Jump to content
Dogomania

ulvhedinn

Members
  • Posts

    13288
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ulvhedinn

  1. GoniaP, tyś chyba jeszcze brzydkiego psa na oczy nie widziała..... ;)
  2. Qźwa, chowam już wszystko co się da, to piekielne koty zwaliły wczoraj .... pokrywę od kompaktu WC. Ceramiczną. Rozprysła się z hukiem...... A Kra jest ostatnio grzeczna, mam podejrzenia że coś knuje.....
  3. Fajny pomysł z grupą szkoleniową- po pierwsze zawsze można się wymienić sposobami, po drugie, pies uczy się pracować w grupie, no i mozna zrobić takie ćwiczenia, jakich się nie da zrobić w jednego ludzia :) [B]To o której ten spacer w sobotę i gdzie????!!!!! :mad:[/B]
  4. [quote name='feliksik']przeprqaszam że odgrzebuję - jak ta sprawa sięskończyła.[/QUOTE] Umorzeniem. [I]Podobno[/I] brak było jednoznacznych dowodów (jasne, pies pobił sie sam).
  5. [quote name='Nikaragua']W sobotę mogłabym nagotować znowu gar jadła dla niego i pozostałych bied Ulv, ale muszę się z nią dogadać w jakich godzinach można ja zastać (a to nie łatwe ;) )[/QUOTE] Aaaa.... byłabym wdzięczna niebotycznie, banda uwielbia Twoje żarełko :)
  6. Widzisz, problem nie leżał w braku opieki w schronie (a Gizmo miał naprawdę dobrą, wręcz zaskakującą jak na schronisko) tylko w czym innym. Do Wro przyjechał po to, zeby go mogli obejrzeć specjaliści (nawet dobry wet to nie to samo co specjalista), żeby zrobić ew te badania, których w schronie miec nie mógł i zeby mu szukać domu. Bo niestety ale taki psiak, nooo.... mało typowy, jeszcze z "wadą" łapek zazwyczaj ma średnie szanse na dom prosto ze schroniska. No i jak piszą dziewczyny, co dom to nie schron, chociazby najlepszy, w domu opieka jest całodobowa, pies mieszka w mieszkaniu, można coś z psem wypracować, przetestować itd ;) Robale miał solidne, ale to nie znaczy, że nie był odrobaczany w schronie- czasem potrzebne są i trzy odrobaczenia, żeby wytłuc świństwo. A teraz do rzeczy. Ostatecznie weci radzą nie robić testów na karłowatość, bo Gizmo nijak na karzełka nie wyglada. Łapki jakie ma takie ma, główne zalecenie, to nie chodzenie po schodach w okresie rozwojowym (ze względu na długi kręgosłup), a i później też za dużo po piętrach ganiać nie powinien. To że się nieco dziwacznie porusza, to po prostu taka uroda wynikajaca z "konstrukcji" psa, no ale jakby nie patrzeć to i corgie biega inaczej niż chart ;) Wiadomo, biegacz wielki i długodystansowiec z Gizmolca nie będzie, agility też nie dla niego, ale spacery i zabawy powinien uprawiać, żeby wzmocnić mięśnie i nabrać kondycji. Od siebie dodam, że ważną rzeczą na przyszłość jest dbanie o linię u psiura, bo raz, że parówczak, dwa- kastrat. A łapeczkom nie należy dokładać ciężaru w postaci sadełka. Koszt wszystkich badań itd wyniósł 270 zł.
  7. Możnaby dawać taki tytuł ogłoszeń 'bo nie wyrósł ze mnie york" ;) Mimo wszystko nigdy nie wiadomo, kto szuka psa- Kikou przecież zaczęła swoją przygodę z psami szukając na allegro chińskiego grzywacza :evil_lol: aaa- i pisz, że nie lubi konkurencji innych samców, a nie psów wogóle- suczki są ok :)
  8. Tosiek pojechał..... chlip, chlip, hurra!!!!!!! ;) Państwo bardzo fajni, przyjechali ze smyczką i szelkami, wysłuchali miliona moich rad i napomnień i zaprosili do odwiedzin poadopcyjnych ;)
  9. [quote name='Basia1244']Jasne :) Mój numer to już cały kraj zna :) 661293967, a fotek Maćka oczywiście nie dostałam. Zatem nie ma materiału do ogłoszeń.[/QUOTE] Nie chciało mi wysłać, strasznie długo się ładowały, a potem wyskakiwał błąd jakiśtam (kurde oporna jestem technicznie)? ? Jak wrócę z kastracji Maćka (dziś odjajczamy), to mu założę po prostu wątek.
  10. Mi, mi, mi!!!!!!
  11. No niestety miewa "przystarty" do nich.... do kotów najbardziej pasowałby dudek :roll:
  12. Nie, pożarłam się z ciocią, wycięła mi mocno świński numer. Kajteż u mnie. Rozpacz..... Ta pani dzwoniła już do mnie chyba,. nie jest całkiem przkonana, tzn trochę ją przestraszają leki, jakie ma jamnisia brać itp- koszta.
  13. No niestety dziś na spacerze Dudek sie postawił do Maćka, Maciek go capnął (niegroźnie) za nogę i teraz obaj panowie mimo, z3 rozdzieleni, to obiecują sobie warkotem, co też jeden drugiemu zrobi. Do tego jest u mnie Kaj, pokżarłam się z ciotką, najchetniej bym poszła się utopić.....
  14. W czwartek pani przyjeżdża po młodego :)
  15. A Wasylek to takie kochane psie serduszko (i wcale nie jest nieładny!!!!!! )
  16. Bardzo przydałby się pakiet ogłoszeń dla Dudka, niech on też idzie do domu..... Z pozytywów, to pogodzili się z Maćkiem na tyle, ze nie muszę żadnego zamykać, ale spacer z 6-ką psów w centrum Wrocławia nie jest łatwy (no i stanowimy za kazdym razem "atrakcję", ludzie się w czoło pukają).
  17. Smakuje, byle zamoczone, albo wymieszane z czymś (np z białym serkiem). O- biały serek wszyscy uwielbiają!!!!
  18. Super :) Teraz będziesz miała swoje własne piksle ;) (pamiętasz jak rozważałaś adopcję Pi?) A jeśli Ci zapadły w serce wyjątkowo, to masz całkowitą rację podejmując taką decyzję......[COLOR=pink] ja raz oddałam psa wbrew sobie i chociaż ma dobry dom, to do dziś żałuję. [/COLOR]
  19. No bo co tu pisać? Zainteresowanie adopcją Kaja- zero. Kaj ma się dobrze, w miarę swoich lat i stanu zdrowia, sika, odpukać, ładnie (tzn bez krwi), drepta na spacery, pilnuje michy.
  20. U nas w normie, siedzenie się goi, paszcza też już nie boli- chłopak się rozkręcił i zaczął brać udział w rodzinnych demolkach............ Oczywiscie piewsza do rozrób jest Kra, Tosiek wiernie jej towarzyszy, a Dudek po cichutku kontynuuje destrukcję wybranych obiektów. Na spacerach śmiga i razem z Tośkiem i Piku potrafią się zachowywać jak banda ostatnich głupków ;) Ciekawostka, boi się duzych aut i tramwajów, ale tylko z zewnątrz.
  21. Ja mam wieści o Gai. Nie jest za dobrze, nastapił kolejny rzut alergii- psica drapie sie i łysieje. W tej chwili ma podawany encorton, jest myta w hexodermie i maziana vetridermem, żeby zmniejszyć świąd.... Kilka słów od opiekunki: [I]Gajunia się bawi...[/I] [I]za patyczki odda wszystko, łapie nawet spore gałęzie i "morduje" je.[/I] [I]Już można z nią wychodzić na spacery bez smyczy, nauczyła się wracać na zawołanie. Na smyczy chodzi ładnie, jest dość pewna siebie. NIe znosi jednak zimna i podczas mrozów nie chciała wychodzić na dłużej.[/I] [I]Ma jakieś niedobre wspomnienie z "poprzedniego" życia - kiedy wraca do domu zawołana z ogrodu, boi się przejść obok człowieka stojącego w drzwiach, kuli głowę i przemyka, czasami trzeba ją serdeczniej zachęcić. Wygląda to jakby dostawała "po łbie" za ociąganie się z wchodzeniem do domu...[/I] I zimowe fotki (teraz jest niestety gorzej ze skórą): [img]http://img251.imageshack.us/img251/373/53600546.png[/img] [img]http://img689.imageshack.us/img689/92/pc232138.jpg[/img] [img]http://img34.imageshack.us/img34/912/58723524.png[/img]
  22. K..... właśnie odkryłam zeżartą ładowarkę do komórki. Zaczynam rozumieć, czemu ktoś wywala psa za okno........
×
×
  • Create New...