KB na miau. Tutaj wciąż spotykamy sie z wrogością, kompletnie niezrozumiałym piętrzeniem trudności i zadziwiająca niechęcią modów do bazarku jako takiego, czego szczególnie nie mogę zrozumiec w przypadku modów zajmujących się psami w potrzebie.... :shake: Czy naprawdę mod=wróg? Nie można by trochę przyjaźniej odnosić się do userów? BO: [QUOTE][B][COLOR=#006400]Albo idź na allegro lub podobny portal.:cool1:[/COLOR][/B] [/QUOTE] ..to wypowiedź dla mnie delikatnie mówiąc niegrzeczna i dająca się odczytać jako "a najlepiej spadaj stad"...... :shake:
-
Własnie, mam podobne pytanie- dotyczy zbiórki na naprawę pralki... może to głupio brzmi, ale funkcjonowanie DT u mnie okazało się w zasadzie niemożliwe bez sprawnej pralki. Na dt są lejki- stara babcia Busia, Piki, koty... w tej chwili leży w pokoju wielki stos zasikanych posłań i koców, w domu śmierdzi. A ja nie mam kasy żeby chocby zawołac mechanika do sprawdzenia co się popsuło. ...a co do uwag, rozumiem, że moderowanie i sposób prowadzenia "co chcecie kupić..." ma służyć przejrzystości wątku, ale z drugiej strony bywa i tak, ze pewnie 10 osób ma pytanie na ten sam temat dotyczacy przedmiotu i prościej byłoby zapytać raz na watku... Patrze na "licytacje na opak" na miau i widzę, że tam jakoś sobie radzą z tym. A odsyłanie na PW bywa niewygodne. Może rozbic wątek i niech jeden będzie- "KUPIĘ..." i "SPRZEDAM..." i pozwolić na zadawanie pytań, a userów zmusić do aktualizowania potrzeb...? :oops:
-
Śleputki i głuchutki Promyczek odszedł za TM....
ulvhedinn replied to kikou's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jak tylko trafił do schronu był w fatalnym stanie, leżał dosłownie jak ścierka, w schronie mu się poprawiło (co sprawia, że nie chcę mysleć gdzie był wcześniej)... wiecej na razie nie wiem :oops: -
Janek-zmarzlak stał sie dziś posiadaczem lux ubranka :evil_lol: Kupiłam na giełdzie kombinezonik, z jednej strony ortalion, z drugiej cieplutkie futerko- z mysla, że długość pasuje na Piki, Piesię i Janka i zobaczymy komu podpasuje... I Janek w związku ze swoją piekną figurą i szczupłymi nogami bezapelacyjnie konkurencję wygrał :cool3: Piesia-beczułka sie nie zmieściła, a Piku ma za szeroką klatę :eviltong: Tak więc Janeczkowi spacery juz nie straszne, będzie szpanował wypasionym wdziankiem :p
-
Babunia Lodóweczka odeszła.. [*]
ulvhedinn replied to Agnieszka(Visenna)'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A wogóle CO ona dostaje? Bo mam obawy, że kwestia raz-trzy razy dziennie może być wymówką... :oops: Aha- poza osłuchaniem miała jakies badania? RTG? Bo skoro się poddusza to wyglądałoby na to, ze jest "zalana" - może jej sie zbierac woda, być może część "tuszy" to juz wodobrzusze... Jednakowoż domek tymczasowy niezbędny jak najszybciej... -
Babunia Lodóweczka odeszła.. [*]
ulvhedinn replied to Agnieszka(Visenna)'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Pytanie przede wszystkim czy ona ma dobrze dobrane leki.... Np.Pałkowi zmienialismy juz z 10 razy i jeszcze trzeba będzie dopracować dawkę. Po drugie- co dokładnie jej jest, bo "kłopoty z sercem" to za mało. Po trzecie ją trzeba odchudzić i faktycznie powinna dostawać diete sercową... -
Wrocław. 17 letnia maleńka suczka! BABCIUNIA MA DOMEK !!!
ulvhedinn replied to iwa77's topic in Już w nowym domu
Zgredzina jakby lepiej? Sama je zaledwie pare łyżek, wiec wbijam jej rozpaćkane strzykawką- od ładnych kilku dni nie było ani jednego rzygu... W niedzielę robimy badanie krwi i zobaczymy. Wydaje mi sie że babcia mogła miec w przeszłosci wylew albo cos podobnego, jeszcze dopytwn wetam na pewno jest przygłucha i niezbyt dobrze widzi, za to głos i bieganie ma zdrowe (choć ma skłonność do skrecania w jedna strone, stąd moje podejrzenia). A poza tym- duzo śpi, nie szczeka, uwielbia drapanie po łepulku... Wieczorem zrobię rozliczenie :oops: -
Mnie zastanawia jedno. KrA jest nieprzeciętnie inteligentna, fakt, zresztą od wiosny zaczynamy poważniejsze szkolenie, bo ktos niedługo zwariuje- ona albo ja :evil_lol: KrA umie otwierać lodówkę. Nawet zabezpieczoną haczykiem. I tu ciekawostka- jeśli mnie długo nie ma, to otwarcie lodówki wiąże się z ogólną demolką, włącznie z rozdziabaniem zamrażalnika, wyjęciem półek, wyrwaniem listwy- Kra ma silne skłonności do demolki, przyzwyczaiłam się ;) Ale jeśli wie ze wyszłam na moment (np. z dziadziem Jańciem), to potrafi otworzyć lodówkę, wyjąć coś i zamknąć drzwiczki. Gdyby to się zdarzyło raz, czy dwa uznałabym za przypadek, ale to miało miejsce wiele razy, Nie wiem jak to robi, bo przy mnie udaje aniołka... Rozumiem, że ona wie, kiedy wrócę zaraz, bo z Janeczkiem wychodzę zawsze na chwilę, mogła skojarzyć, zresztą wyjście na dłużej sygnalizuje założenie na ramię torby. Ale jak wpadła na zamaskowanie swojej kradzieży zamknięciem drzwiczek?????
-
Wszystkie pieski i inne zwierzątka które odeszły w 2009r
ulvhedinn replied to wtatara's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dziś w nocy odeszła ATENA. Moja kochana staruszka persiczka, przegrała walkę z nowotworem..... och kocino.... :-( -
Yoreczka, prosze o rzeczową i kulturalną dyskusję. W przeciwnym razie zgłaszam do moderatora. Mówicie ze jamnik/inny mały pies nie zrobi krzywdy.... cóż. Tylko ciężkiej pracy kilku lat i bezustannej kontroli zawdzieczam fakt, że Pałek nie ma na sumieniu co najmniej kilku psów. Bo Pał, choc kocham go jak żadnego innego, jest psychopatą. Nauczenie że - nie chwyta się całą siłą -zajęło mu ponad dwa lata. Do dziś ma problemy z wysyłaniem sygnałów grożących, czy uspokajających, wcześniej po prostu gryzł, bez żadnych ostrzeżeń i hamulców. Do dziś potrafi mimo wieku i stanu zdrowia pochlastać napastnika. to że sam nie zaczepia i nie atakuje psów uważam za naprawde wielki sukces. Pamiętam równiez psa, który trafił do schroniska. Foksowaty kurdupel, taaki miły- dla ludzi. Na boksie na dzieńdobry zabił dwa psy. Jesli mały pies wyrobi sobie technikę ataku i nie ma hamulców, staje się takim samym, jeśli nie większym (bo kto się spodziewa), zagrożeniem jak duży, wystarczy że załapie skuteczność ataku na gardło. Albo tak jak znajomy jamnik :diabloti: na pachwinę....
-
Maja (Ruda) ma DS :-) Kuleczka nadal szuka domu
ulvhedinn replied to stellak's topic in Już w nowym domu
A to łazęgi przebrzydłe, tak straszyć ludzi :mad:;) -
10 letnia rottka wróciła do swojego właściciela :)
ulvhedinn replied to Agnieszka(Visenna)'s topic in Już w nowym domu
No to widzę że mnie ciocie w rotke wrabiają ;) ...a poważnie- jeśli znajdzie się sponsor na finansowanie płatnego DT, to nie widze problemu. Głupio mi ze nie oferuje po prostu DT, ale niestety w tym momencie nie moge sobie na to pozwolić, mam zbyt podbramkowa sytuację :oops: -
starsza BARBI po niesamowitej przemianie - zostaje u JoSi :)
ulvhedinn replied to mru's topic in Już w nowym domu
Biedna, kochana, dzielna Barbisia.... :-( JoSi wiesz że ja Wam cały czas kibicuję i jest mi okropnie przykro i głupio, że nie mogę pomóc konkretnie... :oops: -
No Agata, ta suczką to mnie zabiłaś :placz: Nie dość, że bernardynka, to jeszcze stara :placz:
-
Ja mam niestety spore (i raczej niewesołe ) doświadczenia z niewydolnoscia nerek. I na podstawie tychże poswiadczam ;) że sters ma bardzo duży wpływ na funkcjonowanie nerkowe, wręcz potrafi spowodowac, że nerki "siądą" w tydzień... Poza tym przy utracie krwi spadek ciśnienia mógł uszkodzić nerki, uraz, infekcja, takze za długie wstrzymywanie moczy nerkom nie słuzy- możliwości od groma.... Niestety jesli to PNN, to często jest tak, że dopóki działa powyżej 30% nefronów, to nie ma objawów, także w obrazie krwi. Przy szkodzeniu powyżej 70% zaczyna sie spirala nerkowa, tzn. pozostałe nefrony sa zbyt obciążone, więc sie szybciej uszkadzają, wiec pozostałe obciąża to jeszcze bardziej itd. Jełsi natomiast niewydolność jest niewielka, to dieta, kroplówki i dobra opieka mogą postawic psiaka na nogi. Poza Hillsem jest tez RC renal. Moim zdaniem (a własciwie psim) hills smaczniejszy ;) Jeśli wet się zgodzi i uzna za uzasadnione, to podrzucę przepis na zioła które bardzo pomogły moim zwierzakom kilka razy przy mocznicy. ;)
-
Nadałam temat znajomym nie z dogo ;)
-
CiPulka już od dawna jest w domku ;)