-
Posts
13288 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ulvhedinn
-
Pinczerka ocalona, 1100zl jeszcze na minusie 460zl
ulvhedinn replied to GoskaGoska's topic in Już w nowym domu
Niestety NIE MAM w tej chwili aparatu bo w tej chwili nadaje sie do serwisu- owszem, moja wina, nie dbałam o niego nalezycie, a [ponbyt nad morzem mu wyraźnie zaszkodził. Pytam, ile razy było tak, że prosiłam o pomoc w ogłoszeniach, fotki były, a ogłoszeń niet? I akurat to nie do Korenii, bo ona ile może to pomaga. Aha- podobno źle traktuję myszki i przepiórki? Bardzo bym chciała wiedziec wg. kogo, bo odwiedzających mnie w czasie kiedy one są, jest bardzo niewielu. W związku z tym proszę o głośne wyrażenie zarzutów. Czy dotyczą klatek, karmy, czy czego? Jedynym zwierzęciem, które rzeczywiście nie ma (ku mojemu ubolewaniu) warunków, jakie powinno (woliera)- jest gołąb-inwalida. O którego adopcję proszę wszystkich od ponad pół roku. Również na prośbę w pomocy w transporcie do Przemysla, gdzie mógł zamieszkać- nie odpowiedziała ANI JEDNA osoba.... Ach i ulubiony argument "zwierzątko w klatce". Trzymanie szczeniat i kociąt w kennelu/zagrodzie. Moim zdaniem, wypuszczanie luzem bez nadzoru na mieszkanie małych szczeniąt i kociąt, w dodatku nieznanego pochodzenie jest skrajną bezmyślnością i narażaniem zarówno maluchów jak i otoczenia. Po pierwsze- w mieszkaniu na maleństwa czyha milion niebezpieczeństw, których nawet nie potrafimy przewidzieć, od kabli począwszy na ciasnych miejscach, gdzie moga utknąc- kończąc. Po drugie, nie znając pochodzenia maluchów nie wiemy jakie pasożyty i choroby moga mieć (byc może jeszcze niewidoczne). Ryzykujemy przeniesienie tych chorób na swoje zwierzęta (na wirusy można zaszczepić, ale juz na pasożyty i np hemobartonellę, nie), a więc ich zdrowie, lub zycie; w przypadku chorób wirusowych- koce i wyposażenie klatki moge spalić, klatke wyszorować virkonem i naświetlić. czy z równą łatwością spalicie kanapę i dywan? Nie ma mozliwości dokładnej dezynfekcji, a więc, jesli np wystąpi parwo CAŁY DOM i wszystko z czym potencjalnie mogły się zetknąc maluchy jest skażone nawet do roku. Nie mówiąc o możliwości przeniesienia choroby poza dom i zarażenia obcych zwierząt. Owszem, nowy dorosły, nawet zdrowy kot tez jest u mnie izolowany na początku, zeby wytłuc pasożyty i zrobić test na takie choroby jak FIV i FeLV. Nie zaryzykuję, że wpuszczę do stada nosiciela śmiertelnej choroby. I jeszcze jedno- na ograniczonej przestrzeni mam mozliwość dokładnej obserwacji, jak się czują i zachowują kociaki/szczeniaki, a wiec wyłąpani apierwszych objawów niedyspozycji. To może byc coś, czego na większej przestrzeni nie da się wyłapać- "pawik", to, że jeden kociak słabiej je, odrobinę zwiększona senność. U maluchów o zyciu decyduje nieraz czas wyłapania objawów, kiedy zauważymy, że kot jest solidnie osowiały i nie je- może być za późno. Wszystkie znane mi rozsądne domy tymczasowe zajmujące sie małymi kotami i więszkość "szczenięcych" stosuje kennele lub zagrody. Oczywiście jeśli ktos woli w imię źle pojetego "szczęścia" maluchów narażać ich życie i zdrowie własnych kotów, a potem opłakiwac "nagłe" zgony i to, ze mu umierają rezydenci na białaczkę "niewiadomoskąd" - to jego wola- tylko zwierząt żal...... [B]A wiecie jaka jest NAJLEPSZA perełka- otóż z PW i rozmów jakie wczoraj przeprowadziłam wynika, że osoby stawiające zarzuty nawet nie wiedzą dokładnie jakie zwierzęta u mnie były, ani jak się potoczyły ich losy, mylą fakty, przypisują mi psy, których nie było u mnie i zdarzenia jakie nie miały miejsca.... Ale oczywiście na pewno mimo to, wiedzą najlepiej, w jakich warunkach żyją moje zwierzaki i dlaczego mają tak źle. [/B] [B]GRATULACJE ZA JASNOWIDZTWO,[/B] [I]aż dziwne, ze z równą pewnością nie potraficie przewidzieć numerów totka!!!!!![/I] [I]--------------------------------------[/I] [I]I tak, też wolałabym żeby nie było potrzeby brać na DT stada psów i kotów, wolałabym mieć swoje dwa psy i jednego kota- niestety - i tak to za mało, w tej chwili w schronie być może konają kolejne zwierzęta. Dziś na betonie zakończył swoje życie Mopi, bo nikt mu nie pomógł. W 16-stce jest 14 staruszków, kolejne w szczeniakarni i innych boksach. [/I] [I]Pinczerka i Figa juz dawno nie żyłyby, gdyby nie zostały zabrane.[/I] [I]Tak- i to jest powód dla którego jedna z szanowanych dogomaniaczek ma w tej chwili w domu 22 psy. Inna 15. [/I] [I]Wiem, że w jednym z tymczasów omal nie został zagryziony kot (udało sie go poskładać), w innym- zaginęły 2 psy, w innym niedopatrzenie opiekuna skończyło sie śmiercią psa.[/I] [I]Ale- najwyraźniej łatwiej sie przyczepić (zresztą idiotycznie bezpodstawnie) do myszek.... ;)[/I] -
Pinczerka ocalona, 1100zl jeszcze na minusie 460zl
ulvhedinn replied to GoskaGoska's topic in Już w nowym domu
Marta, piszę Ci PW i bardzo proszę o skasowanie Twojego posta, ponieważ mówiąc oglednie mija sie on z prawdą. Edit- przykro mi, ale post Xmartix został zgłoszony do moderacji, ponieważ nie zamierzam pozwolić na wypisywanie na swój temat wyssanych z palca, obraźliwych andronów. -
Pinczerka ocalona, 1100zl jeszcze na minusie 460zl
ulvhedinn replied to GoskaGoska's topic in Już w nowym domu
Np którymi? Marta puknij sie w głowę, ok? O większości niż połowie zwierząt które idą do adopcji nawet nie piszę, bo i po cholerę? Jak niby było z Seanem? Kogoś odwaliłam przy rozmowach (poza idiotami?)? ... wiesz, co, Marta, mam dziwne wrażenie, że jesteś uprzedzona, nie mam pojęcia, czy to jeszcze reminiscencje po znajomosci z irysek, czy co? Po raz kolejny atakujesz, nie wiedząc, co i jak, ani dlaczego, ale hurra! atakujemy! -
Pinczerka ocalona, 1100zl jeszcze na minusie 460zl
ulvhedinn replied to GoskaGoska's topic in Już w nowym domu
Monika, PW poszło.... W sumie to ciągle próbowałam zrobic jakies lepsze fotki, bo te co są- są mało zachęcające, ale mi nie wychodzi........ zreszta wyślę, sama zobaczysz. -
Pinczerka ocalona, 1100zl jeszcze na minusie 460zl
ulvhedinn replied to GoskaGoska's topic in Już w nowym domu
[quote name='xmartix']właśnie, może czas wyadoptować połowę zwierzyńca od Ulv, będzie Ci Magda lżej finansowo nawet. Zrobię jej allegro. a gdzie jest w dt ta sunia?[/QUOTE] U mnie. Renia nie przesadzaj z 3 tygodniami, w międzyczasie byłam wyjechana ;) Fakt, z kotmi jest kłopot, maluchy to jeszcze, gorzej, że mam kilka dorosłych i podrostków, nie dość, że mało atrakcyjne (bure, czarne, krówki), to nie sa "słodkie". I szczyt sezonu na dodatek. W tej chwili problemem u pinczerki jest tylko sterylizacja. Na zrobienie prywatnie kasy brak, a w schronie na razie lipa, bo dr Rak wyjechał, został sam dr Mirek i nie bardzo jest na kiedy wcisnąć małą. A na to, że ktoś się zlituje i wspomoże kasą za sterylkę, to nie liczę...... Poza tym mała jest.... cudowna. Grzeczna, cicha!, na spacerze trzyma się człowieka, posłuszna, przytulaska. Toleruje koty i inną żywinę, chociaż w przypadku psów potrafi byc zazdrosna- o michę ;) Łakoma, więc trzeba trzymać dietę (a już się dość ładnie odchudziła). Bardzo inteligentna i kontaktowa. Umie zostawać sama. LUBI DZIECI!!!! Przezabawnie sie wyciera o np. zwisającą kołdrę, jesli ją deszcz pomoczy ;) Mruczy przy tym i gada... Może być idealną towarzyszką dla kogoś, kto chce mieć psa na nieforsowne spacery, spokojnego, takiego z którym mozna się przytulić, ale i pogadać.... Jest lekka, "kompaktowa", nie wymaga skomplikowanej pielęgnacji- gładka sierść bez obfitego podszerstka. Idealny doberman w miniaturze ;) Jeśli chodzi o zdrowie, to musze powtórzyć jej badanie krwi pod kątem watroby, przy okazji sterylki będzie miała usuwanego guzka na sutkach i zrobimy powtórkę rtg płuc, tak na wszelki.... -
Dokładenie to chyba najwygodniejsze są Seni "zerówki".... zamówić? Mam też jeszcze jedną paczuszkę pieluszek, niestety dziecięcych, bedziesz może we Wro- oszczędziłoby się na poczcie. A może ktoś zasponsoruje Kubie kolejne "majteczki" ? ;) (Wstawię rozliczenie rano, bo cos nie moge sie zalogowac do banku...)
-
Owszem, KrA robi do kibelka ;)
-
[quote name='sabusia']do joko pies ma po to ogród żeby go pilnować gdybym chciała za każdym razem chodzić z psami na spacer jak chcą siku to nic bym nie robiła tylko z psami latała wte i wewte[/QUOTE] A potem słyszę niesmiertelne twierdzenie "psu w mieści jest źle, powinien miec ogród", jaaasneeeee.........
-
A ja bym chętnie na jaki spacer sie wybrała, bo mam młode, głupie foksię i potrzebuje toto socjalu i wychowania...
-
I tego własnie nie zrozumiem za nic w ZKwP. Kopiowany pies powinien wylecieć z ringu w sekundę... Kiedy się tego wreszcie doczekamy, eech...
-
Pinczerka ocalona, 1100zl jeszcze na minusie 460zl
ulvhedinn replied to GoskaGoska's topic in Już w nowym domu
Chyba małej na mikropsach jeszcze nie ma ;) zaraz wstawię ;) Reni chodzi bardziej o fotki kotów, które u mnie są na DT.... Pinczerka w sumie dopiero teraz może byc ogłaszana, a i tak jeszcze ją trzeba wysterylizować (a przy okazji usunąc guzka z listwy), bez sterylki jej lepiej nie dawać. -
[quote name='APSA']Nie wiem nic. A Kory od dawna nie widziałam, nie wiem, co się z nią dzieje... Za to mam zdjęcia ciułały, gdyby ktoś chciał warczącego okruszka: (ten pudelek nad nim to rozmiar miniatury) [URL="http://s683.photobucket.com/albums/vv192/Paluch_2009/staruszki/IMG_8220.jpg"][IMG]http://i683.photobucket.com/albums/vv192/Paluch_2009/staruszki/th_IMG_8220.jpg?t=1279392728[/IMG][/URL] [URL="http://s683.photobucket.com/albums/vv192/Paluch_2009/staruszki/IMG_8218.jpg"][IMG]http://i683.photobucket.com/albums/vv192/Paluch_2009/staruszki/th_IMG_8218.jpg?t=1279392728[/IMG][/URL] [URL="http://s683.photobucket.com/albums/vv192/Paluch_2009/staruszki/IMG_8221.jpg"][IMG]http://i683.photobucket.com/albums/vv192/Paluch_2009/staruszki/th_IMG_8221.jpg?t=1279392728[/IMG] [/URL][URL="http://s683.photobucket.com/albums/vv192/Paluch_2009/staruszki/IMG_8217.jpg"][IMG]http://i683.photobucket.com/albums/vv192/Paluch_2009/staruszki/th_IMG_8217.jpg?t=1279392728[/IMG][/URL][/QUOTE] Ja już jestem zakochana w paskudku ;)
-
VIII Zlot Dogomaniaków - Było nie przeciętnie - ćwierć inteligentnie :P
ulvhedinn replied to rose's topic in Foto Blogi
Wstawiłabym swoje ale mam prawie wyłącznie kraksę... A BTW, wiecie, jak wracałysmy pociągiem, to rano nas obudził okropnie zdenerwowany konduktor, pytając, czy nic nam nie ukradli- a potem popatrzył na dracą się wniebogłosy Pikulinę i trzy spore psy rozwalone na podłodze i bez słowa polazł. Okazało sie że pół pociągu okradli, a nas nawet nie próbowali- dyskryminacja, ot co! ;) -
Pożyczę Wam w razie czego jakiegos psa ;) Dobra, zrobiłabym przelew (pozyczyłam kasę) - rozumiem, ze na konto z pierwszego postu?
-
VIII Zlot Dogomaniaków - Było nie przeciętnie - ćwierć inteligentnie :P
ulvhedinn replied to rose's topic in Foto Blogi
[quote name='Korenia']Ulv tam podobno z wami była, a na zdjęciach jej niet :P[/QUOTE] Bo ja się tajniaczyłam ;) -
Dobra zaraz "sie spróbuje dogadać" ;) Moje psy są zgodne jakby co, jeno Daktyl głupie dziecko- ok 9 miesiecy i z każdym chce się bawić namolnie....
-
Daktyl (fox) i Lalka (pinczerka) są na DT, więc może do zlotu bedzie ich mniej ;)
-
Pinczerkę, albo foksa, albo Piksi ;)
-
Wiecie co, już nie mam pomysłu gdzie jeszcze mozna pożebrać... Pinczerka już jest u mnie, zdrowa, jeszcze tylko sterylka i będzie można poszukac domu. W klinice dług 1100 zł. Ratowanie Pikulca- ponad 200 zł. Próba ratowania przepiórki- 60 zł. Koty zużywają tony żwirku. W ciagu ostatniego czasu tylko jeden Kubuś jest na plusie, do wszystkich pozostałych tymczasów solidnie dołożyłam i... cholera nie wyrabiam. A dziś zdarzyło się nieszczęście :( We Wrocławiu jest właśnie burza i podmuch wichury wybił mi szybę w oknie- cud, że na chodniku nikogo nie było...... Okna tak naprawdę nadają sie tylko do wymiany, a w tej chwili to mnie nie stać nawet na nową szybę......