Jump to content
Dogomania

ulvhedinn

Members
  • Posts

    13288
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ulvhedinn

  1. Jak przegłodzę KrA to obawiam sie że w odwecie przestanę mieć mieszkanie...... zostaną ładnie odrapane cegły :shake:
  2. KrA nie pękła (niestety...), ale podłogę sprzatałam cztery razy :mad:Karmy ubyło chyba z trzy kilo... rozważam zrobienie sobie ładnego, czarnego, włochatego dywanika przed łóżko :diabloti: Pałko był znów u weta, ma do kompletu kłopoty z watrobą :roll: biegunkę a te odjazdy to spadająco-skaczące ciśnienie... Biedak dziś zmarzł, bo jak szlismy do weta, to koszmarnie wiało i sypało i w dodatku musiałam go sporoą część drogi nieść. Ot wesoło....
  3. Tomku tak mi przykro :placz: Niestety aż za dobrze wiem, jak paskudnie potrafi sie objawiać choroba nerek :-( i bardzo dobrze że podjęliscie taką decyzję.... gdybyś w przyszłości miał jakies pytania to wiesz że zawsze chętnie w miare mozności pomogę. Leda miała Was, miała do samego końca miłość, domek, odchodziła potrzebna- to tak bardzo dużo.... [']['][']
  4. Cholera, że też nie wlazłam na wątek wczesniej... :placz: u starszego zwierzaka, jeśli pojawiają się wymioty, robi sie natychmiast badanie nerek, bo to z reguły jest to.... i od razu podaje kroplówke, nie ma na co czekac u staruszków jak u szczeniat, odwodnienie robi sie migiem. Jesteście pewni że to OSTRA niewydolnośc, a nie PNN? To płucz ją dalej, niekoniecznie dożylnie, można podskórnie, wazne żeby upierdliwie płukac. Czasem sie udaje. Podaję ci skład miesznaki ziołowej, na mocznicę. Trzeba wsio wymieszac parzyc łyzke na szklanke. docelowo powinna pić 3 razy dziennie po 50 ml, na poczatku podaje sie po łżce, zeby nie prowokowac wymiotów, za to częśćiej. 1.Kwiatostan kocanek 2.Liść bobrka trójlist. 3. L. mącznicy 4.L. brzozy 5. Kwiat wiązówki 6. Korzeń mniszka 7.Ziele nawłoci 8.Z. dziurawca 9. Z. skrzypu Wszystkiego po tyle samo, z wyjątkiem wiązówki, tej dajesz o połowę mniej.
  5. KrAkulec postanowiła poświętowac swoje "urodziny" samodzielnie i podczas mojej nieobecności sciagnęła kaganiec, otworzyła pudło na karme i nażarła się do wypęku :placz: Leży teraz, wyglada jak balon i puszcza bąki.... boję się co będzie jutro ( o ile mi pies nie pęknie przez noc :roll:).... Poza tym jest zachwycona obfitością śniegu i szaleje jak ostatni głupek :evil_lol:
  6. Badania będą w schronie za darmo ;) Potrzebne 50 zł za PDT i kasa na puszki, oraz podkłady.
  7. Od natrysku bardziej mi zależy na bliskości kibelka :evil_lol: Moge sie zreszta dogadywać, bedę z ? psami, na pewno KrA....
  8. A ja się pytam, czemu nas nie ma na liście? :mad:
  9. E tam, odwrotna socjalka, wyjdzie molos narączkowy :cool3: Polubi to i będziecie mieli kilkadziesiąt kilo wesoło wskakujące na rączki tudzież kolanka :evil_lol:
  10. Pewnie nie wyrosła na yorka i dlatego wyleciała z domu... :mad:
  11. Siem robi :p Było [B]77 plus.[/B] [B]Wpływy:[/B] [B] 22 zł[/B] Gameta bazarki [B]Wydatki:[/B] 60 zł PDT 29,13 pieluszki (podrożały cholewka na 9,71, 3 paczki). 22,00 puszki (kupiłam RC a nie Hillsa) ---------- [B]111,13[/B] [B]JEST: -12 zł [/B]
  12. Jakie cudo :loveu: Dorota, to ty mnie prosiłas o wizyte p/adopcyjną prawda? :oops: w sprawie Benity... to plsss odezwij sie bo chyba podałaś mi zły numer, jak się w końcu dodzwoniłam, to odezwał się ktosik z Wawy.... :oops:
  13. Nie będąc ze zwierzęciem na codzień nie mamy prawa wypowiadać sie w kwestii, co byłby najlepsze. Tak, może Ramzesa uratowałyby badania, może nie. A czy wcześniej ktos zaproponował pomoc, o którą dziewczyny prosiły? Łatwo sie gada po fakcie... Zmarniał pod opieka weterynarza... cóż... moja Atena, nieżyjaca od tygodnia :-( "zmarniała" w krótszym czasie. A była pod opieką weta, niejednego, w tym najlepszych specjalistów. Była wybadana, zadbana, leczona- nie na nowotwór (była na inne dolegliwości), bo nie było jak leczyć. Miała raka kości. Wyglądała pod koniec znacznie gorzej niz Ramzio. Mimo to nie została uśpiona, bo chciała żyć, bawiła się, jadła z apetytem, mruczała.... decyzje o eutanazji podejmuje ten, kto widzi psa, czy kota, razem z wetem. A nie ktoś kto na odległość uważa, że "tak byłby lepiej". I szczerze mówiąc nie mam tu na myśli wyłącznie Ramzesa. A chcąc coś zmienić nie powinno się zaczynać od agresywnego ataku na kogoś, kto ma chęci i walczy o dobro zwiertzat, tylko od zapytania, jak pomóc. I nie o finanse chodzi, ale chociażby o pomoc merytoryczną. Małgoska napisała, że otrzymała przeprosiny od Krystyny, z czego się bardzo cieszę. Napisała tez o rozmowie i propozycji współpracy- moby z tego wyszło coś konstruktywnego, bo walka ludzi zaszkodzi tylko zwierzętom......
  14. Biedak... :-( Rozumiem czym była podyktowana decyzja w warunkach schroniskowych, szkoda wielka jednak, że psu nie zrobiono żadnych dokładniejszych badań... Takie zachowanie może być spowodowane bólem, konkretną chorobą...
  15. [quote name='Bella1']Magda powiem tak najlepiej jakbyś sama ją zobaczyła ;) zapraszam a co o Balbince - została znaleziona , bardzo grzeczna , ładnie sobie drepta na smyczy widać że ktoś o nią dbał jest czyściutka , sierść zadbana , zęby to wiadomo w tym wieku , przy tym wyjątkowo ładna , gdyby nie jej problemy ze zdrowiem pewnie by szybko ktoś się w niej zakochał[/quote] Będę jutro to sobie obejrzę ;)
  16. Juz jestem, net działa, tylko mnie wywiało ;) Pralka chodzi, o tyle o ile. Na razie mozna prać na mniejszych obrotach, a zeby było wszystko dobrze, to trzeba jeszcze wymienic łozyska. Jak do tej pory "zabawa" kosztowała 100 zł, a będzie jeszcze co najmniej 150 :shake: Szczęście że znalazł sie tajemniczy sponsor (nie wiem, czy moge ujawnić ;)) i dołożył 200 zł, bo dalej bym prała w łapach. Gosik, gratuluję!!! Kocham ogonki :loveu: Jaka ona jest (kolor, wiek...)? Kota niestety najmłodszego mam ponad 4 msc, czarny, zdrowy, szalony kocurro :evil_lol: A poza tym- Kra ma zapalenie pęcherza i sika. Ruda Glizda sika. Piki sika, wymiotuje i kupka, bo coś ostatnio przechorowała się na brzuszek. Pałek sika i nie chce wychodzić na dwór.... Z Pałkiem niestety nie jest dobrze... w piątek (fakt, że pogoda ostatnio bardzo niełaskawa dla sercowców) czuł sie tak fatalnie, że naprawde sie o niego bałam :-( zreszta sama wetka badająca go powiedział, że "serduszko mu pracuje jakby zaraz miało przestać" :placz: Dostał steryd, bo co było robić i teraz czuje sie nieco lepiej, jutro znów lądujemy u kardiologa.....
  17. Nie no królika znasz, on dla Bianki nowy :p co prawda miałam przez chwilę śliczną "królicom dziewcynkę" ale ekspresowo pojechała do domku :evil_lol: Babcia zostanie "towarem eksportowym" :razz: jak zwykle dzięki Negri- domek fajny, sprawdzony, wcześniej tymczasował psiaki, a teraz chce mieć staowinkę na dożywocie :p Badania i przygotowania do wyjazdu we wtorek.... a sama podróż jak pisze Kinga- 22. Kikou, Bella, proszę nie kusić!!!! Chociaż Balbinka śliczna i taka rzeczywiście ... balbinkowa.... Coś o niej wiadomo poza stanem zdrowia?
  18. Ten dłuższy czas to niecałe dwa miesiące i cały ten czas dziewczyny szukały pomocy :shake: a problem nie był w olaniu sprawy, jak to niektórzy odbierają, tylko w możliwościch diagnostycznych (wet wieluński ni ebył w stanie pomóc) i co tu duzo mówić, finansowych wielunia. Więc nie piszcie tak, jakby On został zamknięty w klatce i kompletnie pozostawiony samemu sobie. A śmierci psów niestety sie zdarzają, w wiekszości schronów nawet by sie nikt o nim nie dowiedział. Wrocław wogóle nie szukałby pomocy (chyba że jakis wolontarisz by się uparł), wiecie? Ksenia, piszesz "trzeba było szybciej zareagowac"- JAK? No chyba ze klasyczną metodą- po co szukac pomocy, chory, uśpic i po krzyku. Tak jak rozwiązują to w zasadzie niemal wszystki schroniska. Sara, która zresztą nie ma na imię Sara tylko Sabina :cool1: była leczona- według wstępnej diagnozy. Kiedy szybko okazało się że sprawa jest poważniejsza, że to nie rana, tylko najprawdopodobniej nowotwór, natychmiast zaczeto szukac dla niej ratunku. więc skąd pisanie że była nieleczona? Takie małe naciagniecie faktów, bardzo wygodne, prawda?
  19. Bo co pisać? :-( Jakiś czas temu był. Bez zmian. Smutny, nie zawsze wychodzi na boks. Fotki robiłam dwa razy, za każdym razem wyszły jeszcze brzydsze... :-(
  20. Glizduszka ma się całkiem nieźle, po weekendzie powtórzymy badania krwi ;) wieczorem wyrwała mi michę :evil_lol: Babcia je łakomie, ale malutko na raz i lubi ciepłe "zupki" z rozciapkanych puszek... ;)
  21. Bianeczko .... :glaszcze: Frycia dostała na koniec zycia najlepszy możliwy domek, a kto inny znosiłby tak cierpliwie fanaberie wredotki? Sikanie, gryzienie (pamiętasz pogonionych mierniczych?), widzimisię co do miejsca spania? Miała u Ciebie dobre życie, rzekłabym wręcz że luksusowe ;)..... Swoją drogą pogoda dla sercowców jest fatalna, patrze na ledwo żywego Pałka i płakać mi sie chce... :-(
  22. Aczkolwiek dla Emir mam sporo, naprawdę sporo, szacunku za wszystko co robi, tak tym razem uważam że ktoś zdrowo "przegiął", a opis dotyczący Wielunia jest, cóż- delikatnie rzecz ujmując.... zrobiony pod publikę, żeby nie powiedzieć, że kłamliwy. Znam Wieluń i co by nie mówić- robia co w ich mocy, żeby zapewnić psom godne życie, domy.... Emir pisze "SARA - ON mix z widocznymi zmianami (nowotwór?!) na boku; suka wycofana i w nienajlepszej kondycji fizycznej; widać, że cierpi " szkoda tylko, że nie dodaje, że Sara jest w schronisku zaledwie do 20.01, ze była leczona i że w momencie, kiedy trafiła była w znacznie gorszej kondycji :roll: "odchodził sam w koszmarnej klatce na śmierdzącej słomie!" a to już zdrowe przegięcie :angryy: ani klatka szczególnie koszmarna, a ni słoma śmierdząca. Warto tez pamiętać, że po operacji Ramzio czuł się dobrze, a kłopoty zaczęły się w styczniu i od tej pory dziewczyny stale szukały pomocy dla psa. Jest to szczególnie smutne, ponieważ oczernione zostało schronisko, które naprawdę jest schronieniem. Takie w którym nie zabija się nadliczbowych zwierzat z czystego widzimisię (jak w większości schronisk w Polsce). Gdzie nie poddaje sie eutanazji zwierzat tylko dlatego, że są stare, czy nieładne. Takie gdzie ratuje się nawet trudne przypadki, jakim jest chociażby postrzelona, niechodząca Fuńka.... Schronisko, które zostało de facto stworzone od podstaw, od czasu przejęcia przez obecne kierownictwo. Tym jeszcze jest to smutniejsze, że ktoś, szukając pomocy dla zwierzat zwrócił się do Emir w dobrej wierze, a został zwyczajnie wystawiony d... do strzału. Nie mam pojęcia, czym kierowała się osoba piszaca te słowa, bo na pewno nie dobrem zwierzat- czy była to chęć "pokazania się" czyimś kosztem? :shake:
  23. Zdjęcia nie pokazują zbyt dokładnie ale ona robi wrażenie bardziej mixa szarpka niz asta ;)
  24. Nie, nie dla babci ;) Babula wieczorem najpierw próbowała mi odgryźć palca za wtykanie żarcia, a potem próbowała mi odgryźć drugiego, bo jej tak posmakowało :evil_lol: Babiszon zryźliwy :evil_lol:
×
×
  • Create New...